Szukaj:Słowo(a): 17m70 amica kuchenka
Mam do sprzedania sprzęt:
KUCHENKA AMICA<49,5cm> x62cm x60cm (h); stan: dobry, nieuszkodzona; cena - 200 zł
LODÓWKA ARDO <50cm> x61cm x 141cm (h); stan: dobry, nieuszkodzona; cena - 200 zł
PRALKA ARDO S1000X <59,5cm> x39cm x 84cm (h); stan: dobry nieuszkodzona; cena - 200 zł
Super okazja np. dla studentów wynajmujących mieszkania w Nysie. Odbiór na terenie Nysy
Kontakt: 668 262 206

[ Dodano: 2009-05-12, 17:25 ]
1.Wisła Kraków z dobrymi meczami z Lazio, Schalke i Parmą
2.GKS Katowice z ilością nie do końca przekładającą się na jakość
3.Groclin z tworzeniem drużyny na siłę, m.in na bazie piłkarzy ze Śląska
4.Legia z oprawami i wyjącym spikerem
5.Odra Wodzisl. z ich liczebnością na meczach w Zabrzu
6.Amica z kuchenkami
7.Górnik Z. z kumplami
8.Polonia Warsz. z kibicami, którzy wbrew wszystkiemu nie dawają za wygraną
9.Lech P. z najsilniejszymi w Polsce chuliganami i z zajebistą oprawą
10.Wisła Płock z niebieskimi szalikami na meczach w Zabrzu
11.Widzew Ł. ze stadonem, na którym byłem oraz ze skrojoną flagą ROBOTNICZE...
12.Zagłebie L. z kolesiami, z którymi rozmawialiśmy w drodze powrotnej z meczu w Zielonej Górze i z ciekawie wyglądającym z zewnątrz stadionem
13.Ruch Ch. z chuliganami
14.Garbarnia z kibicami w cylindrach, z trąbkami i bębnami
15.KSZO z ciekawym zadaszeniem ich stadionu
16.Pogoń Sz. z klubem, w którym zawsze dużo się dzieje
17.Arka G. z silnymi chuliganami
18.Śląsk W. z czasami, kiedy ich klub grał regularnie w ekstraklasie
19.ŁKS Ł. z Tychami
20.Cracovia K. z triadą
21.Zagłebie Sos. z chuliganami
22.Polonia B. z Szombierkami
23.Odra O. z tym, że to ta lepsza Odra
24.Motor Lublin z czającymi się na nas chuliganami na meczu żużlowym w Lublinie
25.Lechia Gdańsk ze śmiesznymi wyjazdami na A klasę, gdy ich klub zaczynał od zera.
1.Wisła Kraków - z Miskiem
2.GKS Katowice - piernosnkie hanysy
3.Groclin - drzymala
4.Legia - najlepsi ultras
5.Odra Wodzisl. - a co to jest?
6.Amica - kuchenki
7.Górnik Z. - widzew
8.Polonia Warsz. - stadion
9.Lech P. - najlepsza ekipa
10.Wisła Płock - widzew
11.Widzew Ł. - stracenie flagi Robotnicze....
12.Zagłebie L. - kosa Slaska W
13.Ruch Ch. - lorens
14.Garbarnia - z niczym
15.KSZO - z niczym
16.Pogoń Sz. - serpentyny
17.Arka G. - z tvn
18.Śląsk W. - ustawka w centrum
19.ŁKS Ł. - zdjecia w necie
20.Cracovia K. - noże
21.Zagłebie Sos. - gorole
22.Polonia B. - z niczym
23.Odra O. - z niczym
24.Motor Lublin - duzy mlyn
25.Lechia Gdańsk - rudolf hess
15:30 Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2-0
15:30 Amica Wronki - Zagłębie Lubin 2-0
15:30 MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 2-2
17:45 Wisła Kraków - Lech Poznań 3-0

15:30 Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2:0
15:30 Amica Wronki - Zagłębie Lubin 2:0
15:30 MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 1:2
17:45 Wisła Kraków - Lech Poznań 3:0

Polonia Warszawa-Górnik Zabrze 3:2
Amica-Zagłębie Lubin 1:1
Pogoń-Cracovia Kraków 2:2
Wisła Kraków-Lech 4:1

Polonia - Żabole 2:1
Kuchenki - Miedziaki 2:0
West Cham/Nordhampton vel Ptaszek - Kraksa 3:2
ZoMOtoryzowani Skisła - Pyrek i Tyrek 4:0

15:30 Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 3:1
15:30 Amica Wronki - Zagłębie Lubin 1:1
15:30 MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 0:3
17:45 Wisła Kraków - Lech Poznań 4:1

Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2 : 1
Amica Wronki - Zagłębie Lubin 2 : 0
MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 1 : 1
Wisła Kraków - Lech Poznań 3 : 0

Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2:1
Amica Wronki - Zagłębie Lubin 2:1
MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 2:3
Wisła Kraków - Lech Poznań 4:0

Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2-0
Amica Wronki - Zagłębie Lubin 2-1
MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 1-1
Wisła Kraków - Lech Poznań 4-0

Polonia Górnik 1 : 0
Amica Zagłębie 2 : 0
Pogoń Cracovia 1 : 2
Wisła Lech 3 : 0

Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 1:0
Amica Wronki - Zagłębie Lubin 1:0
MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 1:1
Wisła Kraków - Lech Poznań 3:1

15:30 Polonia Warszawa - Górnik Zabrze 2-0
15:30 Amica Wronki - Zagłębie Lubin 1-0
15:30 MKS Pogoń Szczecin - Cracovia Kraków 2-2
17:45 Wisła Kraków - Lech Poznań 4-1


Bardzo mozliwe ze Zagłębie osiągnie w tej rundzie nawet 5 miejscie.
Obecnie tabela wygląda tak:
1. Wisła Kraków - 32
2. Groclin Grodzisk - 25
3. Legia Warszawa - 24
4. Amika Wronki - 21
5. Craxa - 18
6. Wisła Płock - 17
7. Polonia Warszawa - 17
8. Zagłębie Lubin – 16

Wisły, Groclinu (który ma do rozegrania jeszcze mecz z Łęczną), Legii ani Amiki już nie możemy dogonic ale Craxa, Wisla Plock i Polonia sa jak najbardziej w naszym zasiegu.
Zostal nam bardzo latwy mecz (przynajmniej tak się zapowiada) z Łęczną i tu spodziewamy się 3 pkt, tak wiec sezon powinnismy zakonczyc z 19 punktami, a nasi przeciwnicy?

Craxa gra u siebie mecz z Amiką – patrząc na dzisiejszy mecz Zagłębia z Amiką, Craxa na pewno nabierze pewnosci siebie i będzie chciala tak jak my pokonać Amike, ale „Kuchenki” na pewno będą chcialy udowodnic ze przegrana z Zagłebiem to tylko przypadek wiec wynik może być różny... Najlepsze było by zwyciestwo Amiki bo wtedy przeganiamy Craxe. Remis nie będzie nas satysfakcjonowal bo mimo iż będziemy mieć tyle samo punktow to mamy gorszy stosunek bramek. Dlatego trzymajmy kciuki za Amikę.

Wisła Płock zmierzy się w Warszawie z Legią i tutaj wynik tez jest raczej przesądzony. Legia gra ostatnio coraz lepiej i u siebie raczej nie powinna mieć problemu z Wisłą. Może też być remis bo wtedy będziemy lepsi o 1 pkt. Jednak wydaje mi się ze Legia u siebie raczej nie przegra ...

Najbardziej zagadkowy mecz to Polonia Warszawa – Lech Poznań. Polonia nie gra na wysokim poziomie, ale niestety w tym sezonie Lech gra jeszcze gorzej. Ale trzeba wziasc pod uwage ze Kolejorz gra u siebie i będzie chcial cos udowodnic swoim kibicom. Dlatego nie zdziwilabym się gdyby to wlasnie on wygral mecz. Wystarczal by remis żeby przegonic Polonie i mam nadzieje ze jeśli nie zwyciestwo to chociaz taki wynik wywalcza Lechici.

Taki scenariusz jest całkiem prawdopodobny, jednak w polskiej piłce wszystko jest możliwe i możemy skończyc runde na miejscu jeszcze gorszym niż mamy obecnie (chociaz szczerze wątpie). Wierze ze Zagłebie osiagnie piąte miejsce a to jest bardzo dobra pozycja startowa w rundzie wiosennej. Jeśli zostana dokonane jakies ciekawe transfery to może zapowiadac się całkiem ciekawa runda wiosenna. Wszystko teraz zalezy tylko od postawy piłkarzy Zagłębia, oraz Craxy, Wisły i Polonii.

A wedlug was drodzy forumowicze jakie miejsce osiągnie nasz ukochany klub? (hehehe )

P.S. Mam nadzieje ze nic nie pomylilam się w obliczeniach, jeśli tak to sorki ale troche sie spieszylam hehe
o patrzcie, troche czasu mineło i już można zarobić pieniążki na byciu trendźsetterem.
Długie to, ale tak głupie, że aż przekleje całe

Przyjaciel poleci ci

Chciałem po prostu napić się piwa i kupić keczup. Nie miałem pojęcia, że mogą mi pomóc zawodowi przyjaciele. Będą przy mnie zawsze, służąc radą i pomocą. I sprawdzając, czy zostałem przekonwertowany i jestem wyznawcą właściwego keczupu.

Moim przyjacielem chciał zostać Marek. Wyglądał, jakby właśnie wyszedł od fryzjera (bo rzeczywiście właśnie wyszedł), jakby dopiero co ubrał go stylista (rzeczywiście go ubrał) i jakby żył w bajce (rzeczywiście żył).

Podjechał po mnie sportowym czerwonym kabrioletem i puścił muzykę na full. Wyglądał jak sto dolarów.

- Jestem prostytutką - wyjaśnił. - Nie, nie chodzi o żadne chodzenie do łóżka. Zaprzyjaźniam się z ludźmi, wchodzę w ich życie, a potem namawiam, żeby spróbowali piwa Stary Browar. Mam to w kontrakcie. To co? Przejedziemy się?

No i pojechaliśmy.

Naśladuj albo giń

Artur Budziszewski, założyciel firmy Streetcom, która zajmuje się marketingiem szeptanym, wyłapuje kandydatów do pracy na ulicach, w kafejkach i klubach. Kusi ankietą na swoich stronach internetowych. Kandydat musi powiedzieć, co jest trendy, a co passé. Co sądzi o ludziach na zdjęciu. Są trendy, a może wyglądają jak wiocha? Jakiej muzyki słuchają? Na czym byli ostatnio w kinie? Ile mają numerów zapisanych w komórce (jeśli powyżej stu, to dobrze, jeśli nie ma nawet 50, to źle). Ile kontaktów mają na Gadu-Gadu? (im młodsi - tym więcej. Im starsi - tym mniej, najstarsi często w ogóle nie mają Gadu-Gadu).

- Marketing szeptany to nie reklama proszku do prania - twierdzi Budziszewski. Tu się nie da wcisnąć kitu, bo ręczysz za produkt samym sobą, swoją reputacją. Ale najważniejsza jest historyjka. To, że proszek pierze, a piwo się pieni, to naturalne. Produkt musi mieć historię, którą można opowiedzieć znajomym, a oni przekażą ją dalej.

Trendsetterzy opisywani przez Malcolma Gladwella, dziennikarza "New Yorkera", na początku lat 90. byli niezależni. Wyłapywali prądy, które potem przejmował cały Nowy Jork, cała Ameryka, a potem cały świat.

Wszystko zaczynało się od jednego dzieciaka, który pierwszy wymyślił, żeby bejsbolówkę założyć daszkiem do tyłu albo żeby w adidasach nie wiązać sznurówek.

Streetcom robi to, czym w Stanach Zjednoczonych od lat zajmują się gigantyczne agencje zatrudniające tysiące ludzi.

Amerykańska agencja Zandl ma 3 tysiące współpracowników - najmłodsi mają osiem lat - których zadaniem jest sprawdzać, co jest modne, a co nie. Ci młodsi przesiadują zwykle w centrach handlowych i wypytują rówieśników o zainteresowania, filmy, zespoły, a nawet robią zdjęcia ich fryzurom i ciuchom. Potem wszystko wysyłają do centrali, która dzięki temu wie nawet, jak szybko trendy docierają z Nowego Jorku na prowincję (dojście trendu do Teksasu zajmuje sześć do ośmiu miesięcy).

Zandl przesiewa informacje i przygotowuje raport - "Hot Sheet" - o tym, co będzie modne w tym sezonie.

Pod koniec lat 90. wielkie firmy doszły do wniosku, że niekiedy trendy pojawiają się zbyt szybko i zbyt szybko znikają, by można było na nie zareagować. Zanim firma wyprodukowała serię koszulek, butów czy drinków, trend był już przeszłością.

Drugi wniosek był taki, że skoro istnieją trendsetterzy, którzy rozsiewają trendy, nic nie stoi na przeszkodzie, by stworzyć własnych trendsetterów zamiast tylko podpatrywać tych oryginalnych.

Reklama nowej kuchenki czy piwa jest przecież opłacona przez producenta, który ma interes w promowaniu produktu - rozumuje klient. Co innego zwykły człowiek, który podzieli się opinią z przyjaciółmi, napisze na blogu. Opinia zadowolonego użytkownika takiej kuchenki liczy się o wiele bardziej - przecież on nie ma żadnego interesu w tym, żeby promować kuchenkę.

O ile nie jest trendsetterem stworzonym przez firmę.

Jak Marek.

