Szukaj:Słowo(a): 1890 w sporcie
Ziomal, na wp.pl był artykuł o Land Roverach z PL. Oto dane techniczne:

Silnik: Turbo Diesel w układzie widlastym, sześć cylindrów, moc 240 KM, maksymalny moment 550Nm. Elektronika przygotowana przez firmę MASTERS TUNING.
Zawieszenie: wielowahaczowe zawieszenie wszystkich kół połączone z ramą nośną, wspomagane przez osiem prototypowych amortyzatorów firmy OHLINS w najnowszej specyfikacji z systemem PDS, sprężyny OHLINS. Zawieszenie dostarczone przez firmę PTM.
Hamulce: prototypowe tarczowe, cztero tłoczkowe zaciski hamulcowe przedniej i tylniej osi firmy HISPEC Motorsport.

Felgi: COMPOMOTIVE 7x16 dostarczone przez firmę XXL Sport Promotion.
Opony: BF GOODRICH AT 235/85/16 dostarczone przez BF Goodrich Polska.
Napęd: Za przeniesienie napędu odpowiada sześcio stopniowa skrzynia biegów firmy ZF, reduktor dwustopniowy z wielopłytkowym sprzęgłem między osiowym, tylnia przekładnia z regulowaną cierną blokadą mechanizmu różnicowego. Sprzęgło jedno tarczowe stalowe.

Nadwozie: 90% poszycia nadwozia zostało wykonane z kompozytów węglowych. Masa własna: 1890 kg
Prędkość max: 195 km/h
Długość: 4825 mm
Szerokość: 1960 mm
Wysokość: 1980 mm
Wiesz do Gibbsa czy do Enfielda nikt sie nie doczepi. Jak do kazdej broni odprzodowej. Dlatego napisalem o Sharpsie ze zostal zaakceprowny i czesc z modeli Coltow. Ale to jest raczej filozofia. Ustawa jak we Francji - wszystko ladowane odprzodowo i kazda bron do roku 1890 ale wyprodukowana przed 1890 a nie ze powstal prototyp. Tak jest wszedzie. W USA jest 1900 i np. C96 z 1899 roku jest bez licencji a ten z 1901 juz wymaga pozwolenia. Ale to pisza wyraznie w ich prawie - wyprodukowane przed 1900 rokiem. U nas to jest dostosowanie do warunkow a raczej przyzwyczajen piecdziesiecioletnich tak zwanej wladzy. Przeciez do dzis w wiekszosci u wladzy sa ludzie z tamtego okresu i nie jest wazne jak sa pomalowani - na czarno czy na czerwono. Oni maja spaczone spojrzenie na swiat i powinno sie ich trzynac 500m od instytucji panstwowych. Czy to PiS czy SLD czy co innego. Mnie tez szczerze mowiac bo musze bardzo sie pilnowac zeby nie wpasc w tory pozwolen itp. Tez sie wychowalem i uksztaltwalem w tamtych czasach.

Z innej beczki, Jest na forum szereg osob bardzo aktywnych. Oni wiedza jak byc powinno. Maja okazje juz teraz. Jest nowelizowana ustawa o sporcie kwalifikowanym. Nic prostszego jak postarac sie dotrzec do swojego posla i sprobowac troche wplynac na ksztalt ustawy. Ja nie bede w tym bral udzialu bo jestem len i nie wiem jak powinno byc.

MarekP
Chyba tak.Tu jest naprawdę dużo strzelania .Amunicję 0,45 Long Colt robię sam.Tylko z czarnym prochem, tak jak 130lat temu.Śmierdzi tak samo jak strzelanie odprzodowe :D
Do dubeltówki też CP. Mam XIX wieczne mosiężne gilzy do wielokrotnej elaboracji.
Teraz przymierzmy sie do zrobienia amunicji CP do Sharpsa 45-120 i spróbowania dalekiego dystansu.
Nastepny w kolejnosci bedzie Springfield Trapdoor lub karabin Spencera. Ta dyscyplina strzelectwa sportowego daje możliwości posiadania naprawdę ciekawej broni. W zasadzie wszystko co wyprodukowano miedzy 1850a 1890 jest w naszym zasięgu.
Stroje historyczne na takich zawodach to dodatkowa atrakcja i frajda. Tworzą niepowtarzalny klimat.W wolnej chwili wrzucę więcej zdjęć

Muszę zrobić małe sprostowanie.Ta impreza to I edycja End of Trail (Koniec Szlaku) w Europie.W zeszłym roku w Mazzano były Mistrzostwa Europy w CAS.
Właśnie i co Ty na to maxel. Potrafimy przedstawiać swoich chłopców z poszanowaniem i zrozumieniem upodobań pozostałych. Wbrew pozorom ja bardzo lubię Brendana. Ma niesamowity temperament, jest przezabawny, uprawia sport(hokej) i chyba ostanio gustuje w dziewczynach(wielu). To taki typ niegrzecznego chłopca. Ale o tym powinny napisać fanki Brendana, sama chciałabym więcej o nim wiedzieć.
Czytałam że ostatnio zagrał bardzo kontrowersyjną (złą)postać w najnowszym swoim filmie. Może ktoś pamięta tytuł. Akcja toczy się chyba pod koniec 1890 r. Na zdjęciu widać jak z dziką miną trzyma w ręku strzelbę mierząc do kogoś. Aktorka która grała jego kochankę(żona przyjaciela) opowiadała, po nagraniu sceny w której miał ją uderzyć a właściwie zbić, Brendan tak się wczuł w rolę, że przez kilka dni nosiła siniaki.
To bardziej pytanie niż post do Naszych historyków, czyli Włodka, Tomka i "Wschodniej":

Zdjęcia ze strony http://historycznie.uni.lodz.pl/mapy_lodz.htm, redagowana przy współpracy Koła Naukowego Historyków Uniwersytetu Łódzkiego

Łódź z roku 1890 - na mapie nie widać niestety placów, na których stoją obecnie ŁKS i RTS. Wiadomo, że w tym roku jeszcze ich nie było. Są natomiast na niej inne, niemieckie kluby m.in. Touring Club i Victoria. Są również wszystkie fabryki z podpisanymi właścicielami. Po prawej, przy rokicińskiej fabryka Heinzela i Kunitzera. Z lewej u góry (Koziny) widać dopisek "boisko i korty ŁKS - 1912". http://i44.tinypic.com/4gkaaa.jpg

Łódź z roku 1925 - zaznaczono tu już ŁKS, przy dworcu kolejowym widzimy "Plac sportowy LKS". Natomiast co mnie niepokoi to to, że nie ma klubu Widzew. Jest ikonka piłki przy ul. Wodnej, więc może to tam, choć nazwy żadnej http://i42.tinypic.com/209jczd.jpg

Łódź z roku 1939 - jest ŁKS (nie wiem co oznacza ta data w nawiasie), natomiast nie ma wciąż Widzewa. Jest za to Klub Sportowy Wi-Ma http://i41.tinypic.com/fyzqyp.jpg

Łódź z roku 1942, mapa niemiecka - ŁKS opisany jako Sport Stadion, al. Unii jako Sport Allee. Widzew nie podpisany http://i39.tinypic.com/k1qvdx.jpg
Przykład także leworęcznego Zagumnego pokazuje, że to ogromny atut...

Mati ma już 196, to dostatecznie dużo, żeby kiedyś zaistnieć w klubach, które liczą się w kraju. A jak to będzie... hm... Sukces Mateusza pokazuje, że w naszym mieście może być siatkówka na najwyższym poziomie. Inny, były mój zawodnik, później przejęty przez innych szkoleniowćów, ten sam rocznik co Mati 1890, jest w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Częstochowie. Jest też Paweł Rejowski /1988/, który gra w Avii, no i Jarek Maklakowski /1989/, który nadal ma "papiery" na grę. A i Mroko, doskonały libero /rocznik 1988/... To piątka, która razem kiedyś trenowała... w sumie są to chłopcy z trzech "graniczących" ze sobą roczników.

Kraśnik stać conajmniej na II ligę, W kolejnych rocznikach są także wspaniali chłopcy, m.in. młodszy Gałkowski...
No cóż, oprócz chyba mnie nikt tak w Kraśniku nie myśli i w tym twki problem... Trzeba trochę napracować się, ale zabiegać, żeby chłopcy nie uciekali z Kraśnika. W I lidze jest np. Zduńska Wola... w II również zespoły z miast wielkości Kraśnika....
Zweibrucker - koń gorącokrwisty średniej wielkości i masy. Wszystkie maści podstawowe. Znakowane pięknem.

Wysokość: 160 - 170 cm.

Nazwa rasy pochodzi od posiadłości książęcej Zweinbrucker, gdzie od XVI wieku hodowano konie. W 1755 roku założono tam stadninę, w której do hodowli używano ogierów orientalnych Nor klaczy angielskich. Stadnina bardzo ucierpiała na skutek wojen. Najpierw w skutek kampanii napoleońskiej uprowadzili konie Francuzi, w czasie późniejszych wojen trafiały one do Prus i Austrii. Konie te nie należały do najlepszych. Nowe możliwości hodowlane stworzyła pomoc finansowa ze strony Bawarii w 1890 roku. Obecnie hoduje się konie do rekreacji i sportu, używając do krzyżowania koni trakeńskich, hanowerskich i westfalskich.
Gdyby zrobić ranking największych neiwypałów rynkowych Lybra napewno by się znalazła na tej liście. Co prawda nei dlatego, ze to auto było złe... poprostu nei zostało docenione. Lancia zastępując Delte Lybrą zmieniła filozofię, Lybra to nie miałbyc sporotwy hatchback, ale luksusowy sedan i kombi. Fiat podjął decyzję że sport + luksus to Maserati, a dla tych nieco uboższych Alfa Roemo, natomiast sam luksusu to Lancia.... i to był błąd. Klientów było jak na lekarstwo. W 2005 roku fabrykę opuściła ostatnia Lybra. Następcy jej, jak do tej pory nie ma.
Lybra była oparta na płycie podłogowej Mareii. W ofercie znajdowały się te same silniki co w Fiacie.
dostępne wersje silnikowe: benzynowe - 1.6, 1.8, 2.0, diesel - 1.9 JTD, 2.4 JTD

Parametry zależne od zastosowanego silnika podano w liczbach od - do.
Moc od 103 do 150 KM/76 - 110 kW
Rozrząd: dwa (lub jeden) wałki w głowicy, pasek zębaty, w silniku 2.4 JTD popychacze hydrauliczne
Ilość zaworów na cylinder: 4 lub 2
Zasilanie: elektroniczny wtrysk wielopunktowy lub wtrysk bezpośredni z turbodoładowaniem
Napęd przedni
Skrzynia biegów/liczba biegów: manualna / 5
Opony 195/65/15 H lub V
Układ kierowniczy: zębatkowy, hydrauliczne wspomaganie
Średnica skrętu (m) od 10.5 do 10.9
ZAWIESZENIE: przednie niezależne typu McPherson, wahacze dolne poprzeczne, sprężyny śrubowe, stabilizator; tylne niezależne, schemat BLG z wahaczami wzdłużnymi wleczonymi, sprężyny śrubowe, stabilizator
UKŁAD HAMULCOWY: przód hamulce tarczowe wentylowane; tył - tarczowe
Liczba miejsc: 5; liczba drzwi: 4 (5 w kombi)
Długość (mm) 4466; szerokość (mm) 1743; wysokość (mm) 1462; rozstaw osi (mm) 2593
Pojemność bagażnika (dm3) 420; zbiornik paliwa 60 litrów
Masa samochodu gotowego do jazdy (kg) 1250 - 1370
Dopuszczalna masa całkowita (kg) 1770 - 1890
Maksymalna masa przyczepy z hamulcem / bez hamulca (kg) 1200 / 400 do 1400 / 400







Lancia Lybra Station Wagon:





źródło: allegro, wikipedia
Opowieści Henryka Lubawskiego(1890-1955) zapisane w książce pamiątkowej wydanej w 1958r są przykładem występującej w starszym wieku mitomani. Nie jest możliwe, aby w 1909r dziewiętnastoletni chłopak został dopuszczony do przygotowania tekstu Statutu i podania oraz interwencji w Piotrkowie wobec braku odpowiedzi na podanie. Nie mógł rozmawiać z urzędnikiem Adamczewskim oraz wręczyć mu łapówkę bowiem taki człowiek nigdy nie istniał wśród żywych. Pomijając fakt kompromitacji wnioskodawców korzystających z pomocy 19 letniego posłańca, wszystkie te czynności były zbyteczne. Podanie napisali wnioskodawcy(Heiman i Wassercug),statut prawnik wzorujący się na statutach innych klubów i przed upływem 2 miesięcy władzy dokonały rejestracji.Proces rejestracji miał niczym nie zakłócony przebieg w przeciwieństwie do innych sportowych łódzkich organizacji. W 1908r nie istniała żadna ‼Łodzianka” i żaden ‼ŁKS”.Nikt nie uczestniczył pod nazwami tych klubów w jakichkolwiek zawodach.
Wspomnienia H.Lubawskiego z okresu młodości fałszywie sugerujące jego znaczącą rolę w powstaniu ŁKSu i mogą być związane z nieznanym ogólnie wydarzeniem. Otóż jego ojciec Mateusz w czerwcu 1907r na państwowej loterii wygrał sumę 37500 rubli(teraz ok.1280000zł).Henryk Lubawski mając tak bogatego ojca mógł pomagać finansowo ŁKSowi i jako zasługujący na zaufanie młodzieniec został 16 lutego 1910r na walnym zebraniu wybrany pomocnikiem kasjera w drugim zarządzie klubu. Nie brał żadnego udziału w procesie rejestracji klubu.
Na pierwszym zebraniu zarządu ŁKSu w Sali p.Millera na ul.Mikołajewskiej wybrano pierwszy historyczny zarząd:
Przewodniczący: Winter Ryszard
Towarzyszący przewodniczącemu: Wassercug Fajwel
Kasjer: Hejman Abram
Pomocnik kasjera: Heiman Zygmunt(brat Abrama)
Sekretarz: Szwarc Jakób
Pomocnik sekretarza: Kawe Aleksander
Członkowie zarządu:
Goszczyński Józef
Nowacki Aleksander
Montag Józef
Członkowie komisji rewizyjnej:
Blum Leon
Winter Rafał
Kawe Aleksander
Gospodarz lokalu:
Kaszner Robert
Wszyscy poza Goszczyńskim byli wyznania mojżeszowego!
KKS Lech Poznań - polski klub piłkarski założony 19 marca 1922 roku w miejscowości Dębiec (teren dzisiejszego Poznania) jako Lutnia Dębiec.

Od 30 maja 2006 roku oficjalnie nazywa się KKS Lech Poznań SSA, a właścicielem jest Amica S.A. Zespół obecnie występuje w I lidze i jest pięciokrotnym zwycięzcą tych rozgrywek oraz czterokrotnym zdobywcą Pucharu Polski i trzykrotnym Superpucharu Polski.

* Pełna nazwa: KKS Lech Poznań SSA
* Data założenia: 19 marca 1922
* Rok założenia SSA: 2000
* Historyczne nazwy:

(19 marca 1922) Lutnia Dębiec
(4 sierpnia 1922) Towarzystwo Sportowe Liga Dębiec
(styczeń 1925) Towarzystwo Sportowe Liga Poznań
(1 maja 1930) Klub Sportowy Kolejowego Przysposobienia Wojskowego Poznań Dworzec
(1933) Klub Sportowy Kolejowego Przysposobienia Wojskowego Poznań
(16 marca 1945) Kolejowy Klub Sportowy Poznań
(1 września 1948) Klub Sportowy Związku Zawodowego Kolejarzy Poznań
(1 maja 1949) Zrzeszenie Sportowe Kolejarz Poznań
(16 stycznia 1957) Klub Sportowy Lech Poznań
(15 grudnia 1957) Kolejowy Klub Sportowy Lech Poznań
(16 czerwca 1994) Poznański Klub Piłkarski Lech Poznań
(9 lipca 1998) Wielkopolski Klub Piłkarski Lech Poznań
(30 maja 2006) KKS Lech Poznań

* Barwy: niebiesko - białe
* Przydomki klubu używane przez kibiców:

"Kolejorz" (od gwarowej nazwy kolejarza, związane z dawnym właścicielem Lecha - PKP)

"Pyry" (od gwarowej nazwy ziemniaka, związane z potoczną nazwą powiatu poznańskiego - Pyrlandia)

* Adres: Bułgarska 5/7, 60-320 Poznań
* Stadion: Stadion Miejski (Stadion Lecha)
otwarty: 23 sierpnia 1980 roku
pojemność: 24,4 tys.
oświetlenie: 1890 luxów
wymiary boiska: 110 x 76 m

* Historyczne stadiony:

(od 1922 do 1934) Boisko przy ulicy Grzybowej (24 rozegrane spotkania)

(od 1934 do 1980) Stadion na Dębcu (358 rozegranych spotkań)

(od 1964 do 1971) Stadion Olimpii (23 rozegrane spotkania)

(od 1972 do 1980) Stadion Warty im. 22 lipca (122 rozegrane spotkania)

* Właściciel: Amica S.A.
* Prezes: Andrzej Kadziński
* Trener: Franciszek Smuda
* Asystent trenera: Marek Bajor
* Trener bramkarzy: Andrzej Woźniak
* Sponsor główny: Sokołów
* Sponsor strategiczny: Grupa Żywiec S.A. (marka Warka)
* Sponsor techniczny: Puma

Ja osobiście do tego klubu nic nie mam czekam na wasze opinie

Źródło : wikipedia.pl
Rewolwerow prawie nigdzie nie wolno kupowac. Tylko we Francji i u nas. W czesci panstw mozna kupowac jenostrzalowe ladowane od wylotu lufy (plus nie wiedziec czemu w swietle tej definicji Sharps czy Dreyse i pare innych ladowanych amunicja zespolona). W Niemczech tylko jednostrzalowe. W Czechach rowniez dwustrzalowe sa bez pozwolen. Za to w Czechach bron sprzed 1870 - za komuny bylo 1890 - tez bez pozwolen.Zreszta zaskakujace bo do momentu przemian mieli tez rewolwery ale potem nowa wladza sie zaczela obawiac i zmienila to. To w Czechach. Oczywiscie do 1870 obojetne jaka bron - jest bez pozowlenia. Te jeno i dwustrzalowe to dotyczy replik wiec broni wspolczenie zrobionej. We Wloszech tez jednostrzalowe. Ale nigdzie nie ma rejestracji. A to ze mamy rewolwery? Tak jak we Francji - oni rejestruja dopiero bron w kalibrze .22 - ale tylko rejestruja w sklepie i ostrzegaja ze wysla do mojej prefektury policji iinformacje ze kupilem. Zebym nie sadzil ze kupie i znikne w tlumie :-). Do tego maja takie zabawne rewolwery 11mm Delvigne ktore tez sa bez pozwolen. Nie widze powodu zebysmy my mieli rejestrowac.

A to co mowia ochroniarze to jest krecia robota policji. Sluzbom podleglym czy moze zaleznyum wmawiaja ze posiadanie prochu jest nielegalne itp. Nie ujdalo sie metodami wprost gangsterskimi czyli bezprawne pisma (interpelacja zatrzymala te tworczosc radosna policyjna) to probuja po cichu. A moze sie uda? Boja sie po prostu spoleczenstwa. Widac cos maja na sumieniu i sie boja. Ale to zupelnie nie na temat.

Mnie chodzilo o to, ze mysliwi zauwazaja te bron (moze dzieki paru osobom ale zaczeli zauwazac) i ze doceniaja to ze jest bez pozwolen i ze nadaje sie do polowan. Znam jeden przypadek ze chlopak poluje z dubeltowka odprzodowa. On ma 18 lat a tam jest limit wieku 21. Rodzice nie chcieli wyrazic zgody wiec po niewielkiej podpowiedzi kupil dubeltowke i o ile wiem chadza na polowania. Nie wiem jaka ma ze tak powiem skutecznosc :-).

Nie bylo moim zamiarem zaczepianie mysliwych - wrecz przeciwnie. Chcialbym zeby docenili te bron i zaczeli uzywac. Jedyne co trzeba zmienic to wewnetrzen zarzadzenie o tych 1000J po 100m. Zeby nie podawc energii bo to prawie nic nie znaczy (jak moc w samochodzie) a podawac ped na przyklad. Sharps po 100 m przebija drzwi samochodu na wylot i deske o grubosci 10cm . Podaja ze na 500 jardach 6 desek 1 calowych w odleglosci 1 jarda kazda od poprzedniej. Tego nie sprawdzalem bo nie mam strzelnicy 500 jardow. Ani desek w wystarczajacej ilosci :-). Ale ten pocisk leci 270m/sek i wazy okolo 30 gramow. To zmierzylem i za to moge reczyc. Drzwi od samochodu przyniosl Jarek (autor artykulu) w celu budowania jakies scenerii realistycznej w IDPA czy IPSC a ja mu przestrzelilem bo nie pomyslalem. Ale juz zlosc mu przeszla i nie probuje mnie teraz testowo przestrzelic. Ale energia w J jest nieduza stosunkowo: 1100J. Inna sprawa ze porusza sie po krzywej nie balistycznej tylko po paraboli wiec pewnie po 100m tez ma ok. 1000J. Nie umiem zmierzyc bo musialbym trafic w bramke w mierniku po 100m. Jest to mozliwe i na ogol powinienem trafic ale jesli nie trafie to miernik pojdzie do krainy wiecznych lowow a kosztowal 500zl :-). Musze zrobic taki ekran z blachy 8mm z dziutka - wtedy pomierze na innych dystansach i podam do wiadomosci. Bizony zabijali z tej odleglosci (300-500 jardow). Moze uda sie przekonac wladze PZL ze mozna tej broni uzywac. Nie wiem tylko dlaczego przy strzelaniach srutowwych ale sportowych czyli do rzutek nie mozna uzywac amunicji eleborowanej czarnym prochem. To wiem na 100% - niedawno zdawalem egzamin na sedziego i nie wiem dlaczego akurat to przeczytalem. Moze dlatego ze interesowalem sie strzelaniem do rzutek a mam dubeltowke CP. Nie wiem czemu nie wolno ale w koncu jest jak jest. Nikt przy zdrowych zmyslach nie bedzie probowal konkurowac z dubeltowka odprzodowa ze wspolczesnum ohydnym bokiem. Ale juz Lefaucheaux - czemu nie? Wyniki sa zachecajace - wlasciwoe bez roznicy.

Mysle ze nie wolno nawet sie zastanawiac nad akceprowaniem jakiegokolwiek zaostrzania przepisow. Wtedy jak sie cofniemy o krok bedziemy mknac do tylu az sie o sciane oprzemy.
Ale razem moze sie uda. Mysmy ruch zrobili. Artykul w ":Lowcy Polskim". Postaram sie moze tez cos napisac o mozliwosciach tej broni.

Pozdrawiam

MarekP
PS. Przy okazji. Naganka czy nagonka?
Może kiedyś sprawdzimy w jakim czasie zrobi to Coupetka

Triumf Bugatti Veyron
Samochód Bugatti Veyron rozłożył swoich rywali pod względem przyspieszenia w konkursie przeprowadzonym przez magazyn Autocar. Aby rozpędzić się do prędkości 0-160-0 km/h potrzebował mniej czasu niż superszybki motor Suzuki GSX-R1000.
mojeauto.pl, Newspress/ 2006-06-30 11:32
W turnieju udział wzięło 25 najszybszych samochodów świata. Od miejsca drugiego, aż po czternaste wszystkie samochody zajadle walczyły o nagrodę. W konkursie nie tyle ważne było samo przyspieszenie, co rozpędzenie samochodu do prędkości 160 km/h, a następnie zatrzymanie go do całkowitego postoju.

Model Veyron wyposażony w 987 konną, szesnastocylindrową jednostkę nie był obstawiany jako faworyt tego turnieju. Raczej samochody takie jak Caterham Superlight oraz Ariel Atom, charakteryzujące się lekką konstrukcją były pewniakami tej imprezy. Bugatti ważące 1890 kg i kosztujące prawie 2,7 miliona złotych, w ciągu 2,8 sekundy przekroczyło na liczniku 100 km/h, a następnie barierę 160 km/h w ciągu 5,5 sekundy. Zatrzymanie się do całkowitego postoju z tej prędkości zajęło mu tylko 3,4 sekundy, co w efekcie dało całkowity czas 9,9 sekundy.

Zobacz galerię zdjęć samochodu Bugatti Veyron

Bugatti jest nie tylko szybsze od sportowego motoru Suzuki. Jako ciekawostkę należy dodać fakt, że podczas jego przyspieszania wytwarzane są przeciążenia G porównywalne z tymi, które odczuwa się podczas startu myśliwca F-16. Samochody o lekkiej konstrukcji i małej wadze również odniosły znaczące sukcesy. Warto wspomnieć o praktycznie nieznanym modelu Brooke Double R, który zajął czwarte miejsce, aż po model Ariel Atom zajmujący drugą lokatę.

Redaktor magazynu Autocar potwierdza fakt, że Bugatti Veyron jest najszybszym jak do tej pory samochodem na drogach, lecz za dużo mniejsze pieniądze można mieć równie dobrą zabawę. Wystarczy tylko spojrzeć na niektóre dzieła brytyjskiej motoryzacji.

W konkursie wziął udział samochód A1 GP, zbudowany na potrzeby rajdowe, prowadzony przez Robbiego Kerra. Jego moc silnika wyniosła 550 koni mechanicznych, a waga jedyne 695 kg, dzięki czemu udało mu się pokonać Veyrona, uzyskując czas 8,4 sekundy.

Klasyfikacja w konkursie:

A1 GP 8.40 sek.

Bugatti Veyron 9.90

Suzuki GSX-R1000 10.70

Ariel Atom S'Charged 11.00

Ariel Atom 450 11.05

Atom Private Owned 11.05

Caterham CSR260 11.95

Brooke Double R 12.50

Porsche 911 Turbo 12.50

Ford Focus WRC 13.57

Lambo Gallardo 13.65

Ascari KZ1 13.80

Corvette Z06 13.80

Alpina B6 14.80

BMW M6 14.95

TVR Tuscan 2 15.00

BMW M5 15.20

Audi RS4 15.80

Aston V8 Vantage 15.81

BMW Z4M Roadster 15.95

Porsche Cayman S 16.46

Lotus Exige S 16.60

Nissan 350Z 18.80

Vauxhall Astra Sprint 18.85

Vauxhall Astra VXR 19.05

Renault Megane F1 20.55

Mazda 6MPS 21.00

Ford Focus ST 21.35

Vauxhall Vectra VXR 22.35

Vauxhall Astra Thurlby 22.65
"Gazeta w Katowicach", 28 lipca 2006:

http://miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3512145.html

W Gliwicach szukają pamiątek po wynalazcy kremu Nivea
Jacek Madeja
27-07-2006, ostatnia aktualizacja 27-07-2006 19:39
Wystawę poświęconą Oskarowi Troplowitzowi będzie można oglądać od 9 września w galerii ratuszowej. Organizatorzy liczą, że ekspozycję wzbogacą sami gliwiczanie, którzy w poszukiwaniu pamiątek po rodzinie Troplowitzów przetrząsną strychy i stare kufry.
Wciąż niewiele osób wie, że recepturę słynnego dziś kremu Nivea opracował gliwiczanin Oskar Troplowitz. Jemu także zawdzięczamy pastę do zębów oraz plaster opatrunkowy.

Troplowitz w Gliwicach spędził dzieciństwo. Później wyjechał do Wrocławia, Poznania i Heidelbergu, gdzie uczył się farmacji i aptekarstwa. W 1890 roku za namową rodziny kupił zakłady Beiersdorfa w Alten pod Hamburgiem. Prawdziwą rewolucją było opracowanie pierwszego trwałego i nie psującego się kremu, dziś znanego na całym świecie jako Nivea. Ten wynalazek sprawił, że zakłady Beiersdorf szybko stały się jednym z największych potentatów w branży kosmetycznej.

Od opracowania magicznej receptury upłynęło 95 lat. Postać sławnego gliwiczanina chce przypomnieć samorząd miejski, organizując wystawę "Oscar Troplowitz, 95 lat kremu Nivea, Gliwice - Hamburg - Poznań".

- To wspólne przedsięwzięcie z firmą Beiersdorf z Hamburga i Poznania. Ekspozycja będzie miała dwie części. Bohaterem pierwszej będą Troplowitz i jego rodzina. Druga będzie poświęcona jego najbardziej znanemu wynalazkowi, kremowi Nivea - opowiada Sylwia Banaszewska, naczelniczka wydziału kultury, sportu i promocji miasta w gliwickim magistracie.

Na wystawie będzie można zobaczyć drzewo genealogiczne oraz dokumenty rodzinne Troplowitzów. Będą także nieśmiertelne biało-granatowe opakowania kremu z różnych okresów, plakaty reklamowe, a nawet pierwsze filmowe spoty, które reklamowały Niveę już w latach 20. ubiegłego stulecia.

Osobna grupa pamiątek będzie związana z pierwszą polską filią firmy Beiersdorf, która działała w latach 1924-1929 w Katowicach. Dopiero później przeniosła się do Poznania, gdzie Nivea produkowana jest do dziś.

- Liczymy także na wsparcie mieszkańców. Być może dysponują jakimiś pamiątkami związanymi z Troplowitzami lub katowicką filią fabryki i mogą je wypożyczyć na czas trwania wystawy - mówi Banaszewska.