Fajny przyjaciel od stylisty

Kiedy Marek trafił do Starego Browaru, wiedział już, że każda marka musi mieć amplifiera (który po polsku zwany byłby wzmacniaczem, podczas gdy amplifier brzmi zagadkowo i tajemniczo). Amplifier to taki trendsetter stworzony przez producenta, który już wiedział, że konwencjonalna reklama nie wystarczy, by dotrzeć do niektórych środowisk, a nawet je odstraszy.

Kiedy na rynek wchodziło nowe piwo, jego nazwa pojawiała się na billboardach i w telewizji. Wzmacniacz miał sprawić, żeby ludzie o niej nie zapomnieli, kiedy kampania się skończy. Żeby piwo nadal było na topie i w modzie.

Wzmacniacz to spoko gość, ubiera się zajebiście i jeździ odwaloną furą w wersji lux ze zdejmowanym dachem.

Ludzie to wyznawcy. Powiedzmy, że chodzi o wyznawców piwa Złoty Smok. Zawsze je pili i zawsze je będą pić, chyba że na drodze stanie im wzmacniacz innego piwa. Wzmacniacz będzie chciał ich przekonwertować na piwo, które możemy nazwać Stary Browar.

Wzmacniacz musi wyglądać jak wyznawca. Chce, by jego piwo pili młodzi, zamożni, na stanowiskach - musi wyglądać jak oni.

W końcu, żeby wzmacniać, musi być kimś.

A żeby być kimś, musi dostać gadżety.

Dla siebie - żeby być fajnym i cool.

Dla innych - żeby ich przekonwertować.

Dostał kabriolet, wypasioną komórkę bez limitu rozmów, ekstra ciuchy, fryzjera i stylistkę i został prostytutką.

- Kiedy usłyszałem o tej robocie, pomyślałem sobie, że śnię. Lubiłem imprezy, fajne ciuchy, gadżety. A ta praca to było chodzenie na imprezy, ciuchy dawali, gadżety też. I jeszcze dostawałem za to pieniądze - wzdycha Marek. - Pomyślałem sobie: jestem w niebie.

12 przyjaciół dziennie

- No dobrze, masz już furę, komórę i ciuchy. To co ty właściwie robisz? - zapytałem Marka.

- No mam podejść i rozpocząć rozmowę.

- Wszystko jedno o czym?

- Nie, nie. Mam wzór takiej idealnej rozmowy.

- To pogadajmy - proponuję. - Jest impreza, ja sobie siedzę przy barze, gra muzyka. Ty podchodzisz w tych swoich ciuchach...

- Cześć, pijesz piwo?

- Nie, wino.

- No to na razie.

- Zaraz, zaraz - mityguję się. - Jeszcze raz, już piję piwo.

- Cześć, pijesz piwo?

- No.

- A jakie?

- Perłę Mazowsza.

- E tam, postawię ci Stary Browar. To dopiero jest piwo. Wiesz, że pije je ten prezenter z telewizji? A w ogóle to fajna impreza.

- Dzięki.

- A wypełniłbyś dla mnie ankietę?

- Po co?

- A, to taka chałtura, to co, wypełnisz?

- No dobra.

- No i mam już jednego targeta - uśmiecha się Marek.

- Zaraz, zaraz, jak to masz - irytuję się. - Dalej piję Perłę Mazowsza.

- Od tej pory będziesz targetem - wyjaśnia Marek. - Teraz będę do ciebie dzwonił.

- Chwila, przecież nie dałem ci numeru.

- Podasz w ankiecie.

- Ale po cholerę masz do mnie dzwonić?

- Muszę się upewnić, czy pijesz moje piwo.

- Dobra, piję. Zadowolony?

- Nie.

- Jak to nie?

- Przecież ja nie częstuję cię piwem dla własnej przyjemności. Piszę potem raport. Wysyłam ankietę dalej. Będą mnie sprawdzać. Za tydzień, a może za dwa miesiące zadzwoni do ciebie ktoś, żeby zadać ci kilka pytań.

- Czy piję piwo?

- Zaraz, nie od razu. Powie ci, że przeprowadza ankietę o zwyczajach ważnych klientów. Poczujesz się dowartościowany i odpowiesz na kilka pytań. Zaczną od tego, gdzie robisz zakupy. A piąte pytanie będzie o markę piwa.

- W porządku, powiem, że piję ten Stary Browar.

- Aha, a co odpowiesz, jak w pytaniu numer siedem będzie, czym różni się proces warzenia?

- Nie mam pojęcia. A czym?

- Jest potrójnie warzone.

- Serio?

- No coś ty. Robią je tak samo jak każde inne. To pic na wodę, chwyt reklamowy. Ale jeśli tego nie wiesz, to znaczy, że ja cię nie przekonwertowałem, rozumiesz? Okaże się, że ty nie masz pojęcia, co pijesz. Musisz być dumny, że pijesz piwo dla klasy wyższej. Piwo, którego nie pije byle kto pod kioskiem, ale wyłącznie najfajniejsi klienci. Tacy jak ty albo ja.

- Rozumiem, jest super. Ale po co mi to potrójne warzenie? Może obiecam, że będę pił, i damy spokój z procesem produkcyjnym?

- Był taki jeden u nas, który powpisywał do ankiet ciocie, wujków i kolegów z podwórka i chodził cały happy, że ma tyle przekonwertowanych. Aż zadzwonili do jego cioci. Pamiętała nazwę piwa, ale zapomniała, że jest potrójnie warzone, ile razy filtrowane, że butelka ma niezwykły kształt, a etykieta była zaprojektowana sto lat temu. Ciotka wyłożyła się na wszystkich pytaniach.

- W porządku, to kiedy mnie konwertujesz?

- Chwila, odbędziemy jeszcze pięć do siedmiu godzinnych spotkań...

- Zwariowałeś? Będziesz mi siedem razy opowiadał o warzeniu?

- Taki jest plan.

- Dzwoniłbyś do mnie...

- Cześć, tu Marek, pamiętasz mnie. Spotkaliśmy się w klubie. Masz może dziś chwilę?

- Nie mam.

- To jutro. Strasznie chciałbym pogadać.

- A co masz mi ważnego do powiedzenia?

- Nic. Mam się przekonać, że pijesz to piwo. Spotkamy się, postawię ci piwo, a za tydzień zadzwonię ponownie.

- Ale, na Boga, co mi opowiesz za tydzień? Przyrzekam, że już będę pił to cholerstwo.

- Nie, nie. Muszę się upewnić, że zostałeś przekonwertowany.

- Zaraz, ale może ja nie mam ochoty już słuchać o tym filtrowaniu.

- Ech, dzwonię. Cześć, Leszek, pamiętasz, spotkaliśmy się w klubie?

- Tak, pamiętam, ale słuchaj, nie mam czasu.

- Wiesz, mam dla ciebie zaproszenie na koncert.

- Naprawdę, na jaki?

- To dzisiaj o 15 się widzimy, wszystko ci opowiem.

- Dobra, już łapię. Ile masz takich spotkań?

- Codziennie 12 osób. Pięć całkiem nowych, siedem zwerbowanych wcześniej.

- Skąd ty ich bierzesz?

- No właśnie, to był największy problem. Na początku brałem znajomych. Potem znajomych znajomych i ich znajomych. Ale wreszcie zaczęło ich brakować. Musiałem przysiadać się w klubie do nieznanych ludzi, a przecież nie każdy chce gadać.

- To ilu spotkałeś? I nie pomylili ci się?

- Kilka tysięcy. Zapisywałem ich sobie w elektronicznym notesie. Też gadżet od firmy. Najnowszy model.

- No dobra, ale nawet zapisani się nie mylili? Ja bym ci się nie pomylił?

- Nie, o każdym mam parę słów w notesie. W końcu jestem twoim przyjacielem. O tobie bym napisał: żona pisze książkę, chore dziecko. Gardło. 4 lata. Przy następnym spotkaniu zajrzałbym.

- Cześć, Leszek, tu Marek. Słuchaj, chciałem się dowiedzieć, czy wszystko w porządku u malucha.

- O tak, znakomicie, lata już po dworze i bawi się z chłopakami.

- No to super, musisz uważać, gardło to ważna sprawa. Masz czas dziś po południu?

- No i znowu się widzimy. Ty zajeżdżasz swoim kabrioletem...

- Ten kabriolet to też pic na wodę. Z wierzchu wszystko w porządku. Czerwony metalik, supersprzęt stereo, ale pod maską najmniejszy silniczek. Na tym już oszczędzili. W każdym razie zajeżdżam, ubrany przez stylistkę, uczesany przez firmowego fryzjera, wyglądam jak sto dolarów. Jestem żywą reklamą tego piwa. Patrzysz na mnie i chcesz być jak ja. Prawda? Nie chciałbyś jeździć takim kabrioletem?

- No ba.

- Na razie nie kupisz sobie kabrioletu, kupisz przynajmniej to piwo, które ja piję.

- To masz klawe życie.

- Na początku to było fajne, ale po roku zaczęło mnie strasznie męczyć. Kiedyś uwielbiałem imprezy. Ale teraz poniedziałek - impreza. Wtorek - impreza. W piątek miałem już dość. Ale nie. Znowu impreza. Kolejne osoby, które trzeba przekonwertować.

- Ale właściwie dlaczego?

- Bo klient przekonwertowany jest najcenniejszy. Bilety na koncerty były dla tych, których trzeba było podebrać konkurencji. Ale nie interesuje mnie szara masa. Czyli ci, którzy idą za trendem, chcą naśladować. Oni mają po prostu kupować.

- Wszyscy?

- Zależy od marki. Stary Browar to piwo elitarne. Niby dla tych mądrzejszych, bogatszych, bardziej wyluzowanych. Dlatego nie sprzedaje się go w supermarketach ani małych sklepikach, a za to celuje się w kluby i drogie delikatesy. Jeśli zaczęliby pić je blokersi, to byłby problem. Taki sam jak z BMW. Fajna marka, ale wszyscy kojarzą ją z mafią. My mamy być kojarzeni z fajnymi ludźmi.

My jesteśmy fajni

Streetcom pomógł szeptem wypromować w Polsce film "Sin City".

- To film niszowy - tłumaczy Artur Budziszewski, szef firmy. - Dla amatorów komiksu. Tyle że w Stanach to nisza gigantyczna, a u nas śladowa. Nie było sensu robić wielkiej kampanii medialnej, tylko trzeba było dotrzeć do tej niszy.

Ludzie Streetcomu przetrząsnęli internet i wyłowili tych, którzy na forach i blogach pisali o komiksie. Zaprosili kilkaset osób na pokaz przedpremierowy.

- Stworzyliśmy liderów opinii - mówi Budziszewski. - Oni poczuli się dowartościowani, bo obejrzeli film wcześniej. Potem reklamowali go za darmo wśród znajomych. Film chwycił.

- I wystarczyło? Zaprosić na film?

- Ale to bardzo dużo. To tak zwany efekt Hawthorne'a.

Pod koniec lat 20. ubiegłego wieku grupa naukowców zaczęła prowadzić badania nad wydajnością pracy w zakładach Hawthorne'a w USA. Naukowcy sprawdzali, czy wydajność zależy od godzin pracy, częstotliwości przerw, oświetlenia miejsca pracy i kilkunastu innych czynników. Eksperyment przyniósł nieoczekiwane efekty. Okazało się, że niezależnie od tego, czy zmniejszano albo zwiększano ilość światła, robiono więcej krótszych albo mniej dłuższych przerw, wydajność pracy niezmiennie rosła.

Okazało się, że wydajność nie miała nic wspólnego z warunkami pracy. Ankietowani robotnicy wyznawali, że poczuli się lepiej, kiedy ktoś zajął się nimi i starał się stworzyć im lepsze warunki. Odwdzięczali się, pracując wydajniej, niezależnie od tego, jakie warunki tworzyli im naukowcy.

- Amatorzy komiksu też poczuli się docenieni, że komuś chciało się do nich dotrzeć - mówi Budziszewski. - Odwdzięczyli się, promując "Sin City" w internecie i wśród znajomych.

- Wielkie firmy straciły kontrolę nad obiegiem informacji - przekonuje Budziszewski. - Nie mają władzy nad tym, co piszą zwykli ludzie. To się zaczyna zmieniać. W Stanach Zjednoczonych były już przypadki, kiedy wielka firma kupowała prywatnego opiniotwórczego bloga. Tak samo będzie wkrótce w Polsce.

- Ale po co firmie blog?

- Powiedzmy, że jakiś miłośnik kina zakłada bloga z recenzjami. Bloga odwiedzają tysiące ludzi i idą bądź nie idą na polecane lub odradzane filmy. Pewnego dnia bloga kupuje firma dystrybucyjna...

- I nakłania do oglądania filmów?

- Do oglądania nakłania reklama - mówi Budziszewski. - My nie mówimy: kup nas. My mówimy: jesteśmy fajni.

DINKS dzieli się radością

Towar niedostępny staje się bardziej pożądany. Za miesiąc, dwa kilka tysięcy ludzi w Krakowie zostanie wyróżnionych. Zostaną prenumeratorami nowego pisma lifestyle'owego "Superowo", którego nie będzie można kupić. Będzie je można dostać za darmo.

Pod jednym warunkiem.

Dostaną je ci, którzy są fajni i opiniotwórczy. Ja nie mam szans, bo jestem za stary i nie jestem DINKS-em.

- To pismo dla znajomych i znajomych znajomych - mówi wydawca Zbyszek Dąbrowski. - To pismo dla tych, którzy dzielą się radością.