O tym, że Troplowitz nie zapomniał o swoim rodzinnym mieście, świadczył pomnik, który ufundował. Rzeźba przedstawiająca robotnika z młotem miała być alegorią górnośląskiego przemysłu. Aż do zakończenia wojny stała na dzisiejszym pl. Piłsudskiego. Dziś jedyną zachowaną w mieście pamiątką po Troplowitzach jest grobowiec rodzinny na jednym z kirkutów.
Rotacja piłeczki pingpongowej przy topspinie może osiągnąć 50 obr/s (3000 obr/min).

Timo Boll zawodnik I ligi niemieckiej w meczu ligowym pomiędzy jego drużyną TTV Gonnern, a TTG RS Hoengen (29.10.1999 r.) w pierwszym secie uległ chińczykowi Chen Weixing aż 1:21. Drugiego seta również przegrał, ale już na przewagi 21:23. Pomimo tego jego drużyna wygrała 6:4.

Odwrotną historię przeżył Lucjan Błaszczyk w meczu superligi granym z Austrią (jesień 1999 r.). W grze z Qian Qianli przegrał pierwszego seta 21:1, by dwa następne łatwo wygrać do 10 i 16. Niestety Polska przegrała 3:4.

Najdłuższą wymianę na świecie zagrali Polak narodowości żydowskiej Alex Erlich i Rumun Ferenc Paneth. Było to na Mistrzostwach Świata w Pradze w 1936 r. W półfinale turnieju drużynowego grali o jeden punkt 2 godziny i 15 minut, a piłka przeszła przez siatkę ok. 10 tysięcy razy.

Szybkość do 170 km/h może osiągnąć silnie uderzona piłeczka pingpongowa.

Podczas Międzynarodowych Mistrzostw Belgii w 1986 r. za dżentelmeńską postawę został uhonorowany Norbert Mnich nagrodą "Fair Play", którą odebrał w siedzibie UNESC.

W 1992 roku na Igrzyskach Olimpijskich w Barcelonie w ćwierćfinale gry podwójnej grali Andrzej Grubba i Leszek Kucharski przeciwko parze francuskiej Damien Eloi i Jean-Philippe Gatien. Polacy po wygraniu pierwszego seta w drugim prowadzili aż 21:11. Mimo takiej przewagi Polacy przegrali tego seta i również trzeciego, a były to już ostatnie lata kiedy nasi mistrzowie mogli pokusić się nawet o mistrzostwo olimpijskie.

W kontakcie ze stołem pingpongowym piłka podczas zbicia może zostać zdeformowana w 20%, a po odbiciu wraca do poprzednich wymiarów.

Przeciętny czas gry zawodników ofensywnych przy stole wynosi ok. 5 minut (czysty czas gry wynosi wtedy tylko 2 minuty).

Okładzina do gry w tenisa stołowego (podkład + warstwa wierzchnia) nie może przekraczać 4 mm. Przepis ten wprowadzono w 1959 roku.

W roku 1985 nakazano grać okładzinami jedynie w dwóch kolorach: czerwony lub czarny (wyjątkowo zielony).

Tenis stołowy powstał w Azji (Chinach) w XVII wieku, natomiast w Europie w ten sport grali już w XVIII wieku angielscy żeglarze.

Pierwszy turniej tenisa stołowego rozegrano w Quens Hall w Londynie - 1898 roku.

Pierwsza krajowa federacja powstała w Anglii w 1902 roku (ETTA - English Table Tennis Association). Następne to Walia (1921), Austria (1923), Szwecja (1926).

Międzynarodowa Federacja Tenisa stołowego powstała ITTF (International Table Tennis Federation) powstała 15 stycznia 1926 roku.

Pierwsze Mistrzostwa Świata rozegrano w grudniu 1926 roku w Londynie.

Rekordzistą w zdobyciu złotych medali na mistrzostwach świata jest Victor Barna z Węgier. Ten zawodnik zdobył 21 złotych medali.

W 1957 roku powstała Europejska Unia Tenisa Stołowego (ETTU) zrzeszająca obecnie 33 federacje.

W 1958 roku zorganizowano pierwsze Mistrzostwa Europy, a w 12 lat później pierwsze Mistrzostwa Europy juniorów. Rozgrywki żeńskie zorganizowano w 1964 roku.

Pierwsza edycja superligi tenisa stołowego rozegrana została na przełomie 1967/68.

W 1988 roku wprowadzono tenis stołowy do programu Igrzysk Olimpijskich (Seul).

W 1890 roku powstała pierwsza piłeczka pingpongowa z celuloidu.

Początek tenisa stołowego w Polsce zakłada się na rok 1923/24.

1 listopada 1931 roku powstaje Polski Związek Tenisa Stołowego (PZTS).

W 1951 roku w Polsce pięciu osobom nadano tytuł trenera (bez egzaminów).
Witam,

W uzupełnieniu MG nr 52 mam do przekazania kilka informacji, które być może zainteresują co-po-niektórych.

Na wstępie bibliografia do tego postu:
[Chmielowski] - Janusz Chmielowski, "Przewodnik po Tatrach" (tom III), 1912
[Grosz] - Alfred Grosz, "Die Hohe Tatra", 1961
[Puskas] - Arno Puskaą, "Horolezecky sprievodca" (Diel IV), 1967
[Paryski] - Witold H. Paryski, "Tatry Wysokie" (tom XIII), 1967
[Bohus] - Ivan Bohuą, "Od A po Z o názvoch Vysokých Tatier", 1996
[Nyka] - "Tatry Słowackie" (wyd. IV), 2000
[Hochberger] Ernst Hochberger, "Die Namen der Hohen Tatra in vier Sprachen. Herkunft und Bedeutung", 2007

Chmielowski standardowo podaje, że pierwsze wejście należy się ekipie Tetmajera, choć przypisuje jej błędną datę (1894 zamiast 1892).

Grosz, wielki znawca historii Tatr, po blisko pół wieku twierdzi zupełnie inaczej: podaje, że pierwsze wejście należy się członkom MKE Olivierowi Gömöryemu z przew. Paulem Kirnerem 12.08.1890.

Puskas, zasadniczo o pierwszym wejściu nie pisze nic, ale podaje cenne źródło: artykuł podpisany "Kaz. Tet.", który ukazał się w Kurierze Zakopiańskim 21.08.1892 i dotyczył dokonanego tydzień wcześniej "zbiorowego" wejścia na wierzchołek polskiej ekipy.

Paryski, wyjaśnia sprawę w ten sposób, że dyskredytuje wejście Gömöryego (sugerując osiągnięcie przez niego bliżej nieokreślonej turni w masywie Granatów Wielickich) i daje pierwszeństwo Tetmajerowi.

Bohus powtarza słowa WHP i dodaje ciekawą informację, że Müller twierdził w swoim artykule opublikowanym po wejściu na Pawłową Turnię 17.07.1896 roku, że jest pierwszym zdobywcą szczytu, bo wierzchołek na który wszedł, jest główny (mimo, że jak wiadomo, jest najniższy...).

Nyka podaje interesująca sugestię, że ekipa Tetmajera dokonała "pierwszego znanego wejścia:", rzeczywistym zdobywcą są kartografowie austriaccy w czasie akcji pomiarowej w 1876 roku.

Hochberger, z kolei, o dziwo potwierdza wersję Paryskiego (a nie Grosza, o co możnaby było go posądzać) i podaje, że Gömöry "mit seinem Bergleiter bei sehr schlechtem Wetter nicht diesen Gipfel sondern einen nicht mehr lokalisierbaren Felszacken als Erster erreicht haben dürfte" (ze swoim przewodnikiem, przy bardzo złej pogodzie, jako pierwszy zdobył nie ten wierzchołek, ale bliżej nieokreślony ząb skalny). Co więcej ironizuje na temat nazw niemieckich, pisząc, że Kwietnikowa nazywa się Habelturm, mimo że pierwszy był na niej solo 11.07.1896 Aemilius Hacker a nie Habel, a najwyższa turnia nazywa się Gömöryturm, mimo, że Gömöry w ogóle nie osiągnął żadnego wierzchołka Staroleśnej....

Kolega Gömöry w ogóle ma pecha, bo ogłosił się pierwszym zdobywcą nie tylko Staroleśnej, ale i Batyżowieckiego (trzy dni później), a potem okazało się, że Batyża pomylił ze Zmarzłym Szczytem...

Interesujące, że na współczesnych stronach węgierskich nadal pokutuje informacja o sukcesie Gömöryego. Patrz tutaj (strona Hungarian Mountaineering and Sport Climbing Association): http://www.fsz.bme.hu/mtsz/mhk/egyeb/k26/79.htm
stoi jak byk:
"A Bibircs (Gömöry- és Hackertorony) első megmászója: Gömöry O., Kirner P. vezetővel 1890 augusztus 12-én."
bez znajomości węgierskiego wiadomo o co chodzi...
Niestety nieznajomość tego języka uniemożliwia mi jednoznaczne stwierdzenie, co o tej sprawie sądzi słynny Endre Futo:
"A legmagasabb, ék. Gömöry-torony egy félreértés révén Gömöry Olivérről kapta nevét, aki 1890. aug. 12-én Kirner Pál vezetével a Bibircs környékén megmászta (talán) a Gránát-fal valamelyik pontját, de nem a legmagasabb ormot. A valóságban ezt a Gömöry-tornyot és szintén a második legmagasabb k. Hacker-tornyot is a "hegyivezetők királya", a lengyel Klimek Bachleda vezetésével mászták meg Kazimierz Przerwa-Tetmajer (...) vezetők a Lengyel-nyereg felől 1892. aug. 14-én"

Myślę, że więcej światła mogą rzucić dwa artykuły, do których niestety nie mam dostępu:
1) opowieści Hackera i Müllera opublikowane w Zipser Bote na jesieni 1896 roku
2) artykuł WHP w Taterniku 6/1947 "Pierwsze wejście na Staroleśną"
Jakby ktoś z Was miał pomysł, jak dotrzeć do w/w tekstów, to proszę o sygnał.

Pozdrawiam
Pedro

PS. Staroleśny Szczyt jest ogólnie pechowy - oprócz niejasności związanych z pierwszym wejściem, nie znamy jego precyzyjnej wysokości - pomiary z słowackie z 1957 r. obniżyły kotę austriacką aż o 16 m., co (biorąc pod uwagę precyzję CK mierniczych i niedokładność wielu współczesnych kot), sugeruje niepomierzenie głównego wierzchołka przez służby pomiarowe CSRS.
Audi TT - sportowe coupe produkowane przez koncern Audi od 1998 roku w mieście Györ na Węgrzech. Po raz pierwszy prototyp Audi TT został pokazany w 1995 roku na salonie samochodowym we Frankfurcie. Samochód zaprojektowany został przez J Maya i Freemana Thomasa z amerykańskiego studia projektowego VW. Nazwa Audi pochodzi od wyścigu "Tourist Trophy" odbywającego się corocznie na wyspie Man.

TT [Typ 8N] (1998-2006)

Audi TT do sprzedaży weszło we wrześniu 1998 roku w wersji coupe. Samochód spoczywa na płycie podłogowej wspólnej m.in. z Volkswagenem Golfem i Skodą Octavią. Samochód oferowany jest z 20-zaworowym, doładowanym silnikiem o pojemności 1.8 L i mocy 180 KM, przenoszącym napęd na oś przednią, lub obie osie.

W 1999 roku na rynek wprowadzono wersję roadster, również z silnikiem o mocy 180 KM.

Na przełomie lat 1999/2000 poprawiono właściwości jezdne TT-tki poprawiając tylny spojler oraz skorygowano ustawienia zawieszenia by zwiększyć podsterowność samochodu na zakrętach.

W 2001 poprawiono osiągi podstawowego silnika m.in. poprzez zamontowanie większej turbosprężarki, podwójnego wydechu i dodatkowego intercoolera, co poskuktowało wzrostem mocy ze 180 do 225 KM. Silnik ten zastosowano w wersji quattro.

Nowy silnik VR6 o pojemności 3.2 L i mocy 250 KM wprowadzono do palety silnikowej w 2003 roku, a rok później wprowadzono nową skrzynię biegów DSG, która charakteryzowała się skróceniem czasu przełożeń.

Ostatnią zmianą było wprowadzenie modelu TT Clubsport z silnikiem o pojemności 1.8 L i mocy 240 KM rozpędzającego samochód do 250 km/h.
320 Nm przy 2500 obr/min

Szczegółowe dane techniczne

Dostępne był silniki
TT 1.8 T o pojemność:1781 ccm, moc maksymalna 180 KM(132 kW) przy 5700 obr/min,o maks. momencie obrotowym 225 Nm przy 1950 obr/min

TT 1.8 T 1781 ccm, 225 KM(165 kW) przy 5700 obr/min, 235 Nm przy 1950 obr/min

TT Clubsport 1781 ccm, 240 KM(176 kW) przy 5700 obr/min,320 Nm przy 2300 obr/min

Podwozie

* Zawieszenie przednie: wahacz poprzeczny, amortyzator teleskopowy, stabilizator poprzeczny
* Zawieszenie tylne: oś wielowahaczowa, sprężyna śrubowa, stabilizator poprzeczny
* Hamulce przód/tył: tarczeowe wentylowane/tarczowe wentylowane
* ABS i ASR
Wymiary i ciężary

* Rozstaw osi: 2429 mm
* Rozstaw kół przód/tył: 1528/1505 mm
* Ciężar własny: 1355-1665 kg
* DMC: 1610-1890 kg
* Pojemność bagażnika: 180-220 dm3 (roadster), 220/490-270/540 dm3 (coupe)
* Pojemność zbiornika paliwa: 62 l

Osiągi

Silnik TT 1.8 T, 0-100 km/h: 7,4 s , Prędkość maks. 224 km/h, Zużycie paliwa 8,1 l/100km.
TT 1.8 T 6,4 s 234 km/h 8,1 l/100km

TT Clubsport 5,9 s 250 km/h 9,3 l/100km

TT 3.2 quattro 6,4 s 250 km/h 9,8 l/100km

TT [Typ 8J] (2006-)
6. Kwietnia 2006 ruszyła produkcja drugiej generacji Audi TT. Nowe, czteromiejscowe coupe urosło kilka centymetrów w każdą stronę, co da się odczuć we wnętrzu. Mimo to nowe TT jest lżejsze i 50% sztywniejsze niż poprzednik dzięki skonstruowaniu samochodu na bazie ramy przestrzennej. Oprócz szkieletu nośnego, 69% karoserii zostało wykonanych z aluminium. Podwozie wraz z zawieszeniem zaadaptowano z Audi A3.

Nowe TT oferowane jest z doładowanym, dwulitrowym silnikiem o mocy 200 KM oraz z widlastym sześciocylindrowcem o pojemności 3.2 L i mocy 250 KM przenoszącym napęd na przednią lub obie osie.

Oprócz sześciostopniowej, manualnej skrzyni biegów oferowana jest także przekładnia DSG S-Tronic. Na początku 2007 roku pojawi się TT Roadster z płóciennym dachem.

Dane techniczne

Silnik: 2.0 TFSI, Pojemność: 1984 ccm, 200 KM(147 kW) przy 5100 obr/min, 280 Nm przy 1800 obr/min,

Silnik: 3.2 Quattro, 3189 ccm, 250 KM(184 kW) przy 6300 obr/min, 320 Nm przy 2500 obr/min

Podwozie
* Zawieszenie przednie: wahacz poprzeczny, kolumna resorująca, stabilizator poprzeczny
* Zawieszenie tylne: oś wielowahaczowa, sprężyna śrubowa, stabilizator poprzeczny
* Hamulce przód/tył: tarczowe wentylowane/tarczowe wentylowane
* ABS i ASR

Wymiary i ciężary

* Rozstaw osi: 2468 mm
* Rozstaw kół przód/tył: 1572/1558 mm
* Ciężar własny: 1335-1485 kg
* DMC: 1660-1810 kg
* Pojemność bagażnika: 290/700 dm3
* Pojemność zbiornika paliwa: 55-60 l

Osiągi
Silnik: 2.0 TFSI, 6,6 s (0-100 km/h), 240 km/h(Prędkość maks.), 7,7 l/100km(Zużycie paliwa)

3.2 Quattro 5,9 s 247 km/h 10,3 l/100km



dnia Pon 17:21, 17 Mar 2008, w całości zmieniany 1 raz
Miał niezwykły pomysł: zamrozić drewniany statek w dryfującym lodzie Arktyki i tak zdobyć biegun północny. Gdy na miejscu okazało się to niemożliwe, Fridtjof Nansen, odważny norweski badacz, wyruszył z jednym towarzyszem i psim zaprzęgiem w nieznane.

Niedaleko od centrum Oslo na skalistym cyplu zimnego fiordu powstał narodowy cmentarz-muzeum sławnych okrętów.
Podobnych miejsc jest mnóstwo na całym półwyspie Bygdøy. Znajdują się w nich długie łodzie wikingów i statki rybackie z XIX w., można nawet zobaczyć sławną tratwę Kon-Tiki z drzewa balsy, którą w 1947 r. Thor Heyerdahl przepłynął Pacyfik.

Spośród marynistycznych świątyń Oslo najbardziej rzuca się w oczy stojąca nad lustrem wody spiczasta konstrukcja ze szkła i metalu w kształcie ogromnej litery A. Wewnątrz skąpany w przefiltrowanym świetle spoczywa krzepki, drewniany szkuner o nazwie Fram zbudowany w 1892 r.
Fram (co znaczy „naprzód”) jest najsłynniejszym chyba okrętem w długiej historii morskich wypraw Norwegii oraz symbolem polarnej eksploracji. Nic w tym pękatym wehikule nie zdradza, że odbył jakieś mordercze wojaże. Historia Frama jest nowożytną skandynawską sagą, opowieścią o podjęciu niewyobrażalnie ciężkiego wyzwania i o mądrym przywództwie. Sam statek jest inżynierskim majstersztykiem – wzmocniony kadłub przez trzy lata wytrzymywał napór arktycznych lodów. Potwierdzając trafność wyboru imienia, Fram wbił się w zamrożoną krainę dużo głębiej niż wtedy jakikolwiek inny okręt.
Jego budowę zlecił Fridtjof Nansen – posępny uczony i eksplorator. Ten norweski bohater narodowy poprowadził statek w szaleńczo niebezpieczny, dziewiczy rejs pośród polarnych mgieł. I choć obecnie poza Norwegią bardziej znani są inni poszukiwacze lodowych przygód – Peary, Scott i Amundsen – o nim również każdy powinien usłyszeć. Nansen zapoczątkował bowiem nowoczesne badania polarne. Wszyscy inni byli jego następcami.



Nansen był postawnym mężczyzną o jasnych włosach. Nie przypominał donkiszotowskich łowców chwały typowych dla złotego wieku wypraw polarnych. Stanowił raczej połączenie współczesnego wikinga i człowieka renesansu: był utalentowanym pisarzem, rozchwytywanym prelegentem, pierwszorzędnym zoologiem i wybitnym mężem stanu. Mówił płynnie co najmniej w pięciu językach, biegle posługiwał się aparatem fotograficznym, sporządzał piękne mapy i ilustracje, prowadził obfitą korespondencję z naukowymi luminarzami swoich czasów i zajmował się badaniami z niezwykłą intelektualną precyzją. Jeden ze współczesnych mu niemieckich uczonych powiedział o Nansenie, że mikroskopem posługuje się równie dobrze jak czekanem i nartami. Miał wybitne osiągnięcia naukowe, m.in. napisał przełomowy artykuł o ośrodkowym układzie nerwowym.
W 1888 r. Nansen poprowadził pierwszą wyprawę transgrenlandzką – z typową dla siebie powściągliwością nazywając ją „wycieczką narciarską”. Ponieważ nie zdążył na ostatni statek powrotny, zmuszony był spędzić zimę wśród tubylców w Arktyce, polując na foki i ucząc się pływania kajakiem. W 1890 r. opublikował wysoko ocenioną relację z tej wyprawy zatytułowaną Na nartach przez Grenlandię, oraz barwny opis etnologiczny Eskimowie, ich kraj, życie i obyczaje. Grenlandzkie przygody sprawiły, że stał się głównym popularyzatorem sportu narciarskiego. W Muzeum Nart w Holmenkollen na przedmieściu Oslo Nansen jest przedstawiony jako bóstwo w futrach i na dwóch deskach, ojciec założyciel narodowego sportu Norwegii.
Ulica Sienkiewicza - aleja gwiazd - 2

Wędrujemy dalej wzdłuż ulicy Sienkiewicza – trasą, którą prawdopodobnie podążał w góry w czasie swej ostatniej wycieczki kompozytor i taternik Mieczysław Karłowicz. Po lewej stronie szumi potok Bystra – pierwszy, który w Zakopanem został uregulowany i ujęty w cembrowane koryto. Potok wypływa z wywierzyska na Kalatówkach, które długo było nazywane „Źródłem Białego Dunajca”. Gdy na skutek rabunkowej eksploatacji lasów tatrzańskich dla celów działającej w Kuźnicach huty następowała coraz szybsza erozja stoków na Kalatówkach, w Dolinie Jaworzynce i na Boczaniu – potok Bystra często wylewał, a okolice dzisiejszej ulicy Sienkiewicza i pobliskiej Równi Krupowej niszczyły powodzie. W 1890 roku lekarz Wenanty Piasecki, który w pobliżu – po drugiej stronie potoku – miał swój Zakład Wodoleczniczy, na posiedzeniu Komisji Klimatycznej zgłosił wniosek o konieczności regulacji Bystrej. Realizację tego wniosku rozpoczęto jednak dopiero 8 lat później, a do prac ziemnych wykorzystywano więźniów kryminalnych, co oczywiście wywoływało protesty letników.

Uregulowanie Bystrej co prawda zlikwidowało niebezpieczeństwo powodzi w Zakopanem (przesuwając groźbę na niższe tereny), ale spowodowało to, że potok stał się bardzo niebezpieczny, szczególnie przy wyższym poziomie wody. Jego gładkie, obrośnięte glonami dno i ściany były już wiele razy przyczyną groźnych, niekiedy nawet śmiertelnych wypadków, a amatorzy kąpieli w bardzo zanieczyszczonym potoku są zawsze potencjalnymi samobójcami…

Powyżej „Żychoniówki” zabudowa ulicy Sienkiewicza nadal ciągnie się tylko po prawej stronie i jest usytuowana na obrzeżu chronionej prawnie Równi Krupowej, która w ten sposób jest „obgryzana” już od dziesięcioleci, aż wreszcie zniknie zupełnie…

Jednakże dom przy ul. Sienkiewicza 8 A (w głąb od ulicy), należący do starej góralskiej rodziny Czarniaków-Pająków zdaje się nie narusza tych przepisów, bowiem został postawiony zanim prawo to zaczęło obowiązywać, bowiem według tradycji rodzinnej ma ponad 200 lat. To mało prawdopodobne, by ten budynek miał tyle lat, ale ponieważ nie mniej mają posadzone wokół niego drzewa – zapewne gazdówka Czarniaków należy do najstarszych w Zakopanem.

Przy ul. Sienkiewicza pod numerem 12 jest kilka budynków, związanych z miejscowymi tradycjami artystycznymi. Pierwszy opatrzony tym numerem to drewniany dom z 1921 r., gdzie żył i tworzył wybitny zakopiański malarz, Stanisław Gałek – absolwent zakopiańskiej Szkoły Przemysłu Drzewnego, a potem akademii w Krakowie, Monachium i Paryżu, wielki miłośnik pejzażu tatrzańskiego, a szczególnie – Morskiego Oka. Tu także mieszkał i miał swoją pracownię jego syn, również utalentowany artystycznie Andrzej Gałek. Nieco powyżej domu Gałków ma siedzibę (ul. Sienkiewicza 12 a i b) Zespół Państwowych Szkół Artystycznych, w skład którego wchodzi Państwowa Szkoła Muzyczna I st. im. M. Karłowicza oraz Państwowa Ogólnokształcąca Szkoła Artystyczna. Przed budynkiem Szkoły Muzycznej (przy ulicy) są dwie rzeźby, autorstwa nieżyjącego już Henryka Burzca, który niemal naprzeciwko (po drugiej stronie potoku) mieszkał i miał swoją pracownię. Kamienny grajek z gęślikami symbolizuje dawne góralskie tradycje muzyczne, zaś umieszczone z drugiej strony popiersie Karłowicza upamiętnia patrona szkoły.

Drugi budynek szkolny, położony nieco w głębi na obrzeżu Równi Krupowej, to willa „Biały Dom”, wybudowana w 1924 r. wg projektu Franciszka Kopkowicza dla wybitnej śpiewaczki polskiej, Janiny Korolewicz-Waydowej, która była pierwszą kobietą na stanowisku dyrektora Opery Warszawskiej, i funkcję tę pełniła dwukrotnie (1917-18 i 1934-36).

Sąsiednią posesję (Sienkiewicza 12 c) zajmuje stylowa willa „Bajka”, wybudowana w latach 1914-20 przez Leopolda Winnickiego, budowniczego, działacza społecznego i pierwszego burmistrza Zakopanego, który w 1933 r. doprowadził do nadania stolicy Tatr praw miejskich. Był współtwórcą Komitetu Imprez Sportowych przy Związku Przyjaciół Zakopanego i doprowadził do utworzenia dwóch stadionów na Równi Krupowej w 1929 r., gdzie odbywały się m.in. międzynarodowe zimowe zawody hippiczne i motorowe, a w lecie spektakle opery górskiej. Po śmierci Winnickiego w „Bajce” funkcjonował pensjonat, gdzie zatrzymywali się m.in. generałowie Juliusz Rómmel i Władysław Anders, którzy na położonym obok stadionie prowadzili zawody konne. Jednym z częstszych gości był przyjaciel córki burmistrza, Ewy Winnickiej – poeta Krzysztof Kamil Baczyński. Dziś nadal jest tu pensjonat rodzinny, prowadzony przez Annę Maciejasz-Kamińską – kompozytorkę, uczennicę Bogusława Schaeffera.

Cdn.
Maciej Pinkwart
Nowy Targ-Kraków 13-02-2009
23 grudnia jest 357. (w latach przestępnych 358.) dniem w kalendarzu gregoriańskim. Do końca roku pozostaje 8 dni.

Święta
imieniny: Anatola, Anatolia, Bazylides, Dagobert, Ewaryst, Ewarysta, Gelazy, Iwo, Iwona, Jan, Kanty, Małgorzata, Mardoniusz, Mina, Saturnin, Serwul, Sławomir, Sławomira, Teodul, Torlak i Wiktoria.
Japonia - święto narodowe (urodziny cesarza Akihito)
Egipt - Dzień Zwycięstwa
Sport - Międzynarodowy dzień Snowboard'ingu

Wydarzenia w Polsce
1595 - Zawarto unię brzeską.
1970 - Piotr Jaroszewicz objął stanowisko premiera rządu.
1981 - Dokonano pacyfikacji Huty Katowice. USA wprowadziły sankcje gospodarcze przeciwko PRL.
1991 - Jan Olszewski został premierem Polski.
1995 - Zaprzysiężono Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta Polski.
2000 - Zaprzysiężono Aleksandra Kwaśniewskiego na prezydenta Polski (druga kadencja).
2005 - Zaprzysiężono Lecha Aleksandra Kaczyńskiego na prezydenta Polski.

Wydarzenia na świecie
619 - Bonifacy V został wybrany na papieża.
1784 - Decyzją Kongresu Kontynentalnego stolicą Stanów Zjednoczonych został wybrany Nowy Jork (do 1790 roku).
1888 - Vincent van Gogh odciął sobie brzytwą kawałek lewego ucha.
1909 - Albert I Koburg został królem Belgów.
1933 - Zakończył się proces lipski. Marinus van der Lubbe został uznany winnym podpalenia Reichstagu i skazany na śmierć.
1938 - Ruszyła ofensywa wojsk generała Francisco Franco na Katalonię.
1947 - Laboratorium Bell Labs zaprezentowało pierwszy tranzystor.
1954 - Joseph Murray przeprowadził pierwszą udaną transplantację nerki.
1972 - Trzęsienie ziemi w Nikaragui zniszczyło stolicę Managuę i spowodowało śmierć 10 tys. ludzi.
1999 - Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) oceniła, że lata 90. odznaczały się najwyższymi temperaturami w całym minionym tysiącleciu. Licząc od 1860, z siedmiu najgorętszych lat 4 przypadały na ostatnią dekadę XX w.