- Radością? - dziwię się.

- Radością z odkrycia nowego produktu.

- A ilu ludzi w Krakowie chce się dzielić taką radością? - zastanawiam się.

- Oceniamy, że jest ich 5 tysięcy.

- A jak wygląda taki człowiek?

- To singel i DINKS. Czyli nieżonaty, chętnie żyjący w nieformalnym związku DINKS (double income no kids, czyli para, gdzie oboje partnerzy pracują i nie mają dzieci). Wiek 25-35 lat. Przeważnie wolne zawody, aktywne życie, duże grono znajomych. Wśród nich są liderzy opinii, którzy mogą budować opinię produktu.

- Aha, powiedzmy więc, że mamy wyjątkową maślankę, którą chcemy wypromować wśród klasy wyższej. Taka maślanka ekstra, na koncentrację, pamięć i kaca jednocześnie.

- To rzeczywiście musi być dobra.

- Ale co właściwie mam z nią robić? Załóżmy, że wpadną do mnie znajomi. I co dalej? Mam udawać, że jestem jak żona Trumana z "Truman Show"? Zaczniemy rozmawiać i nagle mam podejść do lodówki, wyjąć maślankę i pokazując etykietę oznajmić: a teraz napijemy się znakomitej maślanki Złoty Smok, która oczyszcza umysł i leczy kaca, dostępna w dobrych sklepach w cenie 4,99 zł?

- Musimy wiedzieć, z kim mamy do czynienia.

- No z moimi znajomymi.

- Może ta maślanka to nieszczęśliwy pomysł. Gdyby to był dobry sprzęt AGD...

- Wtedy tym bardziej by musieli do mnie wpaść. Przecież w knajpie nie powiem znajomym, że właśnie kupiłem sobie rewelacyjny piekarnik Amica z termoobiegiem i elektroniczną regulacją temperatury.

- Nie, nie. Marka jest zawsze na drugim miejscu. Na pierwszym jest historia.

- To ten piekarnik albo maślanka muszą mieć historię? Nie wystarczy termoobieg?

- Przecież nie chodzi o to, żeby pokazywać katalog. Ale można wspomnieć, że tę linię kuchenek zaprojektował słynny designer włoski.

- I już?

- Przecież nie mówimy o wyborze między produktem najlepszym, średnim i złym. Teraz są wyłącznie dobre produkty. Mamy masę świetnych kuchenek i maślanek, wybieramy po prostu te, które mają swoją historię.

- I mam ją reklamować moim przyjaciołom?

- Tu nie chodzi o reklamę. Dzielimy się z przyjaciółmi historią i radością.

Czarna_mamba atakuje

Robert ma 17 nicków i aktualnie jest kobietą. - Poczekaj chwilę, muszę dokończyć wątek - mówi i loguje się w jednym z portali jako Czarna_mamba.

Czarna_mamba to złożona osobowość znająca się na modzie i kuchni, która właśnie zaangażowała się w dyskusję o produktach odchudzających.

"Spróbowałam tego jogurtu jakieś dwa tygodnie temu i mówię wam - pycha. Schudłam już trzy kilo".

- I co? Sprzedaż rośnie - zainteresowałem się.

- Chodzi raczej o przyjazną poradę - mówi Robert i loguje się teraz jako Apollo. - Ludzie zobaczą w telewizji reklamę produktu, ale już wiedzą, że reklama to tylko reklama. Szukają jakiegoś autorytetu, który powie im od siebie, co jest naprawdę dobre.

- I Czarna_mamba jest autorytetem?

- Tak, ale naprawdę ciężko na to pracuję. Moja dziewczyna pomaga mi, kiedy muszę napisać coś o odchudzaniu. Dużo piszę o dietach. Zdobywam reputację. Jeśli napisałbym ni z tego, ni z owego o jogurcie jako ktoś zupełnie nieznany, to mój post przeszedłby niezauważony. A Czarna_mamba jest poważaną znawczynią diet i zdrowego trybu życia.

- A Apollo? Komu będzie doradzał? - zainteresowałem się.

- Apollo to fajny facet po trzydziestce. Dużo gotuje, ma wielu przyjaciół. Chętnie dzieli się swoimi odkryciami ze znajomymi z forum. Dziś napisze o keczupie.

- A co z keczupem? - dziwię się.

- Na razie nic specjalnego. Zaczniemy od wykreowania potrzeby: "Nie wiecie, gdzie można kupić keczup Magnat? Byłem na grillu u znajomych i mówię wam - rewelacja. Ale nie ma w moim sklepie. Pomóżcie".

- I co teraz?

- Ludzie zaczną się rozglądać po półkach w swoim sklepie. Napiszą, gdzie można kupić Magnata. Kiedy sami będą kupować, przypomną sobie tego posta. Albo nie przypomną, ale będzie im chodzić po głowie, że Magnat to pyszny keczup.

- I wszystko można tak wypromować?

- No nie. Trudno by było pisać o proszku do prania.

- A co najłatwiej opisać?

- A o czym rozmawiasz ze znajomymi? O filmach, samochodach, serialach. Nie ma nic łatwiejszego od seriali. One albo bardzo się podobają, albo nie podobają. Można pisać, że aktorka jest fantastyczna albo że jest drętwa jak deska. O samochodzie, że jeździ się nim już pięć lat i tylko dolewa benzyny albo że psuje się co chwila. O, tu, na tym forum motoryzacyjnym, mój Disel toczy wojnę - chyba z konkurencją, bo za bardzo się wściekają i odpisują co chwila. Piszą, że marka, którą promuję, to szmelc. No to ja im napiszę, że są jełopy i chyba nie wiedzą, że ta marka właśnie zdobyła tytuł najpiękniejszego samochodu.

- Popiera cię jakiś Wozzek - wyłowiłem wątek z dyskusji.

- A to też ja - machnął ręką Robert.

Robert ma zasadę: nie robi czarnego PR.

- Ale widzę, że są tacy, którzy mają za zadanie zniszczyć konkurencję. Popatrz na tego posta, facet pisze, żeby nie kupować napojów Malinowy Sad, bo znalazł w nich pleśń.

- Może naprawdę znalazł - zastanawiam się.

- I pewnie dlatego dodaje, że przerzucił się na firmę Wiśniowy Raj, która ma największą zawartość owoców - ironizuje Robert. - Szukasz informacji w internecie?

- Czasem.

- A czego chciałbyś się dowiedzieć?

- Bo ja wiem, może jaki sprzęt stereo kupić.

- Zapytaj, może ja będę z drugiej strony.

- I wpuścisz mnie w maliny, bo ktoś ci płaci?

- No co ty, przecież jestem twoim przyjacielem. Dam przyjacielską radę. Dzisiaj wszystkie produkty są dobre, wszystkie proszki piorą i wszystkie odtwarzacze są super. Po przyjacielsku polecę ci po prostu jeden z nich. Na pewno będziesz zadowolony.

Potrójna filtracja

- Muszę lecieć, jestem umówiony z Romkiem - żegna się Marek.

- Stary Browar jest the best. Potrójna filtracja. Stara etykieta.

- Bardzo dobrze.

- Ale właściwie dlaczego uważasz, że jesteś prostytutką?

- Bo, widzisz, ja cholernie nie lubię piwa - uśmiecha się Marek.

* Z oczywistych powodów większość nazw produktów, ich rodzajów, imion bohaterów i ich ni-cków została zmieniona. Przyjaciele - żeby byli skuteczni - muszą pozostać anonimowi

Leszek K. Talko

http://serwisy.gazeta.pl/df/1,34471,3205226.html

Bez kitu ludzie, to tak głupie, że aż nawet ja tego rozkminić nie umiem.
Po pierwsze, jak bardzo można upaść by tak tandetnie k*rwić sie dla korporacji.
Po drugie, jak bardzo trzeba być zmatolonym, żeby sie na to nabrać.
Po trzecie, nie ma po trzecie, bo i tak idiotyzm całego tego zjawiska już dawno przykrył wszystkie pozytywne jego strony.

Dzizus krajst *rwa wasza mać, swiat sie wali z hukiem, albo raczej metroseksualnym plaskiem, bo już nawet walić sie po męsku nie potrafi.
NIe chcecie pisać? No dobra, ja napiszę:
Informacje ogólne.

Stolica: Warszawa

Powierzchnia: 312 685 km2 (9. miejsce w Europie)

Ludność: 38,7 mln mieszk. (1999, 8. miejsce w Europie)

Język urzędowy: polski

Jednostka monetarna: złoty

Święta narodowe: 3 maja — Święto Narodowe Trzeciego Maja (uchwalenie 1791 konstytucji), 11 listopada — Narodowe Święto Niepodległości (odzyskanie 1918 niepodległości)

Podział administracyjny: 16 województw, 373 powiaty

Granica: z Federacją Ros. (obwód kaliningradzki), Litwą, Białorusią, Ukrainą, Słowacją, Czechami, Niemcami. Długość granicy państw. 3582 km, w tym granica mor. — 528 km, granice wzdłuż rzek (gł. Bug i Odra) — 1285 km.

Nazwa Polska pochodzi od plemienia Polan, zamieszkujących we wczesnym średniowieczu dorzecze środkowe Warty, tj. część obecnej Wielkopolski, i początkowo była używana na określenie ich terytorium plemiennego. Po zjednoczeniu IX–X w. przez Polan prawie całego dorzecza Odry i Wisły nazwą Polska zaczęto obejmować całość państwa (po raz pierwszy na pocz. XI w.). W XIV w. upowszechnił się termin Wielka Polska w odniesieniu do terytorium Polan, w XV w. — Małopolska dla ziem południowych. W okresie zaborów mimo dążeń zaborców do usunięcia nazwy Polska z oficjalnej terminologii, utrzymała się ona oprócz narzucanych nazw urzędowych.

Położenie geograficzne

Skrajnymi punktami Polski są: na pn. przylądek Rozewie (54°50'N), na pd. szczyt Opołonek w Bieszczadach (49°00'N), na zach. koryto Odry k. Cedyni (14°07'E), na wsch. koryto Bugu k. Strzyżowa (24°08'E). Rozciągłość południkowa wynosi 5°50', to jest 649 km, co powoduje różnicę w długości trwania dnia między pn. i pd. częścią Polski; latem na pn. dzień jest dłuższy o ponad godzinę niż na pd., zimą — odwrotnie; w ciągu roku różnica ta wynosi 2 godz. 12 minut. Konsekwencją rozciągłości równoleżnikowej — 10°01' (689 km wzdłuż równoleżnika 52°) jest 40-minutowa różnica czasu słonecznego między zach. i wsch. krańcami kraju. Polska leży w strefie czasu środkowoeuropejskiego (czas słoneczny południka 15°E); latem wprowadza się czas wschodnioeuropejski (południka 30°E).
W pobliżu Warszawy, znajduje się geometryczny środek Europy, przecinają się tu linie łączące: przylądki Nordkyn (Norwegia) i Matapan (na Peloponezie w Grecji) oraz przylądek Roca (Portugalia) i środkowy Ural. Przez Polskę przebiega granica pomiędzy kontynentalnym blokiem Europy Wsch. a rozczłonkowaną przez morza wewn. Europą Zachodnią. Na obszarze Polski stykają się 3 wielkie jednostki tektoniczne, paleozoiczne góry i platformy środkowoeur., góry systemu alp. oraz prekambryjska platforma wschodnioeur.; odpowiadają im 3 wielkie jednostki fizycznogeogr. zw. podobszarami: Pozaalpejska Europa Środk., Karpaty z Podkarpaciem, Niż Wschodnioeuropejski. Polska jest położona w strefie klimatu umiarkowanego o charakterystycznych cechach przejściowych, od mor. na zach. do kontynent. na wschodzie. Szata roślinna należy gł. do prowincji środkowoeur. (lasy mieszane i liściaste); w miarę wzrostu kontynentalizmu wzrasta udział lasów iglastych; przez Polskę przebiegają granice zasięgu roślin właściwych dla różnych części Europy, m.in. pn.-wsch. granica zasięgu buka. Przejściowy charakter wykazuje również układ gleb strefowych — w pd.-zach. i zach. części kraju wzrasta udział gleb brun., w pn.-wsch. i wsch. — gleb bielicowych.