Urodzili się
1732 - Richard Arkwright, angielski wynalazca, przemysłowiec (zm. 1792)
1750 - Fryderyk August I, król Saksonii, książę warszawski (zm. 1827)
1777 - Aleksander I Romanow, car Rosji i król Polski (zm. 1825)
1796 - Wiktor Heltman polski działacz polityczny (zm. 1874)
1805 - Joseph Smith, amerykański założyciel religijnej wspólnoty mormonów (zm. 1844)
1858 - (lub 1860 lub 1861) Maria Wisnowska, polska aktorka (zm. 1890)
1881 - Juan Ramón Jiménez, hiszpański pisarz, laureat Nagrody Nobla (zm. 1958)
1901 - Jakub Berman, polski działacz komunistyczny (zm. 1984)
1903 - Bolesław Kominek, polski duchowny katolicki, arcybiskup wrocławski, kardynał (zm. 1974)
1910 - Seweryn Butrym, polski aktor (zm. 1981)
1915 - Mieczysław Pszon, polski dziennikarz (zm. 1995)
1936 - Stanisław Napierała, polski duchowny katolicki, biskup kaliski
1937 - Maja Komorowska, polska aktorka
1942 - Krystyna Kofta, polska pisarka
1949 - Jacek Jezierski, polski duchowny katolicki, biskup warmiński
1949 - Ewa Lemańska, polska aktorka 1956 - Dave Murray, brytyjski gitarzysta zespołu Iron Maiden
1975 - Adam Konkol, polski muzyk zespołu Łzy
1979 - Szczepan Twardoch, polski pisarz fantasy

Zmarli
1831 - Emilia Plater, polski żołnierz powstania listopadowego (ur. 1806)
1878 - Fryderyk Henryk Lewestam, polski krytyk literacki, dziennikarz, historyk literatury (ur. 1817)
1939 - Michał Borowski, polski kontradmirał, uczestnik wojny rosyjsko-japońskiej i I wojny światowej (ur. 1872)
1972 - Andriej Tupolew, radziecki konstruktor samolotów, generał (ur. 1888)
1978 - Mieczysław Pawlikowski, polski aktor (ur. 1920)
1984 - Lady Joan Lindsay, australijska pisarka (ur. 1896)
1987 - Seweryn Pollak, polski poeta (ur. 1907)
1992 - Jadwiga Chojnacka, polska aktorka (ur. 1905)
1993 - Barbara Rachwalska, polska aktorka (ur. 1922)
1998 - Anatolij Rybakow, rosyjski pisarz (ur. 1911)
2001 - Jan Kott, polski pisarz, krytyk literacki (ur. 1914)

za wikipedią...
Comisie specială pentru organizarea meciului cu Barbarians

● Pentru organizarea celor două partide împotriva selecţionatei Barbarians, care vor avea loc pe 24 şi 26 mai, a fost constituită o comisie specială din care fac parte, printre alţii, rectorii Gerard Jităreanu şi Nicolae Badea, Ion Bucu şi Leonid Antohi

Cele două jocuri pe care le vor disputa echipele Poli Agro Iaşi şi naţionala României, împotriva selecţionatei Barbarians au pus pe jar autorităţile ieşene. Pentru a nu se înregistra nici o deficienţă de organizare la un eveniment atât de important, a fost constituită o comisie specială, din care fac parte, printre alţii, rectorul Universităţii Tehnice Gheorghe Asachi, Nicolae Badea, omologul său de la Universitatea de Ştiinţe Agricole şi Medicină Veterinară, Gerard Jităreanu, directorul Direcţiei pentru Sport a Judeţului Iaşi, Ion Bucu sau Leonid Antohi, preşedintele CS Politehnica.

Selecţionata Barbarians va disputa două jocuri amicale la Iaşi, pe 24 mai împotriva formaţiei Poli Agro şi, două zile mai târziu, împotriva naţionalei României (sub titulatura de "15-le preşedintelui"). Primul joc se va disputa pe arena din Agronomie, Sandu Ville Gorun, în timp ce partida cu România va fi găzduit de stadionul Emil Alexandrescu, pe data de 26 mai, de la ora 17.00. Pentru a găzdui acest joc, au fost amânate chiar şi lucrările de refacere a gazonului de pe vechea arenă din Copou, primarul Gheorghe Nichita luând această decizie după o discuţie cu reprezentanţii Federaţiei Române de Rugby, dar şi ai firmei galeze Crownford, care finanţează echipa de rugby Poli Agro Iaşi şi care a intermediat meciurile cu Barbarians. Delegaţia galeză va sosi la Iaşi în data de 22 mai şi va număra nu mai puţin de 60 persoane, urmând să fie cazată la Hotelul Unirea. Din această delegaţie vor face parte, pe lângă cei 32 de jucători şi antrenori, alte 28 de persoane, oameni de afaceri galezi şi reprezentanţi ai Guvernului. Înaintea amicalului cu Poli, pe data de 23 mai, întreaga delegaţie urmează să fie primită de primarul Gheorghe Nichita, pentru ca două zile mai târziu să meargă în vizită la prefectul interimar Nicuşor Păduraru. Naţionala României va sosi în Iaşi, pe data de 21 mai, tricolorii urmând să fie cazaţi la Hotel Sport şi să facă antrenamentele pe stadionul Sandu Ville Gorun. Interesant este că aceasta este prima vizită a jucătorilor Barbarians nu numai în România, ci chiar şi în Europa de Est. Selecţionata Barbarians, una dintre cele mai cunoscute echipe din lume, a apărut în anul 1890, în oraşul Bradford, şi reuneşte cei mai buni componenţi ai formaţiilor din campionatele Regatului Unit al Marii Britanii şi din Franţa. Barbarians a disputat primul joc internaţional în anul 1948, împotriva reprezentativei Australiei. Preşedintele Comitetului Olimpic şi Sportiv Român (COSR), Octavian Morariu, este primul rugbist român care a evoluat în selecţionata Barbarians, în anul 1987, iar din această echipă a mai făcut parte, în anul 1994, fostul mare jucător Hari Dumitraş.
W okolicach Pisza znajduje się wiele atrakcyjnych turystycznie miejsc. Oto opisy najważniejszych z nich:

JABŁOŃ - miejscowość turystyczna położona w Puszczy Piskiej nad jeziorem Brzozolasek, w odległości 4 km na południowy zachód od Pisza. Stanica wodna PTTK, camping, 200 miejsc noclegowych, pole biwakowe, jadłodajnia, kawiarnia, wypożyczalnia sprzętu turystycznego. Bardzo dobre warunki do wypoczynku, można uprawiać sporty wodne. Dojazd z Pisza autobusami PKS i ZKM.

KARWIK - wieś położona nad jeziorem Seksty i Kanałem Jeglińskim, w odległości 7 km od Pisza, powstała w 1804 roku. Wieś letniskowa, pięć chałup zabytkowych (nr 5, 10, 29, 33, 48). Leśniczówka "Leszczyna", sklep spożywczy. Z Pisza do Karwiku można dojechać autobusem ZKM, 120 mieszkańców, śluza na Kanale Jeglińskim. Możliwość wynajęcia koni i przejażdżki bryczką.

KWIK - wieś powstała w 1434 roku, założona na prawie chełmińskim przez Polaka pochodzącego z Mazowsza o nazwisku Spędek. Szkołę założono w 1745 roku. Wieś leży na północnym brzegu jeziora Białoławki, w odległości 16 km od Pisza, na szlaku kajakowym prowadzącym z jeziora Roś. We wsi sklep spożywczy, przystanek PKS.

POGOBIE ŚREDNIE - wieś położona wśród lasów, łąk, bagien, nad jeziorem Pogobie Wielkie, w odległości 9 km na południe od Pisza. Założona w 1708 roku. Szkołę utworzono między 1805 a 1840 rokiem. Chałupy zabytkowe nr 16 i 46. Jezioro Pogobie Wielkie stanowi rezerwat ornitologiczny chroniący rzadkie gatunki ptactwa wodnego i błotnego. Dojazd z Pisza autobusem PKS. Sklep spożywczy.

WĄDOŁEK - miejsce (nowa pozostała po byłej wsi) położone wśród lasów, w odległości 25 km na południe od Pisza. Najbliższy przystanek PKS w Jeżach (7 km). Obok 3 małe jeziorka i rzeka Rybnica tworząca ciekawe uroczyska leśne. W latach 1805 - 1889 wytapiano tutaj żelazo z rudy darniowej, zalegającej okoliczne tereny. Huta produkowała garnki, narzędzia rolnicze, ruszty do pieców itp. Wyroby z huty rozchodziły się po całych Mazurach, a nawet trafiały na pobliskie Mazowsze. Ładne miejsce na biwaki i rekreację. Obok spiętrzony staw tworzy wodospad, na którym była turbina służąca hucie.

WIARTEL- wieś składająca się z dwóch części: Dużego i Małego Wiartla. Położona między jeziorami Nidzkim i Wiartel, w odległości 11 km od Pisza, założona w latach 1699 - 1700. W XVI wieku istniał tu prymitywny przemysł metalurgiczny, polegający na przetapianiu rudy darniowej i wyrobie podstawowych narzędzi i sprzętów domowych. Istnieje tu duża ferma zwierząt futerkowych, restauracja, szkoła, sklep, poczta, ośrodek zdrowia i punkt apteczny, przystanek autobusowy łączący Pisz z Szerokim Borem. W kierunku płd.-wsch. przystanek PKS na skrzyżowaniu do Uścian oraz Karwicy i Turośli. Obecnie wieś liczy 351 mieszkańców.

ZDORY - stara nazwa - Wilkusy. Wieś położona na półwyspie Pod Lipą oddzielającym jezioro Białoławki od jeziora Seksty, w odległości 19 km od Pisza. Założona została w roku 1508 na prawie chełmińskim przez braci Jana i Marka Stawiskich, przybyłych tu z ziemi łomżyńskiej. Sklep spożywczy, 317 mieszkańców.

PISA - rzeka wypływająca z jeziora Roś i wpadająca do Narwi w Nowogrodzie, licząca 80,4 km; głębokość do 2 m, spadek około 25 cm na 1 km. Łączy Wielkie Jeziora Mazurskie z Wisłą. Posiada dużo meandrów, co zmusza żeglarzy do pełnej koncentracji. Przepływa przez tereny nizinne i podmokłe. Na całej długości jest szlakiem żeglownym. Wzdłuż całej rzeki jest dostateczna ilość miejsc do biwakowania. Na zachodnim brzegu towarzyszą jej lasy Puszczy Piskiej. Nazwa rzeki pochodzi od wyrazu "pisa", co oznaczało w języku Prusów bagno, błoto. Niemcy nazywali ją Galindią (od plemienia Galindów, którzy zamieszkiwali niegdyś te tereny).

KANAŁ JEGLIŃSKI - wybudowany w latach 1845 - 49 (długość 5,5 km), łączy jezioro Roś z jeziorem Seksty. Jest ważnym szlakiem żeglownym łączącym Wielkie Jeziora Mazurskie, poprzez jezioro Roś, z Warszawą. Przy ujściu kanału, w letniskowej miejscowości Karwik, znajduje się śluza. Różnica poziomów między powierzchnią jeziora Roś i jeziorem Seksty wynosi 1 m. Brzegi są zadrzewione, co pozwala wczasowiczom i turystom na przyjemne spacery wzdłuż kanału.

ROŚ - jezioro rynnowe w kształcie litery "S", o powierzchni 1890 ha i głębokości do 31 m, leżące na północny wschód od Pisza. Brzegi przeważnie błotniste i trudno dostępne. Jedynie południowa część, za miejscowością Łupki do wsi Ruda, ma wysoki, zalesiony brzeg, z dobrym dostępem do lustra wody. Na jeziorze znajdują się dwa półwyspy: jeden o nazwie Czarny Róg, na którym leży osada o tej samej nazwie; drugi bez nazwy, na którym położona jest wieś Pilchy. Do północnej części jeziora wpada rzeka Wilkus, płynąca z jeziora Kocioł. Do zachodniej zatoki wpadają dwie rzeki: Konopka płynąca przez wieś Ruda i nieco na północ Święcek, wypływająca z jeziora Borowego. Poniżej półwyspu Czarny Róg wpada Kanał Jegliński, z południowego rogu jeziora wypływa rzeka Pisa. Jezioro typu sielawowego.
Powtórzę się zatem z innego wątku:

Jestem Ogonem Skorpiona bo z listopada tuż przed Strzelcem.

Skorpion pamięć ma nie lada,
Przy tym głową nieźle włada,
Ale bywa nieżyczliwy
I okropnie pamiętliwy!

A gdy już do celu zmierza,
Ustępować nie zamierza.
Sieje przy tym straszny zamęt,
Bo ma wielki temperament!

Źródło: http://www.vulcan.edu.pl/...gazetki024.html





Trochę o zdrowiu Skorpionków:

Skorpion skazany jest na wędrówkę w otchłani – czyli na depresje.

Burzliwa natura każe mu zadawać sobie pytania, wchodzić coraz głębiej w swoje wnętrze i dawać się porwać głębokiej fali. Powoduje to u niego mroczną wściekłość, ale także i przygnębienie, prostrację, puste przeloty, w trakcie których zbiera żniwo swojego siewu.

Ma dosyć wrodzonej siły, aby się z tego pozbierać. Jak kot, zwierzę nocy, spada na cztery łapy, powraca do pozycji wyjściowej i śmieszy go to, co przeszedł, strach, który pozostawił za sobą.

W takich chwilach będzie rozprawiał z cynizmem o swoim załamaniu, żeby jasno wykazać, że udało mu się pokonać tego potwora.

Skorpiony powinny sporo odpoczywać. Tylko w ten sposób mogą zdobyć potrzebne im do życia siły i czerpać energię do właściwego funkcjonowania. Dla ich zdrowia najważniejszy jest dobry nastrój, optymizm i pozytywne nastawienie do życia. Muszą również uważać na reumatyzm, uprawiać sporty , ciepło się ubierać.

Słynne i znane Skorpioniątka:

Pele – 23.X.1940
Pablo Picasso – 25.X.1881
Mohamed Reza Pahlavi – 26.X.1919
Hillary Clinton – 26.X.1950
James Cook – 28.X.1728
Zygmunt Florenty Wróblewski – 28.X.1845
Bill Gates – 28.X.1955
Julia Roberts – 28.X.1967
Fiodor Dostojewski – 30.X.1821
Stefan Żeromski – 1.XI.1864
Aleksandra Śląska – 4.XI.1925
Paul Simon – 5.XI.1942
Stanisław Staszic – 6.XI.1755
Maria Skłodowska-Curie – 7.XI.1867
Zofia Nałkowska – 10.XI.1884
Demi Moore – 11.XI.1962
Leonardo DiCaprio – 11.XI.1974
Nadia Comaneci – 12.XI.1961
Emilia Plater – 13.XI.1806
Leopold Staff – 14.XI.1878
Edyta Górniak – 14.XI.1972
Martin Scorsese – 17.XI.1942
Ignacy Jan Paderewski – 18.XI.1860
Alfred Portée – 18.XI.1955
Larry King – 19.XI.1933
Jodie Foster – 19.XI.1962
René-Robert Cavelier de La Salle – 21.XI.1643
Voltare – 21.XI.1694
Friedrich Schleiermacher – 21.XI.1768
Lewis Morgan – 21.XI.1818
Désiré-Joseph Mercier – 21.XI.1851
Francisco Tárrega – 21.XI.1852
Benedykt XV (Giacomo Paolo Battista della Chiesa) – 21.XI.1854
Władimir Ipatjew – 21.XI.1867
Władysław Strzemiński – 21.XI.1893
René Magritte – 21.XI.1898
Henri Marie Laborit – 21.XI.1914
Michaił Susłow – 21.XI.1902
Stan Musial – 21.XI.1920
Andrzej Malewski – 21.XI.1929
Zbigniew Prostak – 21.XI.1930
Beryl Bainbridge – 21.XI.1933
Bernard Bot – 21.XI.1937
Goldie Hawn – 21.XI.1945
Lonstar – 21.XI.1948
Alberto Juantorena – 21.XI.1951
Jan Skrzek – 21.XI.1953
Ewa Pobłocka – 21.XI.1957
Björk Guđmundsdóttir – 21.XI.1965
m. z Bydgoszczy – 21.XI.1978
Charles de Gaulle – 22.XI.1890
Wiesław Brzoskowski – 20.XI.1954
i wielu wielu innych...

stąd i stąd stąd też
Historia do 1945 roku
Łagoszów Wielki (dalej: Ł.W.) wymieniony został w 1305 r. wśród biskupich wsi czynszowych, pod nazwą „Logusch”. W 1376 r. odnotowany został kościół, w 1399 r. – parafia należąca do archiprezbiteratu głogowskiego. Nazwa wsi posiada etymologię słowiańską, od ług, łuża - obydwa słowa odnoszą się do terenu nizinnego i podmokłego (por. Łużyce – od bagna, mokradła). Znajduje to potwierdzenie w topografii wsi: jej obręb sięga wilgotnej Równiny Szprotawy. Przymiotnik Wielki (Gross) pojawił się w nazwie po założeniu drugiego Łagoszowa (Klein Logisch). Odtąd: Grossinlogusch, w czasach nowożytnych: Gross Logisch. Struktura historycznej zabudowy Ł.W. wskazuje na pierwotnie założenie słowiańskie z zagrodami skupionymi wokół kościoła. Z tego rdzenia wieś rozwinęła się następnie jako ulicówka w obydwu kierunkach - wschodnim i zachodnim, jako założenie osadnicze z czasów kolonizacji na prawie niemieckim. W XIV-XV w. wieś należała prawdopodobnie do królewskiej części księstwa głogowskiego (źródło z 1383 r. wymienia jako takie sąsiednie wsie).