Budowa geologiczna

W Polsce stykają się trzy wielkie struktury tektoniczne: platforma wschodnioeuropejska, paleozoiczna strefa fałdowa i alpejskie pasmo fałdowe. Prekambryjska platforma wschodnioeuropejska obejmuje Polskę północno-wschodnią. Jej podłoże nazywane cokołem zbudowane jest z prekambryjskich skał metamorficznych i magmowych. Na nim znajduje się pokrywa platformowa, którą tworzą osadowe skały paleozoiczne, mezozoiczne i czwartorzędowe. Od zachodu platformę ogranicza strefa Teisseyre'a-Tornquista (T-T). Paleozoiczna strefa fałdowa formowała się od końca prekambru aż po późny karbon. Podczas orogenezy kaledońskiej i hercyńskiej zostały sfałdowane i wypiętrzone Sudety i Góry Świętokrzyskie. W Sudetach i na ich przedpolu oraz na Wyżynie Lubelskiej powstały zapadliska, które w karbonie wypełniły się osadami węglonośnymi. Orogenezie hercyńskiej towarzyszył plutonizm i wulkanizm. Powstały intruzje granitowe Tatr i Karkonoszy, granity w okolicach Strzegomia i Strzelina oraz skały wulkaniczne w Sudetach i okolicach Krakowa. W paleozoicznej strefie fałdowej zaznaczyły się również ruchy orogenezy alpejskiej. Odmłodziły one Sudety i Góry Świętokrzyskie. W permie i mezozoiku skały paleozoiczne przykryte zostały grubą pokrywą utworów permsko-mezozoicznych. Osadową pokrywę permsko-mezozoiczną tworzą skały osadowe z permu, triasu, jury i kredy, o miąższości do kilku tysięcy metrów. Są to piaskowce, zlepieńce i iłowce, wapienie, dolomity, gipsy, anhydryty. Znajdują się w nich złoża soli kamiennej i potasowej, rud cynku i ołowiu oraz miedzi. U schyłku kredy ruchy tektoniczne orogenezy laramijskiej uformowały w pokrywie permsko-mezozoicznej duże struktury tektoniczne: nieckę brzeżną (mazowiecką i lubelską), antyklinorium środkowopolskie (Wał Kujawsko-Pomorski), nieckę szczecińsko-łódzko-miechowską, monoklinę przed-sudecką i śląsko-krakowską. W obrębie Wału Kujawsko-Pomorskiego sól kamienna przebiła skały mezozoiczne i dochodzi do powierzchni w formie wysadów. Alpejskie pasmo fałdowe ukształtowane zostało w kilku fazach orogenezy alpejskiej. Składa się z Karpat wewnętrznych - Centralnych (Tatry, pieniński pas skałkowy, niecka podhalańska), Karpat zewnętrznych (Fliszowych) oraz zapadliska podkarpackiego. Karpaty wewnętrzne fałdowane były w późnej kredzie, zewnętrzne w późnym trzeciorzędzie, a pieniński pas skałkowy w obu tych okresach. Tatry zbudowane są z trzonu krystalicznego i mezozoicznych skał osadowych. Trzon krystaliczny budują głównie gnejsy i łupki metamorficzne w Tatrach Zachodnich oraz różne odmiany granitu we Wschodnich. Pieniński pas skałkowy zbudowany jest głównie z wapieni. Karpaty zewnętrzne obejmują Beskidy i Pogórze Karpackie. Głównym budulcem są skały fliszowe - naprzemianległe piaskowce i łupki o miąższości do 6000 m. W miocenie zapadlisko przedkarpackie zalane było morzem, w którym osadziły się gipsy, anhydryty i sól kamienna. W trzeciorzędzie, w eocenie i oligocenie niemal całą Polskę, z wyjątkiem Karpat i wyżyn, zalało morze. Na nie zalanym przedpolu Sudetów tworzyły się pokłady węgla brunatnego. Powstawał on również w dolinach rzek mioceńskich lub w rowach tektonicznych (Konin, Bełchatów). W czwartorzędzie nastąpiły co najmniej cztery zlodowacenia. Najstarsze z nich, podlaskie (Narwi), objęło prawdopodobnie obszar północno-wschoclniej Polski. Zlodowacenie południowopolskie lub krakowskie (zlodowacenie Sanu) miało największy zasięg. Lądolód dotarł do Karpat i Sudetów, wkraczając w ich niższe części (clo wysokości 400 m n.p.m.). Mniejszy zasięg miały zlodowacenia środkowopolskie. Lądolód objął wówczas Sudety, Bramę Morawską, północną krawędź Wyżyny Małopolskiej, Góry Świętokrzyskie i północną krawędź Wyżyny Lubelskiej. Zlodowacenie północnopolskie (Wisły) zajęło Pomorze, środkową Wielkopolskę, Kujawy i Pojezierze Mazurskie. Jego maksymalny zasięg wyznacza południowa granica pojezierzy. Z najnowszych badań wynika, że w obrębie czterech głównych zlodowaceń można wyróżnić odrębne okresy lodowcowe i interglacjały. W plejstocenie kilkakrotnie zlodowa-cone były również Tatry. Przed czołem lądolodu formowały się pokrywy lessowe (Wyżyna Lubelska, Kotlina Sandomierska, Pogórze Karpackie i Przedgórze Sudeckie). Budowa geologiczna jest jednym z czynników kształtujących pokrywę glebową. Na osadach polodowcowych powstały gleby brunatne (głównie na pojezierzach), płowe i bielicowe (na nizinach). Na nizinach są też czarne ziemie - na obszarach pobagiennych. Gleby brunatne i płowe zajmują również dużą część Wyżyny Krakowsko-Częstochow-skiej, Niecki Nidziańskiej, Wyżyny Kieleckiej oraz Roztocza. Wśród nich na skałach węglanowych występują płaty rędzin. Na Wyżynie Lubelskiej, Pogórzu Karpackim i Przedgórzu Sudeckim na płatach lessu wytworzyły się czarnoziemy. Na obszarach bagiennych powstały gleby bagienne (w dolinie Biebrzy, Narwi, na Polesiu, w Pradolinie Toruńsko-Eberswaldziej i na Równinie Pyrzyckiej). W dnach dolin występują mady, zajmujące największy obszar na Żuławach Wiślanych. W Karpatach Zewnętrznych dominują gleby brunatne. W Tatrach i Sudetach powstały gleby górskie: na skałach krystalicznych bielice, na wapieniach i dolomitach górskie rędziny. Największy obszar zajmują gleby brunatne i płowe (52%) oraz bielice (26%). Niewielki udział mają: gleby zabagnione i bagienne 8%, mady 5%. Mniej niż 1% powierzchni zajmują rędziny, czarnoziemy i czarne ziemie.

Klimat

Polska leży w zasięgu klimatu umiarkowanego przejściowego, jego główną cechą jest duża zmienność pogody i wahania w przebiegu pór roku, na które wpływ mają napływające nad nasz kraj masy powietrza, rozkład i ruchy frontów atmosferycznych nad kontynentem oraz wędrówki w różnych okresach roku głównych anty-cyklonów (wyżów) i cyklonów (niżów). Kierunki napływu nad Polskę mas powietrza związane są z oddziaływaniem czterech ośrodków barycznych: Niżu Islandzkiego i Wyżu Azorskiego, Wyżu Arktycznego oraz zimowego wyżu i letniego niżu naci Azją. Przez dużą część roku przeważa w Polsce cyrkulacja zachodnia, podczas której niże znad Atlantyku przesuwają się na wschód. Z zachodu i północnego zachodu docierają nieustannie wilgotne masy powietrza polarnomorskiego znad północnej części Oceanu Atlantyckiego. Latem powodują one ochłodzenie i opady, natomiast zimą ocieplenie. Suche powietrze polarno-kontynentalne nadchodzi znad Europy Wschodniej i Azji. Latem wpływa ono na kształtowanie pogody upalnej i słonecznej, zimą zapewnia mróz bez opadów śniegu. Okresowo, głównie od strony Wyżu Azorskiego, napływa do Polski powietrze zwrotnikowo- morskie. Napływające z północnego wschodu, znad Oceanu Arktycznego, masy powietrza są suche i bardzo zimne. Zimą przynoszą one bardzo silne mrozy, a wiosną przymrozki. Latem i jesienią z południa, znad Afryki, dochodzą do nas masy ciepłego powietrza zwrotnikowokontynentalnego, kształtując piękną słoneczną pogodę. Polska ma klimat umiarkowany ciepły, przejściowy pomiędzy morskim klimatem Europy Zachodniej a kontynentalnym Wschodniej. Jego najważniejszymi cechami są.- średnia roczna temperaturapowietrza 7-8°C, średnia roczna suma opadów ok. 600 mm, duża zmienność typów pogody w ciągu roku, różnorodność pogody w kolejnych latach, wzrost kontynentalizmu w miarę przesuwania się ku wschodowi; sześć termicznych (klimatycznych) pór roku: zima, przedwiośnie, wiosna, lato, jesień, przedzimie. Na obszarze Polski średnie roczne temperatury powietrza wahają się od 6,5°C na pojezierzach i na wyżynach do 9°C na Nizinach Śląsko-Wielkopolskich i Podkarpaciu. Najchłodniej jest w górach, gdzie średnia roczna temperatura powietrza wynosi ok. 0°C, przy czym na Kasprowym Wierchu wynosi ona -0,8°C, a na Śnieżce -0,4°C. Najcieplejszym miesiącem roku na obszarze Polski jest lipiec, w którym średnie dobowe temperatury powietrza wahają się od 15°C do 20°C. Izotermy na mapie rozkładu temperatur powietrza w lipcu mają układ równoleżnikowy. Najwyższe średnie dobowe temperatury powietrza w lipcu są w pasie nizin oraz w kotlinach podkarpackich (Nizina Śląska i Kotlina Sandomierska 18-19°C). W górach widoczny jest spadek temperatury powietrza wraz z wysokością (średnia temperatura w lipcu wynosi 10°C, na Kasprowym Wierchu 8,1°C). Chłodniej jest również w wyższych częściach pojezierzy (16-17°C), a najchłodniej na pobrzeżu (15-l6°C), gdzie zaznacza się wpływ morza, w którym woda latem jest chłodniejsza niż ląd. Najzimniej jest w styczniu. Izotermy na mapie rozkładu średnich dobowych temperatur powietrza mają wówczas układ południkowy. Wskazuje to na ocieplający wpływ powietrza napływającego znad Oceanu Atlantyckiego lub na wzrastający z zachodu na wschód kontynentalizm klimatu. Na zachodnich krańcach Polski średnie temperatury powietrza wahają się od -1°C do -2°C, na wschodzie Polski do -5°C, a na Suwalszczyźnie do -6°C. W górach wraz ze wzrostem wysokości temperatura spada do -8°C (Kasprowy Wierch, -8,4°C). Najcieplej od O do -2°C jest na pobrzeżu, gdzie daje się zauważyć ocieplający wpływ Bałtyku. Zróżnicowanie średniej dobowej temperatury powietrza wpływa na zmiany długości okresu wegetacyjnego. Ta część roku, w której średnie dobowe temperatury powietrza przekraczają 5°C, trwa w Polsce ok. 200 dni. Najdłuższy taki okres - powyżej 220 dni w roku - jest na Nizinie Śląskiej i na zachodnich krańcach Polski. Najkrótszy okres wegetacyjny występuje na Pojezierzu Mazurskim, gdzie trwa ocl 180-190 dni, oraz w Tatrach - poniżej 180 dni w ciągu roku. Średnie roczne sumy opadów wahają się między 500 a 700 mm, średnia suma opadów w ciągu roku wynosi 600 mm. Zależą one od wysokości bezwzględnej i ukształtowania terenu. Największe opady występują w górach -powyżej 800 mm, przy czym w Tatrach średnia roczna suma opadów przekracza 1700 (największe opady roczne zanotowane na Kasprowym Wierchu - 2396 mm w 1945 roku), w Karkonoszach i w Beskidzie Śląskim 1400 mm, a w Bieszczadach waha się w granicach 1000-1300 mm. W pasie wyżyn, na pojezierzach i na pobrzeżu (wpływ morza) wynosi ona 700-800 mm. Najmniej opadów jest w pasie nizin, zwłaszcza w północnej Wielkopolsce i na Kujawach, leżących w opadowym cieniu Pojezierza Pomorskiego. Średnie roczne sumy opadów są tu niższe od 550 mm, na Kujawach spadając poniżej 500 mm. Związane to jest ze zjawiskiem tzw. cienia opadowego. Okolice jeziora Gopło w szczególnie suchych latach otrzymują zaledwie 300 mm rocznych opadów. W ciągu roku 40% opadów występuje od czerwca do sierpnia. W górach największe sumy opadów są w lipcu, a naci morzem w sierpniu. Na obszarze Polski przeważają wiatry z zachodu. W górach wieją wiatry typu fenowego - halny w Karpatach i fen sudecki, a na wybrzeżu bryza. W ostatnich latach częściej zdarzają się wiatry silne. Najczęstsze są sztormy na Bałtyku i huragany, kilka razy w roku w różnych częściach kraju występują wiry powietrzne (trąby powietrzne).

Ludność

31 grudnia 1998 roku Polska liczyła 38 667 000 mieszkańców, co dawało jej ósme miejsce w Europie i dwudzieste dziewiąte na świecie. Ludność w wieku przedprodukcyjnym (do 17 lat) stanowiła 26%, w wieku produkcyjnym (18-65 lat mężczyźni, 18-60 lat kobiety) - 60%, a poprodukcyjnym - 14% ogółu mieszkańców kraju. Najliczniejsze grupy wiekowe to młodzież w wieku 13-18 lat (wyż demograficzny z przełomu lat 70. i 80.) oraz osoby w wieku 40-45 lat (wyż demograficzny z pierwszej połowy lat 50.). W najmłodszej grupie wiekowej ludności bardzo wyraźny jest trwający obecnie niż demograficzny. Widoczny jest postępujący proces starzenia się społeczeństwa. Kobiety stanowią 51,4% ogółu ludności. W 1998 roku zawarto 209,4 tyś. małżeństw oraz przeprowadzono 45,2 tyś. rozwodów. Zanotowano 395,6 tyś. urodzeń żywych. Zgonów było 375,3 tyś., w tym 3,8 tyś. zgonów niemowląt (9,5 na tysiąc żywych urodzeń). Przyrost naturalny wynosił 0,52%o. Rok później po raz pierwszy w powojennych dziejach Polski był on ujemny, co jest bardzo niekorzystne, ponieważ w dłuższej perspektywie prowadzi do starzenia się społeczeństwa. Średnia gęstość zaludnienia na obszarze Polski w 1998 roku wynosiła 124 osoby/km2. Obszarami największej koncentracji ludności są Górnośląski Okręg Przemysłowy, kotliny podkarpackie, Wyżyna Małopolska i Wyżyna Lubelska, najgęściej zaludnione są naturalnie duże miasta. Najmniejsza gęstość - poniżej 20 osób/km2 - występuje na pojezierzach, w północnej części Niziny Północno-podlaskiej, w Beskidzie Niskim i Bieszczadach. Polska należy do krajów średnio zurbanizowanych. W 1998 roku w miastach żyło 62% ogólnej liczby obywateli. Silnie zurbanizowane (powyżej 70% ludności miejskiej) są województwa śląskie i dolnośląskie. Obszar Polski środkowej, zachodniej i północnej jest średnio zurbanizowany (60-70%). Najsłabiej wypada pod tym względem część południowo--wschodnia (40-50%). W 1998 roku było w Polsce 875 miast, z czego 20 największych (powyżej 200 tyś. mieszkańców) skupiało 36% ludności miejskiej. 281 miast miało poniżej 5 tyś. mieszkańców. Zamieszkiwało w nich zaledwie 3,6% ogółu ludności miejskiej. Spośród dziewięciu aglomeracji miejskich: katowickiej, warszawskiej, łódzkiej, krakowskiej, wrocławskiej, poznańskiej, gdańskiej, szczecińskiej i bydgosko-toruńskiej, największa jest aglomeracja katowicka, w której 11 miast liczy powyżej 100 tyś. mieszkańców. Łącznie skupia ona 3,6 min ludzi. Drugą co do wielkości - warszawską - zamieszkuje 2,4 min osób. W aglomeracji łódzkiej mieszka ok. miliona ludzi, z tego Łódź liczy 820 tyś. mieszkańców. W 1998 roku 52% ogółu zatrudnionych pracowało w usługach, 27% w rolnictwie, 21% w przemyśle. Zdecydowana większość znalazła pracę w sektorze prywatnym (69%). Stopa bezrobocia wynosiła 12%. Poziom bezrobocia wykazuje znaczne zróżnicowanie przestrzenne. Największe jest w Polsce północnej i południcno-zachodniej. Ponad 25% osób jest bez pracy w większości powiatów województwa warmińsko-mazurskiego i zachodniopomorskiego. W środkowej, południowej i wschodniej Polsce bezrobocie zbliżone jest do średniej krajowej. Najmniejsze - poniżej 6% - występuje w największych miastach oraz w ich sąsiedztwie. Największe migracje zewnętrzne miały miejsce tuż po wojnie. Ich bezpośrednim powodem była zmiana granic. W latach 1944- 50 miała miejsce emigracja ludności niemieckiej z północnej i zachodniej Polski (ok. 7 min osób), napływ repatriantów z Europy Zachodniej (ok. 2,3 min) oraz wymiana 5 min ludności pomiędzy Polską a ZSRR. W latach 1946-51 Polskę opuściło ok. 150 tyś. Żydów. Większymi migracjami zagranicznymi w późniejszym okresie były: ponowna emigracja Żydów w latach 50. i 60., wyjazdy do RFN w ramach akcji "łączenia rodzin"; oraz wyjazdy spowodowane stanem wojennym (1981-82), głównie do Europy Zachodniej, Ameryki Północnej i Australii. Migracje wewnętrzne były najbardziej nasilone w latach 1946-50. Wówczas na ziemie zachodnie i północne przemieściło się ok. 7,1 min osób. W późniejszym okresie dominowały migracje ekonomiczne: ludność przemieszczała się z miast do miast oraz ze wsi cło miast. W Polsce mieszka ok. miliona osób innej narodowości. Najliczniejsze mniejszości narodowe to Niemcy (ok. 350 tyś. osób), Białorusini (230 tyś.) oraz Ukraińcy i Łemkowie (220 tyś.). Ludność narodowości niemieckiej skupiona jest w środkowej i wschodniej części województwa opolskiego. Białorusini zamieszkują południowo-wschoclnią część województwa podlaskiego. Największe skupiska ludności ukraińsko-łemkowskiej znajdują się w północnej części województwa warmińsko-mazurskiego, na Żuławach Wiślanych oraz pomiędzy Szczecinkiem i Słupskiem. Inne mniejszości narodowe to Romowie (25 tyś.), Litwini i Słowacy (po 20 tyś.), Żydzi (15 tyś.), Rosjanie (12 tyś.), Ormianie (8 tyś.), Grecy (5 tyś.), Czesi (3 tyś.) i Tatarzy (2,5 tyś.). Głównymi regionami etnograficznymi, wyróżniającymi się odmienną gwarą, kulturą, tradycjami i gospodarką są: Wielkopolska, Małopolska, Śląsk, Mazowsze, Pomorze i Mazury. Trudno ustalić dokładną liczbę Polaków mieszkających poza granicami. Waha się ona ocl 12 do 16 min. Najliczniejsza jest Polonia w USA (6 min), w Niemczech (1,5 min) oraz we Francji (l min). Mniejsze grupy Polaków zamieszkują Białoruś (700 tyś.), Ukrainę (500 tyś.), Kanadę (400 tyś.), Litwę (300 tyś.). Skupiska Polaków są również w Australii, Wielkiej Brytanii, Rosji, Argentynie, Kazachstanie, Czechach oraz na Słowacji i Łotwie.

Przemysł

Rozróżnia się dwa działy przemysłu: wydobywczy i przetwórczy. Przemysł przetwórczy dzieli się na: energetyczny, metalurgiczny, elektromaszynowy, chemiczny, drzewno-papierniczy, lekki i spożywczy. Zgodnie z obowiązującą obecnie Europejską Klasyfikacją Działalności (EKD) wprowadza się podział na trzy sekcje: górnictwo i kopalnictwo, działalność produkcyjną oraz zaopatrzenie w energię elektryczną, gaz i wodę. Przemysł wydobywczy. W wydobyciu surowców energetycznych największy udział w Polsce ma górnictwo węgla kamiennego. W Zagłębiu Górnośląskim wydobywa się ok. 97% węgla. W Zagłębiu Lubelskim funkcjonuje tylko jedna kopalnia w Bogdance. Zakończono wydobycie w Zagłębiu Wałbrzyskim. Węgiel brunatny eksploatowany jest wyłącznie na potrzeby energetyki w kopalniach odkrywkowych w zagłębiach: Bełchatowskim, Konińskim i Turoszowskim. Większa część wydobywanej w Polsce ropy naftowej pochodzi z szelfu Morza Bałtyckiego (złoże w Kamieniu Pomorskim). Wzrasta wydobycie z dna Bałtyku (na północ od Rozewia). Tradycyjnym rejonem wydobycia ropy naftowej jest Podkarpacie (najwięcej ze złoża Rybaki). Tam też eksploatowany jest gaz ziemny (Lubaczów, Jarosław--Kańczuga, Uciechów). Ok. 40% gazu wydobywa się na Nizinie Południowowielkopolskiej (Rawicz, Ostrów Wielkopolski). Rudy miedzi eksploatowane są w Legnicko-Głogowskim Okręgu Przemysłowym w Polkowicach, Rudnej i Lubinie. Rudy cynku i ołowiu wydobywa się w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym w okolicach Chrzanowa i Olkusza. Otworowa kopalnia siarki, wydobywanej przez podziemny wytop, znajduje się w Jeziorku. Sól kamienna pozyskiwana jest w Kłodawie i Inowrocławiu oraz w zabytkowych już kopalniach w Bochni i Wieliczce (niewielkie wydobycie związane z zabezpieczaniem chodników). Przemysł energetyczny. W elektrowniach węglowych wytwarza się 96% energii, pozostałą część w hydroelektrowniach. Elektrownie opalane węglem kamiennym znajdują się w Górnośląskim Okręgu Przemysłowym, w którym powstaje 30% wytwarzanej w Polsce energii elektrycznej. Do największych należą: Rybnik (2160 MW), Jaworzno III (1200 MW), Łaziska (1040 MW). W innych częściach kraju do najważniejszych elektrowni zalicza się: Kozienice (2600 MW), Opole (2160 MW) i Dolną Odrę (1600 MW) koło Szczecina. Wśród elektrowni opalanych węglem brunatnym największe są: Bełchatów (4320 MW), Turów (2000 MW) i Pątnów (1200 MW). Do czołowych hydroelektrowni należą: Żarnowiec (716 MW), Porąbka-Żar (500 MW), Solina (136 MW), Włocłwek (160 MW) i Żydowo (150 MW). Krajowe wydobycie ropy naftowej zaspokaja jedynie ok. 2% rocznego zapotrzebowania, reszta uzupełniana jest importem z Rosji, Norwegii, Wielkiej Brytanii i Iranu. Największa rafineria (koncernu naftowego "Orlen") znajduje się w Płocku; drugą co do wielkości jest Rafineria Gdańska. Mniejsze znajdują się w Czechowicach-Dziedzicach, Trzebini, Gorlicach, Jaśle i Jedliczach. Przemysł metalurgiczny. W Górnośląskim Okręgu Przemysłowym huty żelaza znajdują się w Dąbrowie Górniczej (największa w Polsce Huta Katowice), Chorzowie, Zabrzu, Siemianowicach, Gliwicach i Świętochłowicach. W sąsiedztwie GOP-u znajduje się Huta im. T. Sendzimira w Krakowie (Nowa Huta) oraz huta w Częstochowie. Hutnictwo górnośląskie wytwarza prawie całą krajową produkcję surówki i ponad 80% stali. Pozostałe 20% powstaje w hutach w Ostrowcu Świętokrzyskim i Stalowej Woli, Warszawie (Lucchini-Warszawa) i Szczecinie. Huty cynku i ołowiu znajdują się w Bukownie, Miasteczku Śląskim i Katowicach--Szopienicach. Hutnictwo miedzi skupione jest (ze względu na bazę surowcową) w Legnicko-Głogowskim Okręgu Miedziowym, głównie w Głogowie i Legnicy. Z odpadów poflotacyjnych odzyskuje się również srebro. Jedyna w Polsce huta aluminium znajduje się w Malińcu koło Konina. Przemysł metalowy dostarcza konstrukcji takich, jak mosty, maszty radiowe, różnorodne konstrukcje dla budownictwa (m.in. Mostostal w Krakowie, Zabrzu); odlewy (odlewnie w Nowej Dębie, Starachowicach, Myszkowie, Ozim-ku i Łodzi); różnego rodzaju łożyska (Kielce, Sosnowiec, Kraśnik, Wrocław, Bydgoszcz, Poznań, Warszawa); armatura łazienkowa (Kraków, Olesno Śląskie); opakowania metalowe (Brzesko, Radomsko) i naczynia (Olkusz). Przemysł elektromaszynowy dzieli się na wiele branż, wytwarzających różnorodne produkty. Przemysł maszynowy wytwarza urządzenia techniczne i sprzęt gospodarstwa domowego. Polska znana jest z produkcji obrabiarek (H. Cegielski w Poznaniu, Rafamet w Kuźni Raciborskiej) maszyn i urządzeń dla górnictwa (Katowice, Sosnowiec, Rybnik, Mikołów, Piotrków Trybunalski), turbin i turbozespołów (Elbląg), kotłów (Racibórz), maszyn rolniczych (Płock, Kutno) i budowlanych (Stalowa Wola, Warszawa). Najwięksi producenci samochodów to Fiat Auto Poland (Bielsko-Biała, Tychy), Daewoo (Warszawa-Żerań), Opel (Gliwice) oraz montownie: Forda w Płońsku, Yolkswagena w Poznaniu, Citroena w Nysie. Samochody dostawcze produkowane są w Lublinie (Daewoo - Lublin), Poznaniu (Volkswagen) i Nysie (Daewoo - Polonez). Autobusy wytwarzają zakłady w Sanoku (Autosan), Jelczu (Mercedes), Bolecho-wie koło Poznania (Neoplan) oraz we Wrocławiu (Volvo). Samochody ciężarowe powstają w Starachowicach (Mań), Jelczu (Mercedes), we Wrocławiu (Volvo) i Słupsku (Scania). Ciągniki rolnicze produkują zakłady "Ursus" w Warszawie, a tabor kolejowy - "Pafawag" we Wrocławiu (wieloczłonowe zespoły elektryczne, elektrowozy), w Chrzanowie (spa-linowozy), H. Cegielski w Poznaniu (wagony) oraz zakłady w Zielonej Górze, Ostrowie Wielkopolskim i Świdnicy (wa- gony towarowe). Tramwaje produkuje Konstal w Chorzowie. Przemysł stoczniowy (Stocznia Szczecińska, Gdyńska, Gdańska i Północna oraz Stocznia Marynarki Wojennej w Gdyni) pracuje niemal wyłącznie dla armatorów zagranicznych. Najważniejsze zakłady lotnicze to PZL Okęcie (samoloty szkoleniowe), PZL Mielec (samoloty rolnicze i wojskowe) i PZL Świdnik (śmigłowce). Przemysł elektrotechniczny i elektroniczny. Urządzenia telekomunikacyjne produkowane są w Warszawie, Poznaniu i Bydgoszczy. Główne zakłady sprzętu oświetleniowego to Philips w Pile i w Pabianicach. Mniejsze fabryki znajdują się w Bielsku-Białej, Katowicach i Kętrzynie. Główni producenci sprzętu gospodarstwa domowego to Zelmer w Rzeszowie (odkurzacze, sokowirówki, roboty kuchenne), Amica we Wronkach (kuchenki, lodówki, pralki), Wro-zamet we Wrocławiu (kuchenki), Męsko w Skarżysku Kamiennej (kuchenki), Polar we Wrocławiu (pralki, lodówki), Zamex w Żaganiu (zamrażarki) i Światowid w Myszkowie (pralki wirnikowe). W Polsce montuje się również pralki znanych koncernów: Boscha i Siemensa w Łodzi, Elektro-luksa w Myszkowie, Daewoo w Pruszkowie. Różnego rodzaju kable wytwarzane są w Krakowie, Ożarowie Mazowieckim, Czechowicach-Dziedzicach, Bydgoszczy i Szczecinie. W Lublinie i Ożrowie Mazowieckim produkowane są światłowody. Silniki elektryczne produkują zakłady w Cieszynie (Celma) i Bielsku Białej (Indukta). Największym producentem akumulatorów i baterii jest zakład w Gnieźnie (Philips, Matsushita). W przemyśle elektronicznym dominuje produkcja telewizorów: Fńińps w Kwidzynie (ta&że magnetowicfy i ocf-twarzacze CD), Proelko w Pruszczu Gdańskim, Daewoo w Pruszkowie, Curtis w Mławie. W Piasecznie wytwarzane są kineskopy (Thomson-Polkolor). Radioodbiorniki produkuje Diora w Dzierżoniowie oraz Radmor w Gdyni (również sprzęt nawigacyjny). Głównymi producentami komputerów są: Optimus (Nowy Sącz), JTT Computer (Wrocław) i Inwar (Sieradz). Przemysł chemiczny. Przemysł związków nieorganicznych i nawozów sztucznych produkuje m.in. kwas siarkowy (Police, Tarnobrzeg, Gdańsk, Toruń), sodę, sól warzoną (Janikowo, Inowrocław), chlor (Bydgoszcz), nawozy azotowe (Puławy, Włocławek, Kędzierzyn-Koźle, Tarnów) i fosforowe (Police, Tarnobrzeg), farby i lakiery (Dębica, Cieszyn, Włocławek), farmaceutyki (Warszawa, Starogard Gdański, Kraków, Kutno, Poznań, Jelenia Góra, Rzeszów); proszki do prania (Unilever w Bydgoszczy, Henkel w Raciborzu, Benckiser w Nowym Dworze Mazowieckim, Cus-sons w Warszawie), szampony, pasty do zębów, mydła (Procter & Gamble w Warszawie); włókna chemiczne (Gorzów Wielkopolski, Toruń, Tomaszów Mazowiecki), opony (Dębica i Olsztyn), uszczelki, węże, taśmy do taśmociągów, obuwie gumowe, paski klinowe, osłony, wyroby dla szpitali i wiele innych (Sanok, Grudziądz, Bydgoszcz). Zakłady przemysłu mineralnego zlokalizowane są przy złożach surowca. Najważniejszą gałęzią jest produkcja materiałów budowlanych, zwłaszcza cementu i gipsu. Do największych cementowni należą: Górażdże w Choruli, Ożarów, Strzelce Opolskie, Chełm, Małogoszcz, Nowiny, Wierz-bica oraz Warta w Działoszynie. Niektóre z nich produkują również wapno palone. Głównym producentem gipsu jest kombinat "Dolina Nidy" w Gackach. Rosnący dział materiałów budowlanych to kleje do glazury (Atlas w Łodzi, Bydgoszczy i Piotrkowie Trybunalskim; Henkel w Stąpor-kowie). Wyroby kamionkowe produkowane są w Bolesławcu i Suchedniowie; ceramika łazienkowa w Kole, Wrocławiu i Krasnymstawie; płytki ceramiczne w Opocznie, Przysu-sze, Stąporkowie i Tubądzinie, porcelana stołowa i ozdobna w Ćmielowie, Włocławku i Wałbrzychu. Największe huty szkła okiennego znajdują się w Sandomierzu (z udziałem brytyjskiego koncernu Pilkington San-doglass) oraz Strzemieszycach koło Dąbrowy Górniczej (francuski koncern Saint Gobain). Huta Jarosław jest wytwórcą szkła opakowaniowego. Znaczącymi ośrodkami przemysłu Bumar-Łabędy szklarskiego są: Jaroszowiec (szkło okienne, gospodarcze); Szklarska Poręba, Stronie Śląskie (kryształy), Wałbrzych, Piotrków Trybunalski (szkło techniczne i opakowaniowe), ' Krosno (szkło techniczne i opakowaniowe, włókna szkla ne, światłowody), Pieńsk (słoje) i Częstochowa (opakowa nia leków i kosmetyków). Przemysł drzewno-papierniczy. Największymi producentami płyt pilśniowych są zakłady w Koniecpolu, Czarnkowie, Przemyślu i Krośnie Odrzańskim. Znaczące zakłady płyt wiórowych to: Polspan-Kronospan w Szczecinku oraz Prospan w Wieruszowie. Przemysł drzewny wytwarza również stolarkę budowlaną i meble. Największe fabryki okien i drzwi znajdują się w Sokółce, Włoszczowej, Gnieźnie, Gorzowie Wielkopolskim i Wołominie. W produkcji mebli (na rynek krajowy i eksport) liczą się zakłady w Gościnie, Nowym, Czersku, Swarzędzu, Jarocinie, Słupsku, Ostrowi Mazowieckiej, Obornikach, Wolsztynie (meble kuchenne) oraz Radomsku (meble gięte). W przemyśle meblarskim istotny jest udział koncernów zagranicznych - Ikea, Alno, Klose. Największe zakłady celulozowo-papiernicze znajdują się w Świeciu, Kwidzynie, Kluczach, Ostrołęce i Szczecinie. Głównym inwestorem zagranicznym w tej branży jest koncern International Paper (Kwidzyn - produkcja papieru, Klucze - chusteczek higienicznych, papieru toaletowego Rafinerio ropy naftowe/ itp ) W Polsce działają cztery fabryki zapałek: w Często- w Gdańsku