Podczas reformacji większość parafian przeszła na protestantyzm. Nie zmieniło się to zasadniczo po odebraniu im kościoła (10 I 1654). Do czasu wybudowania kościoła w Buczynie (1742) luteranie udawali się do kościoła w Pogorzeliskach.

Historia kształtowania się własności rycerskiej jest słabo poznana. W XVII-XVIII w. dobra Großlogisch wraz z Wiesau (wschodnia część obecnych Radwanic) były w posiadaniu rodziny von Nostitz (w 1664 r. Hans Nickel von Nostitz ufundował dla łagoszowskiego kościoła kielich i naczynie na hostię). W tabelach podatku gruntowego (ok. 1765) wymienione są kategorie ludności, z ilością rodzin dla każdej: kmiecie - 11, zagrodnicy - 17, ludzie wolni - 4, chałupnicy i komornicy – 13. Wśród nich 11 osób trudniło się rzemiosłem. W 1791 r. Ł.W. należał do landrata von Sydow. We wsi znajdowały się m. in. szkoła, karczma, wiatrak i młyn wodny oraz trzy folwarki. Posiadała 321 mieszkańców.

Po zniesieniu poddaństwa chłopów (1807), a następnie, wraz z postępem gospodarczym, we wsi zwiększała się ilość osób zatrudnionych poza rolnictwem. Powstawały sklepy i zakłady usługowe. W początkach XX w funkcjonowały już także placówki bankowe i kasy oszczędnościowej, lekarz, straż pożarna, następnie także placówka pocztowa. Drobny przemysł reprezentowały cegielnia w majątku i tartak. Warzono również piwo: w latach 1880-1919 istniał browar („Brauerei Theodor Pohl”, następnie „Brauerei Ad. Zimmerling”). W 1930 r. notowane jest koło związku chłopskiego i koło sportowe.

Majątek rycerski obejmował w 1880 r. 200 ha. (1930 - 150 ha). W XIX w. i aż do II wojny św. jego właściciele często się zmieniali. W dobrach mieszkało w 1913 r. 31 osób. Po ustawowym rozwiązaniu dóbr jako jednostki administracyjnej (Gutsbezirk) włączone one zostały w 1928 r. do gminy wiejskiej. W 1938 r. Ł.W. włączony został do powiększonej wówczas gminy Wiesau. Parafia katolicka należała do archiprezbiteratu Hochkirch (Grodowiec). Funkcjonowały dwie szkoły wyznaniowe: ewangelicka i katolicka.

W połowie XIX w. Ł.W. osiągnął najwyższy w historii stan ludności (1845 r. – 658 osób). Wyzwolenie chłopów wraz z ich odpływem do miast spowodowało stopniowy spadek (1890 - 606, 1913 – 483). W 1925 r. wieś liczyła 521 mieszk. (372 ewangelików, pozostali – katolicy). W latach 30. nastąpił znów niewielki spadek ludności (1936 – 473). Do odnotowania jest przypływ polskich sezonowych pracowników rolnych z poznańskiego, jaki nastąpił po I wojnie św.

W obliczu nadciągającego frontu, 9 II 1945 nastąpiła zorganizowana ucieczka ludności. Około 10-12% mieszkańców, wyznania katolickiego, pozostało na miejscu. Niektórzy z nich zostali zamordowani przez żołnierzy rosyjskich. Po 6 tygodniach exodusu ludność z Ł.W. zatrzymała w Górnej Frankonii. Następnie osiedliła się w różnych rejonach Niemiec. Nieliczni mieszkańcy powrócili do swojej wsi (wśród nich również proboszcz). Zostali oni następnie wysiedleni do Niemiec.

Źródło: http://www.glogow.pl:1608...z%C3%B3w_Wielki
Goetel to jeden z najwybitniejszych pisarzy dwudziestolecia międzywojennego. W 1951 roku wpisany przez cenzurę na listę autorów zakazanych (jak wielu innych). Na szczęście jego książki publikuje od jakiegoś czasu wydawnictwo ARCANA.

Ferdynand Goetel (ur. 15 maja 1890 w Suchej Beskidzkiej, zm. 24 listopada 1960 w Londynie) – polski prozaik, dramatopisarz, publicysta, scenarzysta i działacz polityczny, członek Polskiej Akademii Literatury od 1935 r., działacz polskiego PEN Clubu i Związku Zawodowego Literatów Polskich, laureat Złotego Wawrzynu PAL.

Był bratem geologa Walerego Goetla.

Życiorys

W latach 1908-1912 studiował architekturę na politechnice w Wiedniu, gdzie poznał m.in. Rafała Malczewskiego. Należał w tym czasie do polskiego klubu narciarskiego i wziął udział w kilku wyprawach narciarskich w Taury Radstadskie. Był członkiem Związku Strzeleckiego.

W okresie 1907-1914 czynnie uprawiał taternictwo. Był od 1907 r. członkiem Klubu Kilimandżaro, a od 1908 Sekcji Turystycznej PTT. Wspinał się m.in. w towarzystwie brata Walerego, Mieczysława Świerza, Władysława Kulczyńskiego. Uczestniczył w pierwszych wejściach m.in. na Zasłonistą Turnię (w 1908 r.) i na Wielką Kapałkowa Turnię ze Śnieżnej Doliny (w 1909 r.). Tematyka tatrzańska pojawia się obficie w jego twórczości publicystycznej, poezji i opowiadaniach.

Od 1912 zamieszkał w Warszawie. W wyniku wybuchu I wojny światowej jako poddany austriacki został przez Rosjan deportowany do Turkiestanu. W czasie rewolucji bolszewickiej wszedł do Rady Delegatów Robotniczych i Żołnierskich w Taszkencie, wcielony do Armii Czerwonej. Wraz z żoną i małą córeczką uciekł od bolszewików w 1920 r. i powrócił do Polski przez Iran, Indie i Anglię w 1921 r.

W latach 1921-1925 był sekretarzem Akademii Górniczej w Krakowie. Zajmował się też dziennikarstwem. W latach 1922-1925 zajmował stanowisko redaktora naczelnego "Przeglądu Sportowego", a następnie "Kuriera Porannego". W 1925 zamieszkał w Warszawie i pracował jako redaktor miesięcznika "Naokoło Świata". W latach 1926-1933 był prezesem polskiego PEN Clubu, a w latach (1933-1939) prezesem Związku Zawodowego Literatów Polskich.

II wojnę światową spędził w Warszawie. W trakcie obrony miasta we wrześniu 1939 r. był kierownikiem sekcji propagandy Obywatelskiego Komitetu Pomocy Ludności Warszawy. Współpracował wówczas z kierującym obroną Warszawy jej prezydentem Stefanem Starzyńskim, pisząc m.in. jego przemówienia radiowe. W latach 1943-1944 wspólnie z Wilamem Horzycą był redaktorem podziemnego pisma "Nurt".

W 1943 za wiedzą Delegatury Rządu na Kraj wziął udział z ramienia Czerwonego Krzyża w misji niemieckiej, która badała groby polskich oficerów w Katyniu. Po wojnie był dla Sowietów jednym z najbardziej niewygodnych świadków zbrodni katyńskiej. Został przez władze komunistyczne oskarżony o kolaborację z Niemcami i ścigany listami gończymi. Przez rok ukrywał się w jednym z krakowskich klasztorów. Zdradzony przez Adama Ważyka musiał uciekać z Polski. Z fałszywym paszportem holenderskim na nazwisko Jana Mentena przez Czechy i Bawarię dotarł do wojska polskiego we Włoszech. Oczyszczony przez specjalną komisję z zarzutów kolaboracji został oficerem prasowym Drugiego Korpusu. W 1946 r. wyjechał do Londynu. Publikował w polskiej prasie emigracyjnej, m.in. w londyńskich Wiadomościach i paryskiej Kulturze. Walczył piórem o godne miejsce Polski w Europie i ostro polemizował z zachodnimi politykami, którzy pozostawiali ją w sferze wpływów wschodnich. Pod koniec życia chorował na jaskrę, lecz mimo to regularnie dyktował artykuły do prasy.

W PRL komunistyczne władze obłożyły jego twórczość całkowitą cenzurą: przez 45 lat nie drukowano jego książek, a całą jego twórczość wycofano z bibliotek. Dopiero w czerwcu 1989 zarząd polskiego Pen Clubu pod przewodnictwem Juliusza Żuławskiego stwierdził całkowitą bezpodstawność zarzutów skierowanych przeciwko Goetlowi i zażądał przywrócenia pisarza i jego twórczości społeczeństwu.

13 grudnia 2003 prochy Ferdynanda Goetla sprowadzone do Polski zostały pochowane na zakopiańskim cmentarzu na Pęksowym Brzyzku.

Dzieła

* Kar Chat (1922);
* Przez płonący Wschód (Warszawa 1922);
* Pątnik Karapeta... (1923);
* Ludzkość (1925);
* Z dnia na dzień (1926);
* Egipt (Lwów 1927);
* Humoreski (1927);
* Wyspa na chmurnej północy (Warszawa 1928);
* Samuel Zborowski (1929);
* Serce lodów (1930);
* Dziesięciu z Pawiaka (scenariusz filmowy, 1931);
* Podróż do Indii (Warszawa 1933);
* Dzień wielkiej przygody (scenariusz filmowy, 1935);
* Pod znakiem faszyzmu (1938);
* Pod znakiem faszyzmu (1939);
* Czasy wojny (wspomnienia, Londyn1955);
* Nie warto być małym (1959);
* Anakonda (pośmiertnie, 1964);
* Patrząc wstecz (pamiętnik, pośmiertnie, Londyn 1966);
Ze względu na to że moje działanie przybrało formę butnej obrony własnych ideałów a tym samym odbieram możliwość zdobywania wiedzy wszystkim którzy chcą ja posiąść co jest zachowaniem nie zgodnym z kodeksem każdego mistrza z pokorą przyjmuje wszystkie negatywne opinie i proszę aby ewentualna negatywna opinia o mojej osobie nie była tożsama z opinią ze sztuką w której się wychowałem i której zasady wyznaje...oraz której powatanie opisuję...dla tych którzy chcą również tą drogą podążać...