Wody

Niemal cała Polska leży w zlewisku Morza Bałtyckiego, w dorzeczu Wisły (54% powierzchni kraju), Odry (33,9%) oraz rzek wpadających bezpośrednio do morza, których dorzecza znajdują się na Pobrzeżu Południowobałtyckim, Wschodniobałtyckim, Pojezierzu Mazurskim i Podlasiu. Niewielkie fragmenty południowej Polski (0,2% powierzchni) odwadniane są do Morza Czarnego poprzez Orawę (dorzecze Dunaju) i Strwiąż (dorzecze Dniestru) oraz do Morza Północnego (0,1%) przez dopływy Łaby. Źródła najdłuższej rzeki, Wisły (1047,5 km), znajdują się na Baraniej Górze w Beskidzie Śląskim (1106 m n.p.m.). W górnym biegu jest ona potokiem górskim, w Kotlinie Oświęcimskiej spadek gwałtownie maleje, nadając jej cechy rzeki nizinnej. Średni przepływ Wisły w Krakowie wynosi 90 mVs. W lipcu 1970 roku wyniósł 2600 mVs, a w lipcu 1997 roku - 2000 mYs. W środkowym biegu szerokość koryta to 600-1000 m, a przepływ 600 mVs. W ujściowym odcinku rzeka pokonuje obszar deltowy - Żuławy Wiślane, gdzie rozdziela się na boczne odnogi: Leniwkę, Szkarpawę i Nogat, które obecnie odcięte są śluzami od rzeki głównej. Do morza Wisła uchodzi sztucznym przekopem przez Mierzeję Wiślaną, wybudowanym w 1895 roku. W pobliżu ujścia do Bałtyku, w Świbnie, przepływ wynosi 1100 m3/s. Charakter naturalnej rzeki Wisła traci w Krakowie, gdzie wybudowano stopnie wodne (Łączany, Kościuszko, Dąbie i Przywóz), mające być elementem kaskady górnej Wisły. W dolnym odcinku rzeki postawiono zaporę we Włocławku, która piętrzy wody Jeziora Włocławskiego sięgającego aż po Płock. Zapora ta miała wchodzić w skład planowanej kaskady dolnej Wisły. Poniżej zbiornika zachodzi obecnie intensywna erozja, będąca zagrożeniem dla stopnia wodnego, dlatego planuje się budowę kolejnego stopnia w Nieszawie. Całkowita długość Odry wynosi 854 km, a w granicach Polski 742 km. Rzeka ta wypływa z Gór Oderskich (634 m n.p.m.). W Bramie Morawskiej gwałtownie maleje jej spadek - rzeka zmienia charakter z górskiego na nizinny. W tym miejscu przepływ wynosi 50 mVs. W lipcu 1997 roku, w czasie powodzi, zwiększył się do 820 m3/s. Przed ujściem Warty przepływ wynosi 280 m3/s. W okolicach Cedyni rzeka rozdziela się na dwa ramiona, z których główne - zachodnie - wpada do Zalewu Szczecińskiego, a wschodnie - Regalica, przepływa przez deltowe jezioro Dąbie. Przy ujściu do Bałtyku, w Roztoce Odrzańskiej przepływ wynosi 575 m3/s. Od Koźla po Brzeg Dolny Odra jest skanalizowana. Na długości 186 km znajdują się tam 22 stopnie wodne. W przeciwieństwie do Wisły ma ona tylko jeden znaczący dopływ - Wartę, oraz mniejsze dorzecze. Od Koźla rzeka jest żeglowna i stanowi szlak wodny długości 734 km łączący Śląsk z Bałtykiem. W Polsce jest 9296 jezior, zajmujących 316,9 tyś. ha (1% powierzchni kraju). Zgrupowane są one na Pojezierzach Połuclniowopomorskim i Wschodniopomorskim, Polesiu (na Równinie Łęczyńsko-Włodawskiej) oraz w Tatrach. Najwięcej jezior jest na Pojezierzu Pomorskim. Jeziora o największej powierzchni, mające również największy udział w ogólnej powierzchni regionu, znajdują się na Pojezierzu Mazurskim, głównie w Krainie Wielkich Jezior Mazurskich. Największe są: Śniardwy (113,8 km2), Mamry (104,4 km2), Łebsko (71,4 km2). Najgłębsze: Hańcza (108,5 m), Drawsko (79,7 m), Wielki Staw (79,3), Czarny Staw pod Rysami (76,4 m), Wigry (73 m). Najdłuższym jeziorem jest Jeziorak (30 km). Geneza większości polskich jezior wiąże się z działalnością lądolodu. W zasięgu zlodowacenia północnopolskie-go znajduje się ok. 8 tyś. jezior o powierzchni większej od l ha. W polskiej części Tatr są 43 jeziora polodowcowe, z których 11 ma powierzchnię większą od l ha. Jeziora rynnowe (Jeziorak, Hańcza, Raduńskie, Charzykowskie, Drawskie, Wdzydze, Mikołajskie, Gopło) są bardzo głębokie, mają wydłużony kształt, strome brzegi i niewyrówna-ne dno. Jeziora wytopiskowe (Mamry, Śniardwy, Dargin, Niegocin) mają dużą powierzchnię, nie są głębokie, mają urozmaiconą linię brzegową i płaskie brzegi. Są również wśród nich owalne, małe i płytkie jeziorka nazywane oczkami polodowcowymi. W Tatrach znajdują się jeziora cyrkowe nazywane również karowymi (Morskie Oko, Wielki Staw, Czarny Staw pod Rysami, Czarny Staw Gąsienicowy). Na Pobrzeżu Południo-wobałtyckim występują jeziora przybrzeżne (Jamno, Bukowo, Kopań, Wieko, Gardno, Łebsko, Sarbsko). Na Pojezierzu Łęczyńsko-Włodawskim są jeziora krasowe. Ponieważ zasilają je wody podziemne, cechują się dużą przezroczystością wody. W międzyrzeczu Warty i Noteci, w zagłębieniach pomiędzy wydmami, powstały płytkie jeziora śródwydmowe o wydłużonym kształcie. Osobliwością są jeziora osuwiskowe (w obrębie osuwisk), np. Dusztayń-skie Stawki w rezerwacie Zwiezło na zachodnich stokach Chryszczatej. W dolinach rzek występują jeziora zakolowe, będące odciętymi meandrami. W deltach rzecznych powstają jeziora deltowe (Drużno, Dąbie). Największe bagna i mokradła leżą w północnej Polsce, na Wybrzeżu Słowińskim (Karwieńskie Błoto, Bielawskie Błota) w pradolinie Redy-Łeby, na Wybrzeżu Kaszubskim, na Podlasiu (w Kotlinie Biebrzańskiej) Nizinie Północno-mazowieckiej i Polesiu Lubelskim, w Dolinie Dolnej Odry, w pradolinach (Toruńsko-Eberswaldzkiej, w Dolinie Środkowej Noteci i Kotlinie Gorzowskiej, Warszawsko-Berliń-skiej). Są też na Podhalu i w Karkonoszach.

Świat roślinny

Flora Polski, ukształtowana w wyniku długotrwałych przemian, gł. klim., w plejstocenie i okresie polodowcowym, należy do środkowoeur. prowincji lasów liściastych i mieszanych; obejmuje m.in. ponad 2300 gat. roślin naczyniowych, ok. 600 gat. mchów, 250 gat. wątrobowców, 1600 gat. porostów; granice zasięgów ok. 60% gat. roślin naczyniowych przebiegają poza Polską (gat. przechodnie), ok. 40% — przez terytorium Polski (m.in. jodła, cis, buk), nieliczne gat. są endemitami (np. modrzew pol., złocień Zawadzkiego). Większość gat. roślin naczyniowych to element holarktyczny, typowy dla różnych regionów geogr.: gat. euroazjat.-północnoamer. (np. brusznica), ark.-borealne (np. brzoza karłowata), środkowoeur. (liczne, np. jodła, buk), zachodnioeur. (np. wrzosiec), czarnomor.-podolskie i węg. (np. miłek wiosenny, wiśnia karłowata); niewielki natomiast jest udział gat. śródziemnomor. (np. szyplin) oraz irano-turańskich (np. ostnica włosowata); niektóre to gat. reliktowe (z dawnych epok), np. ostróżka tatrzańska (trzeciorzęd), brzoza karłowata (zlodowacenie bałtyckie), różanecznik żółty (relikt stepowy). W pierwotnym krajobrazie Polski dominowały lasy, które obecnie zajmują tylko 27,9% (1994) pow. i mają skład gatunkowy przeważnie zmieniony, a ponad 50% pow. zajmują pola uprawne (reszta — łąki, nieużytki i in.); do największych kompleksów leśnych należą: Bory Dolnośląskie (ponad 1500 km2), Puszcza Białowieska (w Polsce ok. 580 km2), Puszcza Solska (1240 km2), Bory Tucholskie (ok. 1200 km2), Puszcza Augustowska (1140 km2) i Puszcza Knyszyńska (839 km2); najpospolitszymi zbiorowiskami leśnymi są bory iglaste i lasy mieszane, a na siedliskach zasobniejszych — wielogatunkowe lasy liściaste, gł. dębowo-grabowe (grądy) i bukowe, na podmokłych — olsy i łęgi; łąki w większości są zbiorowiskami sztucznymi, powstałymi gł. na miejscu wyciętych lasów. Zespoły o zachowanym pierwotnym charakterze roślinności są chronione jako parki nar. (np. Białowieski Park Nar.) i krajobrazowe lub rezerwaty przyrody; zabytkowe drzewa (np. najstarszy dąb Chrobry w Piotrowicach w woj. lubuskim, największy — dąb Jana Bażyńskiego w Kadynach w woj. warmińsko-mazurskim), ich skupienia (np. aleja lipowa pod Dęblinem, aleja topolowa pod Puławami) i in. obiekty (np. największy głaz narzutowy Trzygław, zw. Tychowskim Głazem w Tychowie w woj.zachodniopomor.) — jako pomniki przyrody.

Świat zwierzęcy

W miocenie (22,5–5 mln lat temu) ziemie Polski były już lądem, a fauna wyraźnie nawiązywała do współczesnej. Klimat i fauna Polski były wówczas podobne do swych odpowiedników z dzisiejszej równikowej Afryki lub Azji. W okolicach dzisiejszego Opola znaleziono szczątki m.in. małp (gibon), 2–3 gat. nosorożców, tapira, mastodonta, koło Bełchatowa zaś — szczątki wielkich nietoperzy owocożernych. W okresie pliocenu (5–1,8 mln lat temu) klimat przypominał raczej klimat Afryki Pn.; koło Działoszyna (na terenie osady Węże) odkryto szczątki m.in. jeżozwierza, nosorożca, przodka konia — hipariona i tygrysa szablastozębnego. W plejstocenie (1,8 mln–11 tys. lat temu) następowały na przemian okresy zlodowaceń z fauną zimnolubną i międzylodowcowe z fauną ciepłolubną. Najlepiej poznana fauna ostatniego zlodowacenia obejmowała zwierzęta: obecnie wymarłe, jak np.: mamut, nosorożec włochaty, żubr pierwotny, jeleń olbrzymi, lew jaskiniowy, hiena jaskiniowa, niedźwiedź jaskiniowy; żyjące dzisiaj w Arktyce, jak np.: piżmowół, renifer, lis polarny (piesiec), bielak, lemingi; żyjące dzisiaj na stepach Eurazji, jak np.: suhak, szczekuszki oraz chomik i susły, które dziś można spotkać także na polach uprawnych pd.-wschodniej Polski; gat. żyjące do dzisiaj, jak np.: lis pospolity, wilk, ryś, niedźwiedź brunatny.
We współcz. faunie Polski gatunki, które przetrwały na obszarach objętych zlodowaceniem, są wyjątkami. Ogromna większość przeżyła w swych ostojach na pd. i przybyła tu po ustąpieniu lodowca. Ponieważ Alpy i Karpaty stanowiły trudną do przebycia barierę, zwierzęta przybywały z dwóch stron, z ostoi wsch. lub zachodnich. W wielu przypadkach spotkały się one na ziemiach Polski już jako odrębne gatunki. Mamy więc po 2 gat. słowików: szary — wschodni, i rdzawy — zachodni, pełzaczy: leśny — wschodni, i ogrodowy — zachodni, jeże — wschodni i zachodni. Nasza wrona, zw. siwą, jest podgat. wsch., w Europie Zach., za Łabą, zastępuje ją czarnowron.
Ze względu na bardzo krótki (w skali geol. i ewol.) czas zasiedlenia brak na nizinach ziem Polski endemitów, większość zaś stanowią zwierzęta rozprzestrzeniające się łatwo i szybko, rozmieszczone w zasadzie od O. Atlantyckiego do Uralu, jak: lin i karp, ropucha szara, padalec i zaskroniec, zięba, kaczka krzyżówka i jastrząb, wiewiórka pospolita, zając szarak, sarna i jeleń szlachetny. Są one typowe dla strefy lasów liściastych i mieszanych. Tak samo powszechne były: orzeł przedni, głuszec, żubr, żbik, ryś czy niedźwiedź brunatny; dziś niemal doszczętnie wytępione zachowały się w nielicznych parkach nar. i rezerwatach. W podobnym stopniu zostały wytępione bóbr, kruk, kormoran czarny i łabędź niemy, ale w ich przypadku ścisła ochrona (w przypadku bobra również wypuszczanie zwierząt rozmnożonych w niewoli) sprawiła, że pod koniec XX w. stały się one miejscami wręcz liczne.
Przejściowość charakteru warunków klim. w Polsce jest przyczyną ciekawych odrębności wsch. regionów kraju. Na obszarach pn.-wsch. (Mazury, Suwalszczyzna, Puszcza Knyszyńska, Puszcza Białowieska) spotyka się zwierzęta charakterystyczne dla tundry i tajgi, jak np.: puszczyki — uralski i mszarny, zając bielak, łoś. Na pd.-wsch. spotyka się zwierzęta nawiązujące do fauny stepów czarnomor., jak np.: chomik, suseł perełkowaty, tchórz stepowy czy bardziej ogólnie — do fauny pd. i wsch., jak np.: żołna, pustułeczka, wąż Eskulapa, winniczek białawy ( Helix lutescens). Charakterystyczne zwierzęta naszych gór: olbrzymi nagi ślimak — pomrów błękitny (Bielzia caerulans), przeźrotki Eucobresia i Semilimax i wiele innych ślimaków, niepylak apollo, nadobnica alpejska i wiele innych owadów, traszka górska, salamandra plamista, drozd obrożny, pliszka górska, pluszcz. Najbogatsze pod względem faunistycznym są Pieniny i Tatry. W Tatrach żyją ponadto zwierzęta wysokogórskie: kozica, świstak, pomurnik, płochacz halny. Szczególną grupę stanowią gatunki żyjące na pn. kraju (Mazury, Suwalszczyzna) i w górach, jak np. krzyżodziób świerkowy, orzechówka.
Wiele zwierząt jest związanych z krajobrazem zmienionym przez człowieka. Łąki są terenem lęgowym ptactwa: czajki, bekasów, brodźców, rycyka i — bardzo już rzadkiego — bataliona. Na polach uprawnych żyją myszy i norniki (zwł. polnik), a także chomik. Z polnych ptaków utrzymała się kuropatwa, przepiórka stała się b. rzadka, drop zaś wyginął 1981–85. Wśród zabudowań wsi i miast żyją mysz domowa, wróbel domowy i jerzyk, a jeśli powietrze jest czyste — również jaskółki. Niektóre gat. b. niedawno zmieniły obyczaje, zbliżając się do siedzib ludzkich. Typowe ptaki leśne zasiedliły nasze miasta, szpak uczynił to na przeł. XIX i XX w., w poł. XX w. kos, nieco później sroka. Podobne tendencje przejawia gołąb grzywacz, pustułka, wrona. W 1943 dotarła do Polski sierpówka, która od ok. 1920 rozprzestrzeniała się z eur. części Turcji coraz bardziej na pn.-zach., wszędzie jednak osiedlając się tylko w miastach.
Wiele gat. zwierząt znalazło się w Polsce w wyniku działań ludzkich. Stonkę ziemniaczaną zawleczono z Ameryki Pn. do Europy w 2 poł. XIX w., początkowo była skutecznie tępiona w różnych miejscach jej występowania (w Polsce ok. 1880), jednak od ok. 1920 na stałe zadomowiła się we Francji, a od ok. 1944–46 — w Polsce. Uciekinierzy z ferm zwierząt futerkowych to piżmak, norka amer. i jenot; 2 ostatnie są podejrzewane o wyrządzanie szkód m.in. wśród ptactwa łownego. Gatunki sprawdzone i zaaklimatyzowane przez myśliwych jako zwierzyna łowna to bażant, muflon (w Sudetach, G. Świętokrzyskich), daniel, jeleń wschodni.
W wodach słodkich żyją ssaki: rzęsorek i wydra, oraz b. liczne gat. ptaków: perkozy, kaczki, mewy (pojawiają się coraz liczniej znad M. Bałtyckiego mewy pospolita i srebrzysta). Najpospolitsze gat. ptaków to łyska, perkoz dwuczuby i kaczka krzyżówka. Gdy rzeki Polski nie były jeszcze zatrute, żył w Wiśle jesiotr, a w górnym biegu jej dopływów — pstrąg potokowy, łosoś, troć, lipień. Typowe ryby wód jeszcze czystych to: ukleja, płoć, leszcz, lin, karp, okoń, szczupak, węgorz; odporny na zanieczyszczenia jest karaś, a ostatnio okazał się także sum; w czystych i głębokich, dobrze natlenionych jeziorach — sandacz, sieja, sielawa.
Fauna lądowa Polski jest dość uboga, znacznie uboższa od fauny krajów eur. leżących na pd. od Alp i Karpat; obejmuje 85 gat. ssaków, 220 gat. ptaków gniazdujących, 8 gat. gadów, 17 gat. płazów, 55 gat. ryb. Dla porównania — liczbę gat. motyli szacuje się na ok. 3000, chrząszczy — na 7000, wszystkich pajęczaków łącznie — na 1400.
M. Bałtyckie jest bardzo ubogie w faunę z powodu zbyt niskiego zasolenia wody, u naszych brzegów np. 0,7%, pięciokrotnie niższe od typowego zasolenia oceanów. Brak w nim typowych mor. grup, jak np. szkarłupni czy głowonogów, a ślimaków i małżów żyje zaledwie po kilka gat. oraz tylko jeden pospolity gat. meduzy. Małże i meduza mają w M. Bałtyckim rozmiary liniowe dwukrotnie mniejsze od swoich odpowiedników żyjących w M. Północnym. Pospolity jest relikt z okresu lodowcowego, skorupiak podobny do stonogi — podwój wielki. Poławiane są: dorsz, śledź, szprot, kilka gat. fląder, łosoś i węgorz. Sporadycznie pojawiają się foki: szara,
pospolita i obrączkowana (nerpa) oraz morświn. Wyjątkowo obserwowano pojedyncze okazy niektórych gat. wielorybów i delfinów, np. długopłetwiec był wyrzucony przez morze koło ujścia Dziwny 12 maja 1620, innego zaś złowiono (i wypuszczono) 6 lutego 1979. Tomasz Umiński (Świat zwierzęcy).

STARCZY?
Zapraszam do lektury kolejnej analizy wykonanej przez MACIEKL'a.

Amica Wronki
Rok założenia: 1992
Amica powstała z połączenia klubów: LKS Czarni Wróblewo i Błękitni Wronki
Barwy: niebiesko-biało-czerwone
Trener: Maciej Skorża (od czerwca 2004), II trener Krzysztof Chrobak (od czerwca 2005)

Sukcesy:
3. miejsce w I lidze - (2x) - 2001/02, 2003/04
Puchar Polski - (3x) - 1997/98, 1998/99, 1999/2000
finalista Pucharu Polski - 2001/02
1/2 finału Pucharu Ligi - 2001/02
Superpuchar Polski - (2x) - 1998, 1999
MP juniorów U-19 - 2002
MP juniorów U-17 - 1998, 2003

W sezonie 2004/2005 miejsce 6

Najwyższe zwycięstwo: Amica - Widzew 6 - 0 (2004)
Najwyższa porażka: Amika - Legia 1 - 6 (1996)

Tabela Wszechczasów:
20 miejsce, 10 sezon, 293 mecze, 440 pkt, 397 -333

PRZYSZLI / ODESZLI
Ilijan Micanski (N-Pirin Błagojewgrad) - w drugiej lidze bułgarskiej spisywał się doskonale. Z 23 golami został królem strzelców, a jego klub awansował do ekstraklasy on jednak wybrał Amikę.To miał być hit transferowy, ale Micanski z nieznanych mi powodów nie przebił się do składu.
Przyszedł również syn marnotrawny Marcin Wasilewski (O - Wisła Płock), który jeszcze nie zaczął grać w piłkę, a już został przyłapany w towarzystwie "Burego" i Bąka na nocnych zajęciach (ale poprawił szybkość bo zdążył schować piwo). Z klubem pożegnali się: Dariusz Dudka ( O - Wisła Kraków), Dawid Banaczek (N -Zagłębie Lubin), Piotr Jacek (P - Kujawiak Włocławek), Przemysław Łudziński (N -Ruch Chorzów),Damian Pek (Cartusia Kartuzy). W niezrozumiały dla mnie sposób Amika wzmocniła warszawską Legię wypożyczająć jej Marcina Burkhardta(P), ciągle też z Wronek wyjeżdza niespełniony talent Jarosław Bieniuk.