Judo początkowo było metodą samoobrony bez używania broni ,wykorzystująca psychologie i ukryte właściwości motoryczne ciała ludzkiego. Wywodzi się ze staro japońskiej sztuki walki na śmierć i życie JU-JITSU którą posługiwali się żołnierze szogunatu. Choć w nowszych czasach Ju-jitsu łączy się z japońskimi tradycjami samurajskimi , jego najstarsze formy powstały w Indiach i sięgają prawdopodobnie X wieku. W następnym okresie rozprzestrzeniły się w Chinach gdzie stosowano ogólniejsze podejście koncepcyjne do sposobu walki , zapożyczone od chińskiego stratega Hwang-Shihkona ”siła tkwi w uleganiu” Japonia stała się ostatnim odbiorcą łańcucha tradycji przydając mu najwięcej znaczenia społecznego i splendoru. W ciągu XVII – XVIII w. formy Ju-jitsu
Zaczęły tworzyć jedną z umiejętności budo , sztuki walki i górowania nad plebsem przez klasę samurajów. Postęp cywilizacyjny i procesy demokratyzacji uczyniły ju-jitsu nieprzydatnym w jego tradycyjnym ujęciu. W 1871 ukaz cesarski zabronił kontynuowania niektórych tradycji samurajskich , w tym publicznego noszenia i posługiwania się białą bronią i w tej sytuacji ju-jitsu jako forma pomocnicza walki na białą broń straciła na znaczeniu. W połowie lat 80.XIXw dr Jigoro Kano wykorzystał elementy ju-jitsu , szczególnie szkół Kito i Tenchin Shin’yo do stworzenia koncepcji judo.
Judo i ju-jitsu rywalizowały przez pewien czas o znaczenie w Japonii. Obok Kodokanu , sławnej szkoły judo powstała szkoła ju-jitsu znana pod nazwą Totsula. Już w 1886 Rada Stołecznej policji w Tokio postanowiła sprawdzić przydatność obu szkół w bezpośredniej akcji: na zorganizowanym turnieju do walki stanęło po piętnastu uczniów ju-jitsu i judo. Z piętnastu pojedynków par trzynaście wygrali uczniowie judo a dwa zakończone zostały remisem. Popularność ju-jitsu zaczęła wówczas gwałtownie maleć.
Judo pochodzi z Japonii. Jego twórcą był JIGORO KANO (1860-1938). Zebrał on i ulepszył chwyty jiu-jitsu nadając im nową formę. Kano usunął z jiu-jitsu elementy mogące zagrozić zdrowiu lub życiu wprowadzając nowe, stworzone przez siebie. Nazwę JUDO można tłumaczyć jako "drogę do zwinności" lub "drogę ustępowania" (JU - zwinnie, ustępować; DO - droga, zasada).
Kładzie silny nacisk na filozofie a zarazem etyczny charakter walki sportowej .
W razie rzeczywistego zagrożenia pozwala na obezwładnienie przeciwnika bez wyrządzania mu większej krzywdy.
Głównym założeniem judo jest ; Maksymalne wykorzystanie siły.
Na jego podstawie prof. Jgoro Kano stworzył grupę zasad które do dziś służą za najlepszy przykład do przedstawienia istoty tego sportu. Oczywiście walka nie polega jedynie na ustępowaniu; w celu jej dogodnego przeprowadzenia stosuje się różnego rodzaju dźwignie itp. sposoby bezpośredniego, otwartego ataku.
Druga zasada judo to maksimum efektu (skuteczności), polegająca na stosowaniu racjonalnych, czyli odpowiednich rzutów i chwytów.
Ogólna Historia Kodokanu podaje jako datę powstania 5 czerwca 1882, lecz historia ta została napisana trzydzieści lat później. Pierwsza Księga Przyrzeczeń datuje się na siedemnasty rok Meji, czyli na rok 1884. Bardziej wiec uczciwe będzie stwierdzenie, że narodziny Kodokan Judo sięgają 1884 roku.
Jigoro Kano tworząc nowy system walki oparł się na następujących technikach: rzutach (nage-waza), które mogły być wykonywane za pomocą rąk (te-waza), nóg (ashi-waza), i bioder (goshi-waza). Rzuty mogły być wykonywane w pozycji stojącej (tashi-waza) oraz z wykonywaniem padu - czyli tzw. rzuty poświęcenia (sutemi-waza); chwytach (katame-waza), które uwzględniały techniki trzymań unieruchamiających w leżeniu na ziemi, zwane osaekomi-waza (dawna nazwa to - torae), a także duszenie obezwładniające (shime-waza) oraz bolesne dźwignie na staw łokciowy (kansetsu-waza).
Judo nie było jeszcze doskonałe, przynajmniej w zakresie teorii. W 1883 roku Kano dzięki Tsunetoshi Ikubo odziedziczył materiały instruktażowe szkoły Kito-ryu, studiował też rękopisy instruktażowe wielu innych szkół, szukając przewodniej zasady całego systemu, systematyzował techniki i doskonalił je od strony przydatności w walce.
Kano dokonał znacznego wysiłku, aby nadać pełną formę swemu nowemu ju-jitsu. W 1884 roku jego wysiłki i w teorii, i w praktyce przyniosły doskonałe efekty. Wtedy Jigoro zmienił nazwę ju-jitsu na judo.
Później podczas konferencji zorganizowanej przez Kano w sierpniu 1889 roku, w nowym dojo w Fujimicho, wyjaśnił po raz pierwszy:
W naszym Kodokanie utworzyliśmy zupełnie nową sztukę, różną od innych starych szkół. Zachowaliśmy tylko kilka podstawowych elementów. Dlatego też nazywamy tę sztukę Kodokan judo, a nie taką czy inną szkołą; każda szkoła (ryu) ma bowiem swój początek. Kodokan judo nie ma żadnego początku, jest czymś unikalnym w świecie. Jeżeli w przyszłości jacyś członkowie Kodokanu zapragną stworzyć nową formę judo, będą musieli nazwać ją Kodokan-ryu, ponieważ będzie się ona wywodzić z Kodokanu
W rzeczywistości nikt nie zna dokładnie początków Kodokanu. Kano początkowo, kiedy rozpoczął ćwiczenie ju-jitsu, nie sądził, że tak bardzo zaangażuje się w tę sztukę walki. Nawet później kiedy powstał Kodokan Judo, nie przypuszczał, że judo stanie się tak popularne nie tylko w Japonii, ale i na świecie.
W swoich pamiętnikach tak wspomina:
”Moja radość była wielka, gdy po raz pierwszy ujrzałem mistrza ju-jitsu, a następnie ucznia i nauczyciela judo”
W piętnastym roku ery Meiji (1882 rok), powstała Księga Życzeń; wszyscy członkowie Instytutu Kano zostali w niej ujęci. Dziesięciu zostało zapisanych w 1882 roku, a ośmiu w następnym -1883 roku.
W 1882 roku rozpoczęto pierwsze ćwiczenia w Kodokanie, ale faktycznie utworzenie Instytutu Kodokan powinno być datowane o dwa lata później - na rok 1884 - gdyż, jak wspominano, od tego roku Kano używa nazwy judo, a nie jak dotychczas ju-jitsu.
W styczniu 1833 roku Jigoro Kano i jego uczniowie przeprowadzili się ze świątyni Eishoji do domu Yoshio Tanaki. Kano musiał się przeprowadzić, gdyż nadal uczył w Gakushuin, a ponadto 10 godzin tygodniowo uczył także w uniwersytecie Kobunkan który znajdował się daleko zarówno od Gakushuin jak i Eishoji. Ponieważ nowe pomieszczenia nie pozwalały na otwarcie dojo, Kano zdecydował się na wykorzystanie w tym celu starej szopy. Natomiast już we wrześniu tego samego roku Jigoro Kano przeniósł się do Kojimachi Ue-Nibancho i ponownie zamieszkał wspólnie ze swoimi uczniami i tam dzięki uprzejmości właściciela niejakiego Kamiyo zbudowano w ogrodzie dojo o dwunastu tatami.
Na początku 1884 roku zatwierdzono Księgę Życzeń i tych którzy byli uczniami Kano od 1882 roku poproszono o złożenie tam podpisu.
Przyrzeczenie brzmiało następująco:
1.Stałem się uczniem judo. Przyrzekam nie zaniechać ćwiczenia bez ważnego powodu.
2.Przyrzekam nie robić nic, co splamiło by honor naszego dojo.
3.Przyrzekam nie ujawniać sekretów dojo bez pozwolenia mistrza
4.Przyrzekam, że nie będę nauczał judo bez pozwolenia mistrza.
5.Przyrzekam przestrzegać przepisów dojo podczas nauki, a później , gdy będę nauczał judo, nigdy nie złamię przepisów.
Każdy podpisał się pędzelkiem umoczonym we własnej krwi. Tego samego dnia Shiro Saigo i Tsunejiro Tomita otrzymali dyplomy na 1 dan. To oni otrzymali pierwsi czarne pasy w Kodokanie.
W dziewiętnastym roku okresu Meiji (1886) Kodokan liczył już dziewięćdziesięciu ośmiu uczniów. Było to promykiem nadziei po pięciu latach uciążliwej pracy. Mimo to nadal powszechnie nie uznawano wartości Kodokanu, w zasadzie zaczął być znany w 1887 roku, a przez dwa następne lata.
Dał się poznać szerszej publiczności , a nawet ludziom , którzy wcześniej nigdy nie mieli doczynienia ze sztukami walki.
Przez cały okres rozwoju judo, uczniowie Kano zostawali wyzywani na pojedynki i walki przez uczniów starych szkół ju-jitsu. Jeden z głośniejszych pojedynków odbył się w roku 1886, kiedy to Kodokan wydelegował czterech uczniów na inaugurację Hachitani Magoruku dojo. Było to pierwsze spotkanie z cyklu spotkań zwanych teraz zawodami czerwono-białych. Podczas tej inauguracji obecnych było wielu ludzi doskonale znających ju-jitsu.
Demonstrowano kata, a Tsunejiro Tomita ćwiczył z synem mistrza dojo Mmoru Hachitani. Ludziom podobała się demonstracja technik judo. Wtedy to wyzwał do walki Tomitę niejaki Hansuke Nakamura najsilniejszy mistrz ju-jitsu wśród policjantów z Komendy Głównej Policji w Tokio. Walkę wygrał Nakamura, budząc tym podziw i zdziwienie wśród ćwiczących ju-jitsu, a także sensację wśród policjantów. Tomita wspominając tę walkę mówił:
Wtedy miałem dwadzieścia dwa lata i stopień 3 dan. Uważałem, że Nakamura za bardzo polegał na swojej sile, dlatego mogłem ją wykorzystać na swoją korzyść.
W 1888 roku powstała w Etajima Oficerska Szkoła Marynarki Wojennej, rozpoczęto również nauczanie w niej judo. Była to pierwsza po Kodokanie instytucja gdzie propagowano judo. Prawdą jest, że kolegium Gakushuin już miało klub judo, ale w roku 1886 z nieznanych powodów przerwano tam treningi. Tak więc należy stwierdzić, że Oficerska Szkoła Marynarki Wojennej jako pierwsza przyjęła i włączyła judo do swojego programu. Nauczycielami w tej szkole zostali Yoshiaki Yamashita oraz Hoken Iwaki.
W szóstym rozdziale Historii japońskiego judo zatytułowanym Anegdoty o judo można znaleźć następujący epizod pochodzący z tamtego czasu:
Pewnego dnia, gdy Yamashita był nauczycielem judo w Etajima, poszedł z kapitanem Yoshiro do świątyni w Hiroshimie, gdzie odbywały się ceremonie ku czci zmarłych. Zorganizowano tam też turniej ju-jitsu ku czci bogów. Każdy mógł w nim uczestniczyć. Yamashita dla własnej satysfakcji oraz ulegając namowie swojego przyjaciela, również wziął udział w tym turnieju. Pokonał po kolei wszystkich, którzy walczyli przed nim, zdobył cały stos nagród. Ludzie ju-jitsu z Hiroshimy nie mogli uwierzyć własnym oczom, a kiedy się dowiedzieli, kim jest, zaczeli podziwiać techniczną doskonałość Kodokan judo.
Dyrektor Szkoły Oficerskiej Marynarki Wojennej, pan Shinanojo Arichi został pierwszym z poza Kodokanu, któremu przekazano istotę i zasady judo.
W tym mniej więcej czasie Jigoro Kano wysłał do Yamashity, a później do Iwasaki w Etajima list, dając im ostatnią radę:
Ci, którzy nauczają daleko od Kodokanu, zawsze muszą przestrzegać zasad dzięki którym stali się mistrzami judo.
Nazwa ju-jitsu została zamieniona na judo. Judo miało wiele stron, które należało ulepszyć. Stronę techniczną doprowadzono do perfekcji do roku 1887. Strona filozoficzna rozwija się i doskonali znacznie wolniej. Obecne teorie przyjęto w związku z utworzeniem Towarzystwa Kulturalnego Kodokan w 1922 roku. Można więc uznać, że rok 1922 kończy prace związane z filozofią judo.
Podsumowując, prawdziwy rozwój Kodokanu datuje się od 1885 roku, 3 października 1887 roku sekcję Kodokanu utworzono w Nirayama, a drugą w Szkole Marynarki Wojennej 1 września 1888 roku, przy czym ta druga zawiesiła swą działalność pod koniec 1890 roku. 17 września 1889 roku powstała również sekcja w dzielnicy Kojimachi, w Tokio, ale na bardzo krótko. Ponownie wznowiono jej działalność w 1891 roku. 21 października 1889 roku powstała sekcja Kodokan w Kioto. Następną utworzono w Kumamoto w 1892 roku, 20 września. Od tego czasu w całej Japonii powstało wiele sekcji judo.
W 1899 roku - Kano, będąc przewodniczącym Komitetu Butotukai, ustalił przepisy sędziowskie sportowej walki judo, które ogłosił jako obowiązujące także w Kodokanie.
W 1907 roku opracowuje następne formy walki (techniki): Kime-no-kata (formy samoobrony), Nage-no-kata (formy rzutów) i Katame-no-kata (formy chwytów: trzymań, duszeń, dźwigni). Wymienione kata (formy) tworzy Jigoro Kano w Butotukai. W 1909 roku przekształca Kodokan z prywatnej instytucji w stowarzyszenie i w tymże roku zostaje pierwszym japońskim członkiem Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. W 1911 roku tworzy ośrodek kształcenia nauczycieli (profesorów) judo w Kodokanie, w lipcu tego samego roku zostaje pierwszym prezydentem Federacji Sportu Japonii. Stanowisko to piastuje przez kolejnych dziesięć lat (zrezygnował z niego w 1921 roku, by następnie zostać honorowym prezydentem tej federacji).
W latach 1912-1913 przebywa w Europie i Ameryce, gdzie studiuje i zarazem naucza swojej sztuki walki. Po powrocie do Japonii zakłada w 1915 roku miesięcznik Kodokanu, który obecnie nosi nazwę Judo Kodokan.
W latach 1920-1930 przebywa on wielokrotnie w Europie, gdzie działa głównie na forum Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Jigoro Kano w dość krótkim czasie zdobył duży autorytet w kraju i za granicą, a jego judo zostało uznane jako udoskonalona wersja ju-jitsu.
Pierwszy epizodycznie istniejący klub judo istniejący poza Japonią powstał w Wielkiej Brytanii w 1895r. Pierwszy trwalej istniejący, Budokai , tamże w 1918r. We Francji i w Niemczech pierwsze organizacje powstały w latach dwudziestych.
W 1948 roku utworzono Europejską Federacją (Unię) Judo, natomiast w roku 1953 Światową Federację Judo, której pierwszym prezydentem został syn prof. Kano - doktor Risei Kano.
Walka określana jest wg terminologii japońskiej jako szjai (ang.shiai). Dopuszczalny czas walki wynosił niegdyś od 3-20min. Obecnie jest uzależniony od wieku zawodników i dla seniorów wynosi 5min. dla mężczyzn i 4mim. dla kobiet rzeczywistego czasu walki.