NASI NA SŁUŻBIE KUCHENEK:
Arkadiusz Malarz
Piotr Dziewicki
Mateusz Bartczak
Arkadiusz Bąk
Krzysztof Chrobak

ONI U NAS: nikt

O grze rywala
Zaledwie rok temu w klubie postawiono na młodzież, młodzież pochodzącą z juniorskich drużyn Amiki, klęska w grupowej fazie PUEFA ( ale gdzie były pozostałe polskie drużyny Legia i Wisłą - czy nie skompromitowały się one wcześniej) doprowadziła do rewizji planu i zaczęto wyszukiwać w kraju i za granicą dobrych piłkarzy, którzy mogliby trafić do Wronek za niewielkie pieniądze. Właśnie w ten sposób Amica kupiła Marisa Smirnovsa, Rafała Murawskiego i Jaroslava Simra. Minęło kolejne pół roku i znowu koncepcja jest inna budujemy polskie Auxerre.
Jest w polskiej lidze taka drużyna co to co rok gra o tytuł, jest też Amica Wronki co to co rok gra o "pudło",ale po tym co Amika pokazała w zeszłym sezonie, nikt nie wymienia jej( niesłusznie!!!) w gronie faworytów, Idea Ekstraklasy. W niedługiej historii Amiki kilkakrotnie było już tak, że klub z Wronek miał nawet szansę na tytuł mistrzowski, ale później skutecznie ją marnował. W tym roku cel Amiki jest inny, odbudować wiarę w drużynę i powalczyć miejsce w europejskich pucharach.Pojawia się też inna wizja drużyny, Amika ostatecznie wyzbyła się mocarstwowych planów ma stać się polskim Auxerre , kupować młodych perspektywicznych piłkarzy,ogrywać ich, podszkalać i odsprzedawać ich z zyskiem. Dwie wizje kierunku rozwoju klubu, niedokońca zbieżne, nie wróżą dobrze Amice, czy ostatecznie stanie się średniakiem, czy też zawalczy o czołowkę ligową?

Amica jest prowadzona przez duet trenerski Skorża - Chrobak( stąd blisko do pezetpeenowskiej/młodzieżowej kariery pana Krzysztofa) gra popularnym "diamentem" czyli 1-4-2-3-1, prezentować może różne jego warianty aż wreszcie może przejść do klasycznego 4-4-2. Tyły Amiki zabezpiecza bez względu na przyjęty wariant gry czwórka obrońców, a boczni(Skrzypek, Wasilewski) są usposobieni ofensywnie i często włączają się w ataki. Środkowi pomocnicy (Bąk i Bartczak czasem Grzybowski) organizują grę i dogrywają piłki na skrzydła, zagęszczając centrum pola wespół z cofającym się napastnikiem (Dembiński) oraz wchodząc w strefę obronną rywali, zwykle na drugie tempo, by próbować uderzeń z dystansu lub krótkiego rozegrania. Skrajni pomocnicy (Kikut, Murawski, Grzybowski) są de facto skrzydłowymi napastnikami - po przejęciu piłki przez zespół ruszają ostro do przodu, czekając na mierzone podanie, żeby później po zgubieniu krycia, dośrodkować albo do wysuniętego napastnika, albo do drugiego skrzydłowego, zamykającego akcję na wysokości "długiego słupka" lub po prostu od razu strzelić. Gdy Amica cofa się - wracają na własną połowę i wspierają kolegów w destrukcji, dodatkowo zabezpieczając flanki.

Napastnicy nie grają obok siebie, lecz jeden za drugim.Operują w środku pola, pozostawiająć skrzydła dla pomocników i obrońców. Wysunięty,Kryszałowicz ( Gregorek), często schodzi do boków, zwłaszcza na lewą stronę, by stwarzać tam przewagę liczebną, pokazywać się do podania od skrajnego pomocnika i szukać miejsca na nabranie prędkości. Gdy dostanie piłkę, nie centruje od razu, tylko próbuje dryblingu. Z kolei drugi napastnik - ale można też go nazwać ofensywnie usposobnionym środkowym pomocnikiem - Dembiński, cofa się nieco i atakuje często wchodząc środkiem ze strefy 30-45 metra od bramki rywali. Nie trzyma linii obrony przeciwników, chyba, że dubluje pozycję "Kryszała". Ciężar gry spoczywa na bokach boiska, dominują ataki oskrzydlające. Jest też więcej niż u innych ligowych drużyn długich, przerzutów i crossów na skrzydła, oraz z jednej na drugą stronę murawy. Amica próbuje gry na małej przestrzeni, w gronie 2-3 piłkarzy, zakończonej wspomnianym przerzutem lub prostopadłym podaniem do Kryszałowicza (Gregorek).

Drużyna Amiki broni całym zespołem za wyjątkiem zwolnionego z obowiązków defensywnych wysuniętego napastnika. Amica aktywnie skraca pole gry. Tu również pomaga wzajemna bliskość formacji, poprawiająca jakość asekuracji, doskoku i przekazywania. Zawodnicy zacieśniają wolną przestrzeń wokół prowadzącego piłkę rywala, starają się grać pressingiem. Ustawiają się niedaleko oponentów. Nie przemieszczają się chaotycznie. Ich krycie strefowe jest więc dość poprawne, nie "wrastają w ziemię", lecz reagują na ruchy przeciwników. Skrajni obrońcy (Wasilewski, Skrzypek/Wojtkowiak) zajmują pozycje szeroko, nie schodzą do środka odkrywając flanki wedle maniery naszej ligi. Natomiast środkowi (Bieniuk, Dziewicki, ) są mało zwrotni i nie dysponują dużym przyspieszeniem, dlatego otwiera się duża szansa dla prostopadłych podań,"przełamujących" jak ładnie to określają niektórzy felietoniści sportowi..

W podaniach tych będą przeszkadzać defensywni pomocnicy, Murawski a przede wszystkim kapitalnie grający od jesieni 2004 r. defensywny pomocnik Mateusz Bartczak. Ten wroniecki spokój, meszki i cisza nocna która gubi i niszczy karierę sportową Marcina Burkhard w niesamowity sposób pomogły Mateuszowi Bartczakowi ,którego kariera była już na zakręcie.W tym roku pomimo ważnego kontraktu Mateusz był poważnie rozważany przez Zagłębie Lubin, na pewno nie traci go z pola widzenia trener Jerzy Engel. Bartczak ustawia się bardzo dobrze, notując sporo odbiorów. Centrum boiska dodatkowo ubezpiecza wracający Dembiński. Boczni pomocnicy wracają za przeciwnikami, blokując flanki i komplikując możliwość rozegrania dwójkowej akcji na skrzydle przez skrajnego obrońcę i pomocnika rywali.

Prawdopodobny skład:
Cierzniak
Wasilewski - Dziewicki - Bieniuk - Skrzypek (Wojtkowiak)
Bartczak
Murawski - Kikut
Dembiński Grzybowski
Kryszałowicz (Gregorek)

Silne punkty
1. Taktyka. W tej drużynie nie ma miejsca na przypadek, improwizację w obronie, brak asekuracji, czy wyrywanie sobie piłki przy rzucie karnym lub wolnym.
2. Jacek Dembiński - sam załatwia sprawę.
3. Groźne są stałe fragmenty gry - przy kornerach należy bardzo uważać na Wasilewskiego,Bieniuka, Dembińskiego; przy rzutach wolnych na strzały Kryszałowicza i Burkhardta - jeśli zagra (Filipa rzecz jasna). Amica próbuje też czasem niekonwencjonalnego rozegrania wolnego, np. podania do ustawionego nieco z boku zawodnika, omijającego mur.Jak mówi Marcin Wasilewiski :"Co najmniej dwa razy w tygodniu ćwiczymy stałe fragmenty gry i przynosi to efekty".
4. Pewno zobaczymy też atak pozycyjny, a ten jest silną bronią Amiki. Piłkarze (pomocnicy i napastnicy) Amiki mają świetne wyszkolenie techniczne, więc piłka nie przeszkadza im w prowadzeniu ataku pozycyjnego - poprawnie krąży między zawodnikami, podania są celne. Groźne są także centry na Dembińskiego, który potrafi świetnie zastawić piłkę lub zgrać ją głową do partnera( z Kryszałowiczem rozumieją sie jak stare małżeństwo).
5. "Amikowcy" sprawiają wrażenie, mocno zmotywowanych, niewiem , czy jest to skutek rozmów wychowawczych trenerskiego duetu Skorża-Chrobak, czy efekt uderzenia w stół Jacka Rutkowskiego (prezes holdingu) czy męskiej rozmowy z prezesem klubu Andrzejem Kadzińskim - chłopaki z Wronek zostawiają na boisku sporo zdrowia a ich białe koszulki w 90 minucie są mocno zabrudzone (tak było nawet w przegranym meczu z Cracovią).
6. Ile rajdów lewą stroną boiska zrobił Marcin Wasilewski niewiem, ale wiem że ten piłkarz odrodził sie we Wronkach i stanowi o sile swojego zespołu, a każde jego ofensywne wejście jest zarzewiem bramki.

Słabe punkty
1. Nie widzę.
2. Jeśli już coś trzeba wynaleźć to jest to źdżbło trawki w porównaniu z naszymi belkami, ale może pozycja bramkarza. Można przyczepić się do lewej obrony gdzie w miejsce klasycznego "lewusa" pojawił się grający całe życie na prawej stronie Paweł Skrzypek. Tak naprawdę są to tylko wyciągnięte na siłę, takie niewielkie zgrzyty w sprawnie działającej maszynce.

Amica Wronki w meczach wyjazdowych (ostatnich dziesięć)

Odra Wodzisław 4:0
Cracovia 0:1
Dyskobolia Grodzisk Wlkp. 2:2
Zagłębie Lubin 1:1
Górnik Łęczna0:1
Wisła Płock 0:2
Polonia Warszawa 0:1
Górnik Zabrze1:1
Dyskobolia Grodzisk Wlkp.0:4
LegiaWarszawa1:1
Lech Poznań1:2 PP

Jak na drużynę o wielkim potencjale to słabiutko, nic dziwnego że zajęli 6 miejsce w ubiegłym sezonie.Ostatni pogrom Wodzisławia budzi obawy.

Polonia w meczach z Amicą
2005 wiosna Polonia Warszawa - Amika Wronki 1-0
2004 jesień Amica Wronki - Polonia Warszawa 1-0
2004 wiosna Polonia - Amica 1-5
2003 jesień Amica - Polonia 2-0
2003 wiosna Amica - Polonia 1-3
2002 jesień Polonia - Amica 2-0
2002 wiosna Amica - Polonia 4-0
2002 wiosna Polonia - Amica 1-0
2001 jesień - nie grali, byli w różnych grupach
2001 wiosna Polonia - Amica 3-0
2000 jesień Amica - Polonia 1-0
2000 wiosna Polonia - Amica 4-0
1999 jesień Amica - Polonia 5-0

Czyli w 12 spotkaniach 7-0-5, bramki 19-15.
.

OSTATNI MECZ
4 maja 2005 r. na stadionie warszawskiej Polonii
Polonia Warszawa - Amika Wronki 1:0
Adam Cichoń 42 min
Polonia:Banaszyński
Duda-Jarczyk-Stokowiec-Jakosz
Gołaszewski-Dźwigała(Głowacki)-Mazurkiewicz-Cichoń
Kosmalski-Kluzek(Dorosz)(Udarevic)
Amica:Cierzniak
Skrzypek-Smirnovs-Bieniuk-Dudka
Murawski(F.Burkhard)-Bartczak-Simr(A.Bąk)-M.Burkhard
Dembiński-Gregorek (Kryszałowicz)

GWIAZDA RYWALA

Znowu Dembiński, no bo jak nie on to kto? Cierzniak, Wasilewski, Dziewicki, Bieniuk, Bartczak, Bąk, Murawski , Kikut, F. Burkhardt, Grzybowski, Skrzypek, Gregorek, Kryszałowicz, Wojtkowiak - o żadnym z nich nie można powiedzieć gwiazda.Zatem odsyłam do wiosennego opracowania Gwiazdy Rywala bo gra Dembińskiego nadal cieszy tych którzy lubią dobrą piłkę. W pierwszej kolejce ligi dzięki zdobyciu bramki, Dembiński mógł celebrować zdobycie setnej bramki w rozgrywkach I ligowych , wliczając w to występy w Bundeslidze(HSV) i Select League (Lausanne Sports).

CIEKAWOSTKA
W całej historii polskiej I ligi nie zdarzyło się aby zagrał w niej wychowanek Amiki, owszem Amica prowadzi sensowną pracę z młodymi piłkarzami ale ściąga ich z całego kraju (Beniaminek Radom,Maczki Poznań,Pogoń Barlinek,Lechia Gdańsk,Celuloza Kostrzyń).

TYP OIO
Wgrana wydaje mi się mało realna... Jeśli Arifović sie nie wykuruje to przegramy z 2:0. Z nim możnaby powalczyć o remis.
TYP MACIEKL’A
Nie zobaczę (no chyba że klub przeniesie spotkanie na godzinę 23.00 w niedzielę - Barca tak raz zrobiła) tego wyszarpanego zwycięstwa, będzie 1:0.

Stan na 11/08/05

>