Celem walki jest zwycięstwo które można uzyskać na kilka sposobów. Pierwszy najwyżej ceniony następuje przez ippon tj. obalenie przeciwnika ( nie tracąc przy tym kontroli nad własną równowagą ) na więcej niż 50% pleców, rzucenie dwukrotnie przeciwnika na mniej niż 50% pleców z których każde zostało ocenione na wazari. Podczas walki w parterze ippon przyznawany jest za: przytrzymanie leżącego na macie partnera przez 25s oraz przez założenie skutecznego duszenia lub dźwigni które zmuszają do bezpośredniego poddania się. Mniej skuteczne rzuty powodujące upadek na bok oraz na biodro oceniane są odpowiednio na: yuko i koka.
Technika walki składa się z rzutów-nagewaza ,których istotą jest pozbawienie przeciwnika równowagi i rzucenie go na matę za pomocą rąk czyli rzutów ręcznych , nóg – rzutów nożnych , podstawieniu bioder – rzuty biodrowe
albo przez umiejętne położenie się powodujące upadek partnera- rzuty
poświęcenia , oraz chwytów-katamewaza czyli : trzymania ,duszenia i dźwignie.
Niedozwolone są uderzenia ręką i kopanie nogami. Za niedozwolone sposoby walki, pozorowanie walki , powodowanie zagrożenia bezpieczeństwa walki (szczególnie mogące powodować uszkodzenie kręgosłupa lub karku) , a także za jej unikanie sędzia udzela stopniowych kar. Najniższą jest zwrucenie uwagi
-shido , następnie ostrzeżenie – chuj , napomnienie –keikoku . Najwyższą jest dyskwalifikacja – hansokumake, co oznacza koniec walki. Każda z kar udzielonych popełniającemu przewinienie oznacza nagrodę dla jego przeciwnika w postaci uznania odpowiedniego poziomu ataku.
Zawodnik wygrywający określany jest jako tori , przegrywający jako uke.
Walkę przowadzi sędzia głowny i dwaj boczni siedzący po przeciw ległych
rogach maty , dwaj sędziowie czasu i protokolant.
Jeżeli walka zakończy się remisem , zawodnicy od razu rozpoczynają drugą walkę do zdobycia pierwszego punktu przez któregoś z nich .
Zawodnicy ubrani są w specjalne kimona o nazwie –judogi (białe i niebieskie na wzór zapasów, by ułatwić odbiór walki.)na które składają się: szerokie spodnie i pleciona bluza z zachodzącymi połami obwiązana pasem.
Walka odbywa się na specjalnej macie (tatami) o obszarze 16x16 m ale dozwolona jest tylko w obrębie jej centrum o wymiarach 10x10 m. W 1972 roku wydzielono z tego obszaru pas o szerokości 1m oznaczony kolorem czerwonym i nazwany – strefą zagrożenia środek maty 9x9 m , gdzie toczy się walka nazwany został – strefą bezpieczną.
W najstarszej japońskiej formie judo obowiązywały złożone zasady pozdrawiania przeciwnika, publiczności i bogów. Nawet podczas treningów
Gdy judoka wchodzi do sali ćwiczeń klęka na macie kłaniając się nauczycielowi
Symbolowi organizacji ( na zawodach fladze) , a także zależnie od wyznania posągowi Buddy lub ołtarzykowi Shinto. Po zakończeniu ćwiczeń lub walki zawodnik wykonywał tę sama serię ukłonów w odwróconej kolejności.
W ówczesnym judo etykieta ta została znacznie uproszczona ale mimo to
Jest ciągle praktykowana.
Pierwsze mistrzostwa świata w judo rozgrywane są od 1956roku. Do programu olimpijskiego judo usiłował wprowadzić bezskutecznie jeszcze sam Jigoro kano a następnie jego sun Risei Kano ale udało się to japończykom dopiero na Igrzyskach Olimpijskich w Tokio w 1964 r.
Początkowo w czterech wagach męskich i stopniowo powiększano ich ilość.
Na olimpiadzie w 1972 i 1976 w 6 kategoriach wagowych, w Moskwie w 1980 i los Angeles w 8 kat. wagowych od IO w seulu w siedmiu aktualnych.
Na olimpiadzie w Seulu jako dyscyplinę pokazową rozegrano turniej kobiet a od igrzysk w Barcelonie 1992 turniej kobiet został wpisany na stałe w program igrzysk.
Na początku rozwoju dyscypliny nie zaprzeczalnie panowali japończycy zdobywając nie jednokrotnie wszystkie złote i srebrne medale na największych imprezach międzynarodowych. Pierwszym Europejczykiem który przełamał potęgę japończyków był holender A.Geesing zdobywając złoty medal na Mś. 1961 oraz złoty medal olimpijski 1964 w Tokio.
Polska pierwszy medal na olimpiadzie zawdzięcza Antoniemu Zajkowskiemu który zdobył srebrny medal na igrzyskach w Monachium 1972r.
Judo Uprawiane jest też przez niepełnosprawnych. Zawody odbywają się według regulaminu światowej federacji judo ale uwzględniają różne typy kalectwa. Zawody prowadzone są na matach umożliwiających rozpoznawanie granic przez niewidomych itp. W Seulu w 1988 judo niepełnosprawnych weszło na stałe w skład dyscyplin Paraolimpijskich.
Pierwsza oficjalna sekcja judo (propagująca i rozwijająca wówczas głównie ju-jitsu i samoobronę) w Polsce powstała w 1949 roku w Akademii Wychowania Fizycznego w Warszawie. Bardzo często przedmiot samoobrona - ju-jitsu określane było wówczas jako judo, gdyż w tym czasie zaczęła przenikać do polski nowa forma walki opracowana przez Jigoro Kano , pierwszym wykładowcą był Czesław Borejsza. Sekcja ta najpierw działała w ramach Działu Atletyki i Samoobrony AWF, a następnie została przejęta przez AZS-AWF. Sekcja ta zainicjowała organizację pierwszych imprez, publicznych pokazów, propagujących sztukę samoobrony. W 1950 roku odbył się w warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego tzw. pierwszy krok judowy, podczas którego prezentowane były różne techniki obronne i kontratakujące ju-jitsu. Formami propagandy samoobrony - ju-jitsu w tym czasie w warszawskiej AWF były także tzw. obrazy judowe, polegające na demonstrowaniu specjalnie przygotowanych uprzednio technik ju-jitsu, samoobrony i judo. Wszystkie te pokazy i obrazy były zazwyczaj dość atrakcyjne i jako pewnego rodzaju novum przyciągały wielu obserwatorów, entuzjastów sztuki walki rodem z Japonii. W 1951 roku - bezpośrednio po ukończeniu studiów w warszawskiej Akademii WF - do pracy na odcinku samoobrony, ju-jitsu i judo w tej uczelni przystąpił mgr Tadeusz Kochanowski, wielki entuzjasta, gorliwy propagator ju-jitsu i judo, wychowawca wielu instruktorów i trenerów w tej specjalności.
Ważny dla dalszego rozwoju w Polsce japońskich sztuk walk wręcz, a zwłaszcza judo był przyjazd z Francji na studia do warszawskiej Akademii Wychowania Fizycznego Adama Nidzgórskiego, którego osobiste umiejętności i znajomość zasad techniki judo przyczyniły się do skierowania judo na tory walki sportowej, z ograniczeniem technik ju-jitsu.
W 1954 roku przy sekcji podnoszenia ciężarów Głównego Komitetu Kultury Fizycznej utworzono podsekcję judo, którą w dwa lata później przekształcono w samodzielną sekcję judo GKKF.
Stopniowo judo zyskiwało popularność w całym kraju. W latach sześćdziesiątych powstały dalsze sekcje przy klubach sportowych: m.in. "Jagiellonia" w Białymstoku, "Polonia" w Bydgoszczy, "Czarni" w Bytomiu, "Flota" w Gdyni. AZS w Gliwicach, Gdańsku i Poznaniu. Początkowo polskich zawodników trenowali Czesi. M.in.: LEBEDA (5DAN), Piszin (2DAN), Synek (3DAN) oraz Picard, wiceprezes Europejskiej Unii Judo.
Później odwiedzili Polskę szkoleniowcy z NRD: Wolf (5DAN) i Jahn (2DAN), którzy przyjęli pierwszy w Polsce egzamin na pierwszy DAN.
Przed Mistrzostwami Europy w Genewie przybył do Polski pierwszy trener z ojczyzny judo: WATANABE. W marcu 1963r. prowadził zajęcia z polskimi zawodnikami i trenerami w ówczesnvm TWF w Gdańsku. Efektem pomocy szkoleniowej japońskiego trenera był pierwszy w historii polskiego judo medal na międzynarodowym tatami. Wywalczył go na Mistrzostwach Europy w 1963 r. w Genewie Jan OKRÓJ, zdobywając dla Polski brąz. Dwa lata później. kolejny brązowy medal zdobył na Mistrzostwach Europy w Madrycie Kazimierz JAREMCZAK. Ten pionierski okres w historii naszej dyscypliny charakteryzował się bardzo wysokim poziomem w wadze lekkiej. Czesław KUR zdobywa w tym czasie dwukrotnie brązowy medal, a Czesław ŁAKSA - pierwszy srebrny - na mistrzostwach Europy . Powstała już wtedy w kraju swoista moda na judo choć klubów nie było jeszcze wiele. W zawodach startowali coraz liczniejsi, uzdolnieni zawodnicy związani dotychczas z innymi dyscyplinami. W pierwszych Mistrzostwach Polski w judo brali udział m.in. zapaśnicy w stylu wolnym i zawodnicy akrobatyki sportowej . Ten znaczący okres w rozwoju polskiego judo nazwano "skokiem Tomity". Ale równorzędną rolę odegrało w nim dwóch trenerów: Japończyk Hiromi TOMITA (5DAN) pracujący z polskimi zawodnikami przez lata oraz wieloletni trener kadry narodowej Waldemar SIKORSKI. Potrafił on połączyć swe doświadczenie zawodnicze z gimnastyki sportowej z metodami szkoleniowymi i znakomitą techniką Tomity.
Ta polsko-japońska unia zaowocowała wkrótce sukcesami naszych zawodników i stała się rodzajem bazy szkoleniowej kolejnych zdobywców sportowych trofeów. Pierwszy srebrny medal olimpijski (Monachium '72) zdobył dla Polski Antoni ZAJKOWSKI.
W 1956 roku Polska stała się członkiem Europejskiej Unii Judo.
W 1957 roku powstaje Polski Związek Judo, którego pierwszym prezesem zostaje wybrany Tadeusz Kochanowski. Drugim z kolei prezesem tego związku przez wiele lat był mgr Bogusław Skut ( kolejni to Edward Paliński , Bobdan Kropornicki , Marian Figura , Waldemar Sikorski , Marek Pintara , Kazimierz Jaremczak , Józef Wiśniewski )
Tymczasem powstawały nowe sekcje judo: AZS Kraków, TWF "Zryw" Gdańsk, a następnie AZS Wrocław, "Wisła" Kraków i inne. W 1957 r. w Gdyni odbyło się pierwsze spotkanie międzynarodowe z zespolem NRD.
W polskiej reprezentacji wystąpili m.in. Ryszard ZIENIAWA i Kazimierz JAREMCZAK. Zwyciężyli Niemcy 11:1.
W pierwszych latach działalności Polskiego związku Judo - ju-jitsu jako samoobrona i sztuka walki wręcz - rozwijało się w zgodnej jedności ze sportową formą judo. Ju-jitsu w owym czasie stanowiło niezbędne uzupełnienie czysto sportowych technik judo. Wielu instruktorów i trenerów judo , uwzględniając duże zainteresowanie skutecznymi formami samoobrony, w ramach treningu judo nauczało ju-jitsu, co zapewniało dużą frekwencję na treningach judo.
W tym czasie jeden z punktów statutu Polskiego Związku Judo stanowił, że związek ten obejmuje swą działalnością pokrewne japońskie sztuki walki, a w tym także ju-jitsu, będące matką judo. Jednakże ze względu na politykę szkoleniowo-sportową tego związku, zmierzającą do skoncentrowania wysiłków w celu uzyskiwania coraz wyższego poziomu sportowego w sporcie judo - uchwałą podjętą na kongresie PZ Judo w dniu 31 października 1973 roku - wymienione sformułowanie w statucie związku zostaje skreślone. W ten sposób judo zaczęło rozwijać się osobno, stając się dyscypliną sportową, a nie sztuką walki. W 1993 r powstaje polski związek Ju-Jitsu.
Pierwszy srebrny medal olimpijski (Monachium '72) zdobył dla Polski Antoni ZAJKOWSKI.
Na Olimpiadzie w Montrealu w 1976 roku Marian TAŁAJ zdobył brązowy medal a Marian STANDOWICZ zajął V miejsce.
Na igrzyskach w 1980 roku w Moskwie brązowy medal wywalczył Janusz PAWŁOWSKI. Z mistrzostw świata i Europy wracali z laurami: Antoni ZAJKOWSKI, Antoni REJTER, Marian TAŁAJ, Edward ALKŚNIN, Zbigniew BIELAWSKI, Adam ADAMCZYK, Janusz PAWŁOWSKI. To nazwiska po1skich judoków, które zapisały się w kronikach światowego i europejskiego judo. Następne pokolenie znakomitych sportowców przejęło dorobek swych. poprzedników i dopisało do niego nowe. chlubne karty. Filarem, wykreowanej już polskiej szkoły judo stał się legendarny dziś Ryszard ZIENIAWA, ówczesny trener kadry narodowej. zwany powszechnie Mistrzem.
Podopieczni Zieniawy zdobyli ponad 30 medali na igrzyskach olimpijskich, mistrzostwach świata i Europy. Historyczną listę polskich medalistów tego okresu otwierają: dwukrotny mistrz olimpijski Waldemar LEGIEŃ i srebrny medalista igrzysk Janusz PAWŁOWSKI. A figurują na niej tacy zawodnicy jak: Wojciech Reszko, Wiesław Błach, Rafał Kubacki, Andrzej Dziemianiuk, Andrzej Sądej, Krzysztof Kamiński, Andrzej Basik i Jerzy Kolanowski Do głosu doszły również panie. Ich osiągnięcia są tym bardziej godne podkreślenia, że judo kobiece musiało przecierać całkiem nowe szlaki. Gdy w latach siedemdziesiątych na szeroką skalę zaczęto tworzyć i umacniać tę dyscyplinę wśród pań, zespół reprezentacji kobiecej powierzono pieczy Jacka SKUBISA.
Pierwszy "żeński", brązowy medal na mistrzostwach świata zdobyła Joanna MAJDAN (Wiedeń '84), następne Maria GONTOWICZ-SZAŁAS (Mastricht ' 86) i Bogusława OLECHNOWICZ (Essen ' 87).
Także w mistrzostwach Europy w 1985 roku, Polki doskonale wystartowały; zdobywając jeden złoty i trzy brązowe medale!
Nieco później, młodą historię dorobku kobiecego judo zwieńczyła sukcesem Beata MAKSYMOW, zdobywając w Hamilton tytuł Mistrzyni Świata.
Praca zawodniczek i zawodników, trenerów i działaczy przyniosła plon w postaci dynamicznego rozwoju judo w Polsce i całej listy pięknych osiągnięć sportowych.
Po zdobyciu przez Beatę MAKSYMOW i Rafała KUBACKIEGO tytułów Mistrzów Świata w 1993 roku. jeszcze wielokrotnie słuchaliśmy ze wzruszeniem dźwięków "Mazurka Dąbrowskiego" podczas ceremonii wręczania medali i sportowych tytułów. W 1994 roku na Mistrzostwach Europy w Gdańsku Polacy zdobyli aż 6 medali!
Do grona zwycięzców i medalistów należeli: Paweł NASTULA, Rafał KUBACKI, Beata MAKSYMOW, Jarosław LEWAK, Larysa Ewa KRAUZE.
Kolejne trofea to medale Mistrzostw Świata w 1995 roku Pawła NASTULI, Anety SZCZEPAŃSKIEJ i Małgorzaty ROSZKOWSKIEJ. Pamiętną kartę historii polskiego judo uświetniły dwa olimpijskie medale z igrzysk w Atlancie: złoto Pawła NASTULI i srebro ANETY SZCZEPAŃSKIEJ. Nasz kraj morze poszczycić się poziomem młodszych adeptów. Polska Kadra Narodowa Juniorów wywalczyła również wiele medali na MŚ i ME.
Podczas czterdziestu lat istnienia judo w Polsce , polscy zawodnicy i zawodniczki zdobyli 120 medali na mistrzowskich imprezach najwyższej rangi w tym : 8 na Igrzyskach Olimpijskich , 23 na Mistrzostwach świata i 89 na Mistrzostwach europy.

( taki krutki pościk aż się spociłem...)

